mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Octavia Scout: (Nie)Dzielny harcerz

Skoda Octavia Scout: (Nie)Dzielny harcerz

Życie w korporacyjnej, miejskiej dżungli to czasami nieustanny survival. Przekłada się to na sposób korzystania z wolnego czasu. Zamiast spędzać go na rodzinnym pikniku wszyscy chcą być teraz aktywni, ambitni, zdobywać nowe szczyty i przecierać nieodkryte szlaki. Skoda wpasowuje się w ten nowy trend na rynku, chcąc zdobyć kawałek tortu, który był do tej pory zarezerwowany dla marek premium. Octavia Scout ma być narzędziem, które w tygodniu pracuje u nas na pełen etat, a w weekendy ma ciężkie i aktywne nadgodziny.

Skoda Octavia Scout: (Nie)Dzielny harcerz

Skoda Octavia to bardzo popularny samochód. Sprawdza się jako samochód do pracy, bez problemu nadaje się do roli auta rodzinnego. Oprócz klasycznego modelu rodziny 2+1, przewiezie jako bonus teściową oraz psa. Wersja kombi pozwoli już w takim składzie pojechać na wakacje. Czeski producent poszedł tym tokiem myślenia jeszcze dalej i wprowadził do projektu kilka modyfikacji estetyczno-mechanicznych. W efekcie powstało auto które może zabrać każdego wszędzie. Przynajmniej teoretycznie.

Skoda Octavia Scout miała być tańszą, ale bardzo konkurencyjną alternatywą dla aut takich jak Audi A6 Allroad, Volvo XC70 czy Subaru Outback. W każdym razie nie można zestawić tych samochodów w prostej linii naprzeciwko siebie, bo prezentują one całkiem inny poziom wykonania, a poza tym są w odległych przedziałach cenowych. Jednak amatorów aktywności poza-asfaltowej jest coraz więcej, a nie każdego stać na to żeby w cenie dobrego mieszkania sprawić sobie cztery kółka z napędem na cztery koła.

Stylistyka: Pozornie większy
Trzeba szczerze przyznać, że przez swoją popularność Skoda Octavia jest samochodem, którego bryła zdążyła się opatrzyć. Jednak są dwie wersje tego modelu, które przyciągają spojrzenia ciekawskich. Jedna z nich to sportowa odmiana RS, która mieliśmy okazję przetestować. Druga to oczywiście bohater naszego testu, czyli Octavia Scout.

Na pierwszy rzut oka można ją poznać po charakterystycznych dodatkach. Patrząc na suche dane techniczne wydaje się, że samochód nieco się wydłużył i urósł. W głównej mierze są to jednak przyrosty optyczne. Auto otrzymało specjalne nakładki na zderzaki, a jego zawieszenie zostało nieznacznie podniesione, aby dodać efektu "terenowości". Wracając do pierwszego elementu to chodzi tutaj o ciągnące się od zderzaków po nadkola matowe plastiki, które mają chronić karoserię przed zadrapaniami.

 

Pod nimi zamontowano coś co ma przypominać tzw. płyty ślizgowe, ale w rzeczywistości są to plastiki pomalowane na kolor mający przypominać blachę. Nie jest to efekt cięcia kosztów. Takie elementy znajdziemy też w droższych autach, mających bardziej terenowe aspiracje niż Skoda Octavia.

Poza tym auto praktycznie nie różni się od standardowej wersji Octavii. W razie wątpliwości wszystkie niejasności rozwiewa napis na tylnej klapie, dający do zrozumienia, że oto przed nami dumnie stoi Scout z napędem na cztery koła. I w dodatku niczego się nie boi.

Wnętrze: Ergonomiczna szarość
Po wejściu do środka znany widok. Przynajmniej dla tych, którzy mieli okazję obcować z normalną Octavią. Producent odważył się jednak na lekką dozę ekstrawagancji i dodał na lewarku skrzyni biegów napis "4x4". Z kolei po stronie pasażera na wysokości schowka zamontował specjalny uchwyt, który przyda się w momencie kiedy kierowca zapomni się i będzie zbyt mocno "powoził" w terenie.

Jeśli ktoś pominął część poświęconą stylistyce i sugerował się, że większe wymiary nadwozia oznaczają więcej miejsca w środku, jest w wielkim błędzie. Przestrzeń jest co prawda w zupełności wystarczająca, chociaż wiadomo - im więcej, tym lepiej. Przednie fotele są słabo wyprofilowane, co odbija się podczas ostrego pokonywania zakrętów, ale odwdzięczają się za to wygodą. Dłuższa trasa nie zmęczy osób o wzroście przekraczającym średnią krajową. Co więcej można na nich uciąć nawet krótką drzemkę. Siedziska można regulować we wszystkich kierunkach, w standardzie jest nawet regulacja odcinka lędźwiowego.

Z tyłu zmieszczą się co prawda trzy osoby, ale ta najmniej zasłużona może odbywać "karną" podróż na środkowym miejscu. Cała kanapa jest dość płasko wyprofilowana, ale w miejscu gdzie można rozłożyć podłokietnik jest naprawdę mało komfortowo. Miejsca na kolana jest dosyć dużo. Powody do narzekań mieć mogą tylko bardzo wysokie osoby.

Octavia Scout oferuje dużo miejsca w schowkach i wszelakich uchwytach, ale także w kwestii przestrzeni bagażowej. Do wykorzystania mamy w standardzie 580 litrów bagażnika, który posiada regularny kształt i podwójne dno. Gdy złożymy siedzenia przestrzeń kosztem dwóch pasażerów powiększa się a do 1.620 litrów.

Jazda: Klasyka gatunku
Skoda Octavia Scout ma oryginalny wygląd oraz wnętrze dające możliwości. Czego chcieć więcej. Oczywiście, że pierwiastka wyjątkowości. Z pewnością nie jest nim silnik TDI o pojemności dwóch litrów wyposażony w nieśmiertelne pompowtryskiwacze.

Nieodłacznym elementem każdego skauta jest plecak i saperka, tak więc tutaj na niezbędnym wyposażeniu jest napęd na cztery koła realizowany przez system Haldex drugiej generacji. To on jest odpowiedzialny za "być albo nie być" Octavii poza utwardzonym przez asfalt szlakiem. Standardowo napęd jest przekazywany na przednią oś, natomiast w razie potrzeby błyskawicznie nawet 50 procent może zostać przeniesione na tylną oś. Wszystko dzieje się na tyle szybko, że Skoda jest w stanie wyrwać się z wielu opresji. Co więcej napęd 4x4 działa także przy biegu wstecznym.

Nie jest to co prawda wymarzone auto do off-roadu, ale wyobraźmy sobie wiele sytuacji z naszego życia, kiedy ciężka przednia oś ugrzęzła gdzieś w piasku, błocie czy śniegu i musieliśmy kombinować żeby wyjechać. Tutaj ten problem nie istnieje. Na pomoc przychodzi tylna oś, która łapie przyczepność i pozwala się wygramolić. Jak na Scouta przystało, mokrych leśnych duktów się nie boi, a nawet zjazdów czy podjazdów pod ostry kąt. Autem tym można także spokojnie brodzić w wodzie sięgającej po zderzaki, lecz tutaj wskazane jest zachowanie umiaru i spokojnego tempa jazdy. Oczywiście te wszystkie właściwości pozwalające wyjechać poza asfalt punktują w momencie kiedy na drodze jest mokro. Auto startuje jak z procy, bez buksowania kół. Na zakrętach ciężko jest mówić o podsterowności. Samochód jedzie jak po sznurku.

140-konny silnik jest jednak dobrą opcję jeśli chodzi o ekonomikę jazdy. Przy gabarytach tego samochodu bardzo wyczuwalna jest turbodziura. Elastyczność silnika jest na przyzwoitym poziomie, jednak podczas wyprzedzania bardzo często zdarza się sięgnąć po lewarek skrzyni biegów, który z kolei działa bardzo precyzyjnie.

Kolejny plus to spalanie. Co prawda za silnik Diesla trzeba trochę dopłacić, ale jazda nie rujnuje naszego portfela. Podczas tras poza miastem samochód zadowoliło 6,5l/100km oleju napędowego. Dynamiczna jazda miejska wzmogła apetyt do 8,5l/100km.

Podsumowanie: Drogo?
Przy przeglądaniu cennika w pierwszym momencie można zaliczyć tzw. szok cenowy. Najtańszy Scout z silnikiem Diesla kosztuje przeszło 110 tysięcy złotych. Za wersję z silnikiem FSI zapłacimy około 6 tysięcy złotych mniej, ale pomimo tego i tak jest to już pokaźna kwota. Spójrzmy jednak na to z nieco innej perspektywy.

Za tą cenę otrzymujemy w pełni wyposażony samochód. Na pokładzie jest bowiem ESP, EDS, czujniki parkowania, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, komputer pokładowy, pełen zestaw poduszek powietrznych, tempomat, czujniki deszczu, przyciemnione szyby, felgi aluminiowe oraz wiele innych mniej lub bardziej znaczących dodatków. Nie wspominając już o napędzie na cztery koła. Jeżeli ktoś nie przejmuje się tym, że na masce widnieje znaczek Skody, już od pierwszych chwil będzie bardzo zadowolony z tego auta. Za tą cenę nie znajdziemy na rynku równie uniwersalnego samochodu z tak bogatym wyposażeniem.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Octavia
Skoda Octavia
Cena podstawowa już od: 63 960 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~aaa 2008-11-10

Gdyby była (nawet z tymi pompowtryskiwaczami) za około 90-95 tysięcy to by była rewelacja. Tak, 90 tysięcy i tak z 96 za wersję z DSG byłoby optymalnie. Ale ponad 110 za golasa z dieslem? Żart?

~gilu 2008-11-10

kocham takie komentarze.... jak nie masz nic konstruktywnego do dodania to milcz lepiej jeden z drugim. Poza ceną, jak dla mnie zdecydowanie w tym przypadku wygórowaną, bez względu na poziom wyposażenia, auto jak najbardziej może być.

~fifi 2008-11-10

Dwie sprawy: 1. Auto faktycznie bardzo praktyczne, dobre, wdzięczne itd. 2. Niestety, cena jest trudna do zniesienia, tym bardziej kiedy wiem, że ogólnie Octavia przestała już być pozycjonowana jako tania marka i coraz częściej nalezałoby ją porównywać raczej z Oplami, Fordami

~roman 2008-11-10

auto dla plebsu

~leon h. 2008-11-10

chocby nie wiem co dodali zawsze to bedzie tylko SKODA.....

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport