mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Octavia: Lider średniaków

Skoda Octavia: Lider średniaków

5 360. Taka liczba sprzedanych egzemplarzy w 2006 roku pozwoliła zająć Skodzie Octavii II, czołowe miejsce w zestawieniu najbardziej popularnych samochodów w Polsce. W zasadzie można przyjąć, że czeski reprezentant klasy średniej został liderem tego segmentu bowiem pod względem liczby sprzedanych aut Octavia drugiej generacji przegrała tylko... z jej poprzedniczką, Octavią Tour. Postanowiliśmy ponownie przyglądnąć się temu liderowi, tym razem jednak w wersji kombi 1.9 TDI i automatyczną skrzynią DSG.

Skoda Octavia: Lider średniaków

Bez wątpienia Skoda Octavia II Combi należy do grona najpopularniejszych aut rodzinnych ale też i flotowych. Stąd można tłumaczyć duże zainteresowanie tym modelem w Polsce, na rynku, gdzie mimo wszystko nadal pierwsze skrzypce przy wyborze auta gra stosunek ceny wymiernej do jakości. Mimo kilku niedociągnięć, pierwsza generacji Octavii udowodniła, że trafiła w gusta (portfele?) polskich klientów. Druga, co pokazują wyniki sprzedaży, okazała się jej udaną kopią. Dzięki nowej koncepcji Skody oraz pomocy Volkswagena wyeliminowała dotychczasowe minusy poprzedniczki i wiele wskazuje na to, że w niedługim czasie to ona zajmie tron wśród aut klasy średniej, czy to się komuś podoba czy nie.

Stylistyka: V-ka i kokon
Czeska ale i tak mimo wszystko niemiecka. Tym bardziej, że podstawą do budowy drugiej generacji Octavii była zmodyfikowana płyta podłogowa VW Golfa V. Stąd też samochód, obojętnie czy to w wersji liftback czy kombi nie pozbył się typowo niemieckich manier i naturalnie konotacji z poprzednikiem.

Jeżeli szukać u Octavii plusów to zdecydowanie z przodu. Maska w kształcie trapezu lub jak mówi nasz redakcyjny kolega „V-shape” – bo tak czeski producent nazywa charakterystyczny kształt maski silnika - to najciekawiej zaprojektowany element nadwozia. Im bliżej tyłu tym nudniej, bez fajerwerków, bez polotu co nie oznacza, że ten czesko-niemiecki pragmatyzm wywiera demolujące duszę estetyka złe wrażenia.

Nawet w „budzie” kombi, Skodzie nie można odmówić wyglądu auta solidnie wykonanego. Identyczna długość karoserii (4572 mm) i ten sam rozstaw osi (2578 mm) co w liftback-u powoduje, że mimo dodatkowego kokonu w tylnej części Octavia może się pochwalić zachowawczą acz zwartą i rozsądnie zbalansowaną figurą. Niektórzy nawet twierdzą, że wszystkie Skody w kombi prezentują się znacznie lepiej niż hatchbacki i liftbacki... być może.

Wnętrze: Balansowanie
Gdyby na wyjątek dla Octavii można było stworzyć dodatkową klasę pomiędzy autami kompaktowymi i tymi z klasy średniej to biorąc pod uwagę architekturę wnętrza oraz jakość użytych materiałów produkt Skody byłby liderem (dość często to słowo pojawia się w tym teście) tego hybrydowego segmentu. Czy w tym aspekcie bliżej mu do rozmiaru D czy jednak mniejszego C w zasadzie trudno jednoznacznie stwierdzić i pewnie o to chodziło również samemu producentowi, który w ten sposób może unikać trudnych pytań. Ale czy przypadkiem druga strona medalu nie jest taka, że dzięki temu Skoda podkrada klientów z jednego i drugiego koszyka?

Wracajmy jednak do środka. Nie da się ukryć, że wnętrze i nie tyle jakość użytych materiałów – bo ta jest naprawdę dobra – ale forma wykonania poszczególnych elementów zostają krok z tyłu za tymi znanymi z aut japońskich, francuskich czy nawet niemieckich z segmentu D. Z drugiej strony brak wariactwa, ekstrawagancji (i tu z kolei z wyjątkami – np. imitacje aluminium na drzwiach, klamkach wewnętrznych, wokół centralnej konsoli i skrzyni biegów) powoduje, że w środku Octavii dość szybko można się oswoić. To ten typ aut do których się po prostu wsiada i jedzie. Funkcjonalności na pewno odmówić jej nie można.

Podobnie zresztą jak komfortu rozumianego przez poprawnie zoptymalizowane miejsce dla kierowcy i ilość miejsca dla pasażerów. Tutaj Octavia zdecydowanie nie odstępuje od czołówki gwarantując w zupełności wystarczającą przestrzeń na nogi i głowę nawet dla kompletu pasażerów. Siedzenia chodź na miano prawdziwie komfortowych nie zasługują, pozwolą pasażerom zająć miejsce na dłuższy czas podróży, a kierowcy zapewnią dobrą pozycję przy pracy. Doceniamy również mnogość schowków i pojemność bagażnika: 580 l. w standardzie i 1620 l. przy całkowicie złożonej tylnej kanapie.

Ogólnie całość prezentuje się zupełnie nieźle. Kiedy jednak biomet za szybami jest niekorzystny, w Octavii także za sprawą wnętrza można po prostu szybciej usnąć niż w innych tego typu samochodach.

Jazda: Więcej plusów niż minusów
Zdecydowanie trudniej jest usnąć jeśli rozochocimy do jazdy 1.9-litrowego Diesla o mocy 105 KM obsługiwanego przez sześciostopniową zautomatyzowaną skrzynię DSG (Direct Shift Gearbox). Mimo sporej wagi (1400 kilogramów) rozpędzanie testowanej Octavii nie przychodziło z wielkim trudem (sprint od 0 do 100 km/h w około 12 s.), jednak przy „autostradowych” prędkościach praca silnika odbijała się na pogorszonej akustyce wewnątrz.

Kto rzadko szarżuje ale też nie jest zawalidrogą powinien znaleźć wspólny język z wysokoprężną Skodą. Cechy charakterystyczne dla typowego średniaka choć Octavia takiego porównania nie powinna się wstydzić.

Do pracy zawieszenia podchodzimy z uznaniem, bowiem z jednej strony zapewnia ono przyzwoitą pracę na dziurawych drogach oraz stabilność w zakrętach. Octavia do końca nie pozbyła się jednak tendencji do podsterowności i przy większych prędkościach w dość zaskakujących momentach wyjeżdża przodem z zakrętu i w takim wypadku nawet pomoc Servotronica jest zbędna.

Wniosek jest więc prosty – sportowe zapędy trzeba ograniczyć do minimum, choć co innego wydaje się mówić sprawnie działająca skrzynia biegów DSG w trybie sport. Taki niby automat niby manual, który można obsługiwać sekwencyjnie. Zestrojony z bezpośrednim przełożeniem i dwoma „mokrymi” sprzęgłami (dwa wałki sprzęgłowe i dwa wałki główne), który w lepszy sposób potrafi poradzić sobie z wysokimi obciążeniami termicznymi. Zaletą takiego mechanizmu jest też precyzyjniejsza, pozbawiona szarpnięć zmiana biegów i brak długiego wkręcenia na obroty silnika. Proces zmiany biegów zostaje zamknięty w ułamkach sekundy poprzez przygotowanie do wbicia kolejnego biegu jadąc jednocześnie na niższym. Krótko mówiąc: Cicho i bezboleśnie.

Bezboleśnie również biorąc pod uwagę wyniki spalania. Około 6 litrów w cyklu mieszanym, od 8 do 8,5 w mieście i 5 w trasie. To przemawia jak najbardziej na korzyść czeskiego kombi.

Podsumowanie: Lider średniaków
Testowana przez nas wersja wyposażeniowa Ambiente zawierała między innymi 4 poduszki powietrzne, ABS z ASR, MSR, MBA i EBV, pełną regulację siedzenia kierowca, elektrykę szyb i lusterek, klimatyzację półautomatyczną Climatic, elektromechaniczne wspomaganie układu kierowniczego, reflektory przeciwmgielne, kierunkowskazy w lusterkach, klamki w kolorze nadwozia, relingi dachowe i komputer pokładowy. Nieźle, tym bardziej, że cena samochodu nie przekroczyła 90 000 zł.

Skodzie Octavii II Combi do czołówki segmentu D jeszcze trochę brakuje (być może w ogóle się tam nie wybiera choć patrząc na modę powiększania wszystkich klas wydaje się to nieuniknione) ale jej konstruktorzy zrobili to co mieli zrobić. Samochód ewoluował w dobrym kierunku. Jest większy od poprzednika, bardziej komfortowy, lepiej zharmonizowany, a co ważne nadal atrakcyjny cenowo. Jak rasowy lider średnich średniaków.

+ ekonomiczny i żwawy silnik
+ intuicyjna obsługa
+ rozsądna cena
- hałas przy większych prędkościach
- nudne wnętrze
- podsterowność

Zobacz pełną specyifkację i listę wyposażenia testowanego modelu

Zobacz TEST mojeauto.pl modelu Skoda Octavia II (liftback)

Dowiedz się więcej o modelu Skoda Octavia II

Zobacz galerię zdjęć testowanego modelu

Czytaj także:

Octavia na terenowo - pierwsza jazda 2007-02-22

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Octavia
Skoda Octavia
Cena podstawowa już od: 66 670 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Skoda Octavia Wszystko o Skoda
Tematy w artykule: Skoda Skoda Octavia

Podobne wiadomości:

Studenci Skody zbudowali elektryczne buggy

Studenci Skody zbudowali elektryczne buggy

Aktualności 2017-06-21

Skoda Karoq – skąd się wzięła nazwa?

Skoda Karoq – skąd się wzięła nazwa?

Aktualności 2017-06-13

Komentuj:

~leszekj 2009-11-30

Hmm.... tak Was czytam i powiem tak : jezdziłem wczesniej 4 lata mondkiem 2001 TDDI 115 koni m in xenon i td i tp teraz kupilem octavkę II 1,9 TDI elegance z xenonnami pamiecią foteli navi itp i .........porażka :( Mondkiem sie lepiej pomyka :( Fakt ze to Moj pierwszy nie -Ford od 15 lat ale porażka - niewygodne fotele , brak podparcia lędzwiowego, trzęsie, siedz sie jak na furmance, zawieszenie , układ kierowniczy porażka :( Uff..... w zasadzie to chciałem skode octavie ale .........ona ma 181 tys km przebiegu a mondek 233 tyś km i ............wole mondka :(

~leszekj 2009-11-30

Hmm.... tak Was czytam i powiem tak : jezdziłem wczesniej 4 lata mondkiem 2001 TDDI 115 koni m in xenon i td i tp teraz kupilem octavkę II 1,9 TDI elegance z xenonnami pamiecią foteli navi itp i .........porażka :( Mondkiem sie lepiej pomyka :( Fakt ze to Moj pierwszy nie -Ford od 15 lat ale porażka - niewygodne fotele , brak podparcia lędzwiowego, trzęsie, siedz sie jak na furmance, zawieszenie , układ kierowniczy porażka :( Uff..... w zasadzie to chciałem skode octavie ale .........ona ma 181 tys km przebiegu a mondek 233 tyś km i ............wole mondka :(

~ale ... 2007-11-06

Do użytkownika "Do przedmówców" Gościu sam się użalasz że ludzie czepili się twojej skodzianki a na koniec sam obrzucasz błotem inne samochody. Co do Primery - poprzedni model - z pewnością lepsza od skody - jeździłem dwoma autami - w skodzie wszystko trzeszczy - w nissanie nic - ten feler eliminuje takie samochody w moich oczach - trzeszczenia nie zniósłbym jeżdżąc co dzień takim autem. Primera owszem bez charakteru ale niezawodna - a skoda bez charakteru, trzeszcząca, droga jak Avensis o 2 kasy wyższy - wytwór marketingowców którzy wciskają te auta ludziom nie znającym tematu

~DYMEK 2007-05-05

oj przerażająca jest wasza tolerancja. w końcu nie wszyscy mogą jeździć furami za nie wiadomo jaką kase. uważam że octavia jest całkiem przyjemnym autem i bardzo funkcjonalnym. a fanów sportowej jazdy zapraszam do z4 lub s2000. pozdrawiam

~ania 2007-03-24

nie ma się co dziwić kiepskiemu wykonaniu ,bo to kiepski samochód dla kiepskiego,najpopularniejszy bo tani dlatego bezrobotni kiepscy mają wreszcie swój kiepski wóz.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Jedna tablica, wiele pojazdów - pomysł Liroya wraca
Jedna tablica, wiele pojazdów - pomysł Liroya wraca
Rząd zajął się propozycją zgłoszoną przez posła Piotra Liroya-Marca. Być może już niebawem nie trzeba będzie wymieniać tablic rejestracyjnych po zakupie używanego samochodu - będą one przypisane do kierowcy zamiast samochodu.