mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Octavia Scout: Misja Genewa

Skoda Octavia Scout: Misja Genewa

Kilka tygodni temu postanowiła do nas zawitać świeżutka Skoda Octavia Scout, czyli samochód, który pod mocną wątpliwość poddaje sens istnienia SUV-ów. Czeskie kombi z napędem 4x4 jeszcze dobrze nie ostygło po zawitaniu do Wrocławia, a już czekała na niego niespodziewana misja, w której pokonała luksusowego Mercedesa. I wcale nie musiała wyjeżdżać poza asfalt!

Skoda Octavia Scout: Misja Genewa

Początek marca w świecie motoryzacji kojarzy się tylko z jedną destynacją. Są to targi motoryzacyjne w Genewie. Zatem, jak co roku, redakcyjna ekipa skoro świt stawiła się karnie pod budynkiem redakcji i zaczęła się pakować do samochodu. Pierwszym wyborem nie była jednak Skoda Octavia.

Stojący na parkingu Mercedes Klasy C przebywający na teście długodystansowym miesięcznika auto motor i sport  kusił swoim premium-wyglądem i wyposażeniem na tyle, że zapadły decyzje, by zapakować się właśnie do niego. Czterech rosłych mężczyzn plus dziesiątki kilogramów kamer, aparatów, statywów i świeżo uprasowanych koszul nie udało się jednak zmieścić w całości do luku bagażowego, którego pojemność wynosiła 480 litrów. Część ładunku musiała trafić między tylnych pasażerów. Po chwili ruszyliśmy w drogę, lecz bardzo szybko zdaliśmy sobie sprawę, że kilkunastogodzinna podróż w takich warunkach wpłynie na nas gorzej niż półroczna odsiadka we Wronkach. Zapakowani po sufit wyglądaliśmy jak ekipa śniadolicych dżentelmenów sprzedających okazyjnie "tanie złoto" na autostradzie A4.

Przyszedł czas przeprosić się ze Skodą. Szybko okazało się, że mający niemal identyczną długość Scout przyjął cały bagaż bez zająknięcia. Jednak 610 litrów pojemności bagażnika robi kolosalną różnice. Na szczęście nasz bagaż udało się zmieścić pod zamykaną roletą, więc nie trzeba było się martwić, że podczas gwałtownego hamowania na autostradzie coś katapultuje się z czeluści bagażnika.

Pierwszy etap prawie 1300-kilometrowej podróży zdecydowałem się spędzić na tylnej kanapie. Trasa do Genewy, choć przebiega w całości po autostradach, jest niezłym sprawdzianem komfortu dla każdego samochodu. Okazało się, że miejsca na nogi jest tyle, że pasażer z tyłu o wzroście ponad 1,85 m może nie dotknie kolanami fotela kierowcy. Jeśli chodzi o szerokość (a pasażerowie siedzący z tyłu do najwęższych nie należeli), to również nie można było mieć zastrzeżeń. Wyciągany podłokietnik ma na tyle rozsądną wielkość, że nie musieliśmy przepychać się łokciami. W porównaniu z Mercedesem, prawdziwa klasa biznes. Brakowało tylko podgrzewanej tylnej kanapy, co odczujemy jednak wyłącznie zimą, a także rolet w szybach bocznych, które niwelowałyby ostre promienie słoneczne. Wyposażeniem, które nas zaskoczyło za to in plus, była przetwornica 220V, która pozwoliła nie tylko na ładowanie smartfonów, ale także podpięcie laptopa.

Podczas autostradowej podróży można docenić całkiem dobre wyciszenie Octavii w wersji Scout. Pasażerowie na tylnej kanapie mogli nie tylko rozmawiać półszeptem między sobą, ale także nawiązywać komunikację z tymi, którzy siedzą z przodu. Na polskim odcinku (do 140 km/h) nie było problemu. Głośno robiło się dopiero po wjeździe na niemiecką autostradę, gdzie auto rozpędzało się do prędkości o 20-30 km/h większych. Jak na pojazd z prześwitem wynoszącym 17 cm jest całkiem nieźle. Projektanci zadbali odpowiednio niski współczynnik aerodynamiki.


Niemiecki odcinek trasy to najlepszy moment, by sprawdzić dynamikę jednostki, która znalazła się pod maską Octavii Scout. Silnik 2.0 TDI w najmocniejszej odmianie dysponuje 184 KM maksymalnej mocy. Ta sama jednostka gra w wysokoprężnej wersji modelu RS. Dokładamy do tego 380 Nm szczytowego momentu obrotowego, dostępnego już przy 3 250 obr./min.

Według danych katalogowych uternowiona Octavia rozpędza się do setki w 7,8 sekundy. Prędkość maksymalna to 219 km/h. Na niemieckiej autostradzie nie było problemów z wyprzedzaniem czy utrzymywaniem dynamicznego tempa. Kilka razy wydawało nam się, że to już wszystko na co stać Skodę, ale wystarczyło zrobić kick-down wciskając pedał w podłogę, a czeski pocisk uruchamiał rezerwy mocy. Na pochwałę należy również zachowanie auta przy wysokich prędkościach. Auto stabilnie trzymało się drogi, po części dzięki napędowi na wszystkie koła.

Średnie spalanie podczas bardzo dynamicznej jazdy utrzymywało się na poziomie 8,5 l/100 km. Najmniejsze spalanie osiągnęliśmy na polskiej "autostradzie" z ograniczeniem do 110 km/h, gdzie wynosiło ono 6,5 l/100 km. Przy tak długiej trasie nieoceniona jest automatyczna przekładnia. W tym wypadku była to dwusprzęgłowa skrzynia DSG, czyli znana pozycja od koncernu VAG. Sześć biegów było wystarczające, ale siódmy z pewnością pozwoliłby jeszcze trochę zmniejszyć spalanie.

Ciężko w takich warunkach wypowiadać się o pracy zawieszenia, ale na szwajcarskim odcinku autostrady warunki diametralnie się zmieniły. Z delikatnej i słonecznej wiosny w deszczową i marznącą ulewę. Na lekkich łukach auto stabilnie trzymało się drogi, do akcji ani razu nie wkroczył system kontroli trakcji. Ta wersja została wyposażona w system EDS, czyli elektroniczny mechanizm różnicowy. Przy pomocy czujników system dba o to, żeby siła napędowa była przenoszona na bardziej przyczepne koło. Warto też pochwalić układ hamulcowy, który kilka razy został użyty z pełną mocą.

Po kilkunastu godzinach, zmęczeni, ale w całkiem przyzwoitych warunkach dotarliśmy do Genewy. Jednak jak to zwykle o tej porze, Genewa przywitała nas korkami. Jednak miało to też swoje plusy. Szklany dach zwiększa pole widzenia podczas powolnego przejazdu przez miasto. A w stolicy szwajcarskiego franka naprawdę jest co oglądać...

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Octavia
Skoda Octavia
Cena podstawowa już od: 63 960 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~FX 2015-03-26

Wszystkie te wersje lekko uterenowione tak mają. Passat alltrack kosztuje 50% więcej niż zwykły, podobnie Skoda.

~jajek 2015-03-26

super auto, tylko ta cena brrr aż mie sie niedobrze zrobiło jak ją zobaczyłem

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport