mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Superb Combi: Długodystansowiec

Skoda Superb Combi: Długodystansowiec

Są tacy aktorzy, którzy są przypisani i najlepiej się czują w jednym typie ról. Są też takie samochody, które są przypisane do jednego typu zadań. Po tygodniu spędzonym za kierownicą Skody Superb w wersji kombi chyba już wiem, w jakiej roli będzie się ten model czuł najlepiej.

Skoda Superb Combi: Długodystansowiec
A wszystko dzięki temu, że przed flagowym modelem Skody postawione zostało dość konkretne zadanie w postaci pokonania prawie tysiąca dwustu kilometrów, z czego ponad 800 km wiodło przez autostrady, zaś pozostałe kilometry przez różnej jakości drogi Podkarpacia. Dzięki tak sprecyzowanemu zadaniu Superb miał okazję wykazać się w różnych warunkach drogowych, a kilkugodzinne odcinki spędzone bez przerwy w aucie pozwoliły lepiej poznać jego wady i zalety.

Długie, ponad 4,8-metrowe nadwozie Superba Combi i rozstaw osi liczący 2.761 mm już na wstępie "załatwiają sprawę", rozkładając konkurencję na łopatki. I to zarówno pod względem ilości miejsca w kabinie, jak i w bagażniku. Miejsca jest tyle, że wysoki kierowca i tak nie odsunie maksymalnie do tyłu swojego fotela, a nawet gdyby tak uczynił, siedzący za nim pasażer nie będzie kolanami dotykać jego oparcia. Podróż na tylnej kanapie jest niezwykle komfortowa niczym w prawdziwej limuzynie. Nie ma się więc co dziwić, że patrzący na każdą wydaną złotówkę prezesi firm czy też prezydenci/burmistrzowie większych miast (chyba są tacy...?) często sięgają właśnie po Skodę Superb.

Choć odmiana kombi raczej do tej roli nie pasuje, to jednak świetnie się nada jako auto rodzinne. Na początek niby mało istotny szczegół - długie i szeroko otwierające się drzwi - pozwalają jednak łatwo wsiąść do środka czy też np. zamontować fotelik dziecięcy i umiejscowić w nim naszą pociechę. Przednie fotele, elektrycznie regulowane, pozwalają szybko ustawić optymalną pozycję, choć mają też pewne wady. Szerokie siedziska i oparcia za słabo opatulają szczupłych kierowców, są nieco za twarde, a poza tym wysoka osoba będzie zawadzać głową o podsufitkę. Przy dłuższych podróżach docenimy sporo przydatnych schowków, uchwytów i półeczek. Pomieszczą one niezliczoną liczbę drobiazgów, których często nie mamy gdzie upchnąć.

Do miana największego atutu tej wersji nadwoziowej Superba aspiruje przeogromny bagażnik. 633 litry pojemności pozwolą zapakować wszystkie nasze ciuchy i całą zawartość lodówki, co nie tylko przy przeprowadzkach, ale przede wszystkim przy wakacyjnych wojażach ma niebagatelne znaczenie. A jeśli będziemy chcieli przewieźć któryś z domowych sprzętów? Superb również się sprawdzi. Wystarczy tylko złożyć oparcia tylnej kanapy, by mieć prawie 1900-litrową powierzchnię. Jak przystało na funkcjonalne auto, w bagażniku nie brakuje praktycznych rozwiązań w postaci siatek mocujących, haczyków, schowka w podłodze czy aluminiowej przegrody przesuwanej po specjalnych szynach. Dzięki temu drobne bagaże nie będą latały niczym kulka na fliperach. Całość uzupełnia elektrycznie otwierana klapa bagażnika, zamykająca się po naciśnięciu przycisku.


Wykończenie wnętrza Superba jest zgodne z naszymi oczekiwaniami. Nie jest to wprawdzie poziom godny segmentu premium, ale też i Skoda nie oszczędzała specjalnie na użytych materiałach. Tworzywa są miłe w dotyku, nie są też zbyt twarde. Jasna tapicerka siedzeń ożywia wnętrze, a drewnopodobne elementy dodają eleganckiego smaczku. Jeśli stać cię (4,5 tys. zł), warto dopłacić do panoramicznego, elektrycznie otwieranego szklanego dachu. Pewne zarzuty można mieć do szerokich przednich słupków, które przy zakrętach trochę za bardzo ograniczają widoczność. Zbyt intensywne słońce z kolei zmniejsza czytelność wyświetlacza pokładowego.

Elegancką linię można dostrzec także z zewnątrz. Superb po liftingu ma przede wszystkim zmieniony pas przedni, z odświeżonym logo marki i nowym kształtem świateł z diodami. Nasz egzemplarz dodatkowo przyciąga uwagę chromowanymi obwódkami oraz posrebrzanymi relingami. Całość może nie rzuca na kolana, ale w świecie Skody design Superba Combi prezentuje się ciekawie.

Przed rozpoczęciem testu miałem pewne obawy co do wersji silnikowej, jaka miała do mnie trafić. Dwulitrowy diesel o mocy 140 KM przy masie własnej wynoszącej 1631 kg mógł być za słaby. I był, ale tylko momentami. Jazda podgórskimi, krętymi drogami wymagała mocniejszego wciskania pedału przyspieszenia, redukcji przełożeń, a i tak Skoda niespecjalnie rwała się do szybszej jazdy. A przy tym zabiegom tym towarzyszył większy hałas. Zastanawiam się, jak by sobie poradziła ta wersja Superba w prawdziwych górach, np. na szlakach alpejskich.

Większy hałas z komory silnika będzie do nas docierać również podczas jazdy autostradą, gdy wskazówka prędkościomierza zacznie przekraczać dozwolone u nas prędkości. Nie znaczy to, iż 140-konny Superb nie pojedzie 180 km/h, a nawet i więcej (maksymalna prędkość wg danych producenta wynosi 208 km/h), jednak wyraźnie jednostka napędowa będzie się już wówczas męczyć. Z drugiej jednak strony - wakacyjny wyjazd, miła atmosfera, na pokładzie dzieci - żaden ojciec rodziny nie będzie w takich okolicznościach myślał o biciu rekordów prędkości.

Już prędzej będzie myślał o czymś innym. O spalaniu. I w tym aspekcie Skoda Superb z całą pewnością go zadowoli. Podczas naszej testowej podróży autostradą Superb spalił średnio 7,2 l/100 km. Oczywiście można nieco zwolnić i zaoszczędzić na paliwie. Po zjechaniu z szybszych dróg zużycie paliwa spadło do ok 5,5 l/100 km. Wynik jak na auto z segmentu D więcej niż zadowalający.

Długie nadwozie nie sprzyja zwrotności i bardziej kręte odcinki nie należą do ulubionych miejsc na szlaku Superba, co jednak nie oznacza, że sobie z nimi nie poradzi. Wspomniane słabe podparcie boczne, możliwe przechyły nadwozia nie będą zachęcać do ostrzejszego dociskania gazu na zakrętach, jednak auto zachowuje cały czas stabilność i trudno wyprowadzić je z równowagi, a występujące oznaki podsterowności są łatwe do opanowania. Układ kierowniczy działa precyzyjnie, choć miłośnicy dynamiczniejszej jazdy będą narzekać, że jego reakcje mogłyby być bardziej wyostrzone. Napęd 4x4 wykorzystujący sprzęgło Haldex oraz układ ESP są również gotowe do pomocy w bardziej ekstremalnych warunkach.

A przy tym Superb kombi cały czas oferuje wysoki poziom komfortu. Zawieszenie radzi sobie bez większych wysiłków z większością nierówności, jaki można spotkać na naszych drogach. Działa przy tym cicho i tylko lekkim kołysaniem informuje pasażerów, że oto koła musiały się zmierzyć przed chwilą z jakąś przeszkodą. Do wysokiego poziomu dostosowuje się także 6-biegowa skrzynia mechaniczna. Do zmiany przełożeń nie musimy używać większej siły, biegi załączają się szybko i precyzyjnie. Niestety zwolennicy automatycznej przekładni DSG będą mieć dylemat. Albo zrezygnować z napędu na wszystkie koła, albo postawić na mocniejszy, 170-konny silnik. Wersja Superba z dieslem o mocy 140 KM nie jest dostępna w konfiguracji jednocześnie z napędem 4x4 i skrzynią DSG.

Do kilku wyżej wymienionych atutów, Skoda Superb dorzuca jeszcze jeden. Cenę. Obecnie najtańszego Superba Combi możemy już nabyć za kwotę nieco tylko powyżej 70 tys. zł. To brzmi trochę jak żart, nawet gdy będzie to tylko wersja z silnikiem 1.4 TSI o mocy 125 KM, bowiem takiej ilości auta nie dostaniemy nigdzie za takie pieniądze. Ceny dwulitrowej odmiany zaczynają się od 87 tys. zł, przy czym napęd 4x4 to dodatkowe 9 tys. zł. Nasz testowy egzemplarz (wersja Elegance) kosztuje już minimum ok. 120.000 zł, co i tak jest mniejszą kwotą niż gdybyśmy sięgnęli po porównywalną ofertę w salonach konkurencji.

Przestronne wnętrze, ogromny bagażnik, komfortowe właściwości jezdne i atrakcyjna cena przy stosunkowo bogatym wyposażeniu czynią z Superba kombi propozycję godną rozważenia. Szczególnie, jeśli mamy w planach częste wyjazdy, w których przyjdzie nam pokonywać "na raz" setki, jeśli nie tysiące kilometrów. Do takich zadań Skoda Superb Combi wydaje się być stworzona, nawet jeśli brak jej jakiejś bardziej agresywnej nutki.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Superb
Skoda Superb
Cena podstawowa już od: 88 410 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~muahahahaha 2013-08-19

redaktor znów się POPiSał..

~tele 2013-08-17

Autor stwierdza:dlugoscia ponad 4,8 m/dokladnie 4833 mm/oraz rozstawem osi 2761 mm rozklada konkurencje na lopatki.Nie wnikajac w dalsze rozwazanie pragne zauwazyc,ze strszy od Superb-a Mondeo ma dlugosc 4837 mm oraz rozstaw osi 2850 mm.A C 5 tez nie zostaje w tyle.

~cls 2013-08-13

żartujesz.... z tym porównaniem mam nadzieję

~alonso 2013-08-13

potężna maszyna, ja jednak wolę E-klasę w kombiaku

~alonso 2013-08-13

potężna maszyna, ja jednak wolę E-klasę w kombiaku

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport