mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Superb: Poczuć się jak prezes

Skoda Superb: Poczuć się jak prezes

Udało się. Pewnego pięknego dnia odbierasz nominację i upragniony stołek prezesa zarządu. "To najlepszy czas by pomyśleć nad zmianą służbowego auta" - myślisz. Aby w końcu przesiąść się z segmentu D na coś wyższego. Rada nadzorcza spółki jest jednak nieugięta. "Musimy oszczędzać" - słyszysz.

Skoda Superb: Poczuć się jak prezes

W ten sposób można byłoby opisać w wielkim skrócie błyskotliwą karierę Skody Superb. Jest to samochód, który w ostatnich latach upodobały sobie nie tylko władze samorządów, urzędów, spółek skarbu państwa czy rozmaitych służb (nawet specjalnych). Skoda Superb jest niekwestionowanym "wygrywaczem" przetargów. I wcale nie mamy na myśli tutaj sławnego schowka na parasolkę umieszczonego w tylnych drzwiach. Czas rozebrać na czynniki pierwsze sukces czeskiej limuzyny, która już niebawem pojawi się na naszym rynku w nowej odsłonie.

Pierwsza generacja Skody Superb także szturmem weszła na salony. Głosy były sceptyczne, wielu klientów narzekało na zbyt duże podobieństwo do tańszej Octavii. Gdy w 2008 roku pojawiła się druga generacja, to bardzo szybko udało się jej ugruntować pozycję na rynku limuzyn, w kategorii cena/jakość, z dużym naciskiem na ten pierwszy czynnik. Auto powoli kończy swój cykl życiowy, a to oznacza, że niebawem będzie dostępne w jeszcze bardziej atrakcyjnych cenach. O ile wystarczy go dla wszystkich.

Auto, które widzimy na zdjęciach to model po face-liftingu, przygotowany  na rocznik modelowy 2013. Zmiany nie były rewolucyjne, ale pozwoliły upodobnić je do aktualnej gamy modelowej. Lekka kuracja botoksem otarła się głównie o lampy i kilkoma zmianami we wnętrzu, o których później. Wersja Laurin&Klement wyróżnia się ciemnobrązowym lakierem oraz 18-calowymi felgami. Auto jest dyskretne, ale bardzo eleganckie. W sam raz do pracy w "budżetówce". Na pewno nie ukłuje w oczy wyborców.

Wnętrze Superba kontrastuje z ciemnym charakterem nadwozia. Dwukolorowa tonacja przełamana wstawkami przypominającymi drewno oraz czarnym, połyskującym lakierem z pewnością przypadnie do gustu. Jedynym minusem jest to, że po face-liftingu nie pojawiło się tutaj zbyt dużo zmian. Wnętrze Superba przypomina nam o tym, że samochód lekko się postarzał. Jednak co do jakości nie można mieć zastrzeżeń. Nadal jest to klasa porównywalna z Passatem. Do premium brakuje jednak kilku kroków.

W takim samochodzie często zastanawiamy się, gdzie lepiej podróżować. Z tyłu czy za kółkiem? Z powodu wspomnianych wyżej oszczędności z pewnością nie wystarczy na etatowego kierowcę, dlatego czas wziąć sprawy w swoje ręce. Miejsca tutaj jest naprawdę sporo i co najlepsze, przesuwając fotel, nie zabieramy go pasażerom okupującym tylną kanapę. Nawet osoby bardzo wysokie nie będą miały problemu ze znalezieniem swojej optymalnej pozycji. Fotele nie są zbyt mocno wyprofilowane, ale pozwalają na wygodne podróżowanie choćby nie tylko na trasie z jednego ważnego urzędu do drugiego, ale także sprawdzą się podczas nabijania kilometrówek w czasie kadencji. Kolejny plus to możliwość zapisywania ustawień fotela. W razie, gdyby przyszło nam dzielić samochód z innymi członkami zarządu. W ramach oszczędności, rzecz jasna.

 

Mimo komfortowych warunków za kierownicą, warto spróbować jak wygląda świat z drugiego rzędu. Plus za podgrzewane fotele i zegarek oraz chowane rolety. Jednak to trochę zbyt mało, żeby zapewnić rozrywkę pasażerom. Przydałby się opcjonalny wyświetlacz lub komfortowe, indywidualne fotele. Zamiast tego mamy podnóżek oraz sporą ilość miejsca na nogi. Na boku przedniego pasażera znajdują się przyciski pozwalające sterować jego pozycją. W razie, gdyby prezes lub jakaś gruba ryba potrzebowali więcej miejsca.

Bagażnik Twin Door to rozwiązanie, które mimo upływu lat, nadal zachwyca i zarazem zadziwia. Żaden z producentów, nawet w ramach grupy VW, nie postarał się o podobne rozwiązanie w swoich samochodach. Dzięki niemu w szybki sposób limuzyna zamienia się w hatchbacka i daje dostęp do 600 litrów przestrzeni w bagażniku. Zmieścimy tam bagaż nawet na dwutygodniowy turnus do Madrytu, w drodze powrotnej z pewnością znajdzie się miejsce na wiktuały ze strefy bezcłowej.

Pod maską Superba Laurin&Klement pracuje silnik 2.0 TSI. Jednostka o maksymalnej mocy 200 KM wydaje się być optymalna, zarówno do celów prywatnych jak i służbowych. Za przenoszenie mocy i momentu obrotowego odpowiada tutaj sześciobiegowa skrzynia DSG. Kultura pracy tego silnika jest bardzo wysoka, a cztery rurki z tyłu wskazują na dużo mocniejszy wariant pod maską.

Sprint do setki zajmuje w tym modelu zaledwie 7,4 sekundy. Jednak największy komfort w czasie długich tras daje 280 Nm momentu obrotowego, które są dostępne już przy 1700 obr./min aż do 5000 obr./min. W razie potrzeby wciskamy gaz, a skrzynia nie musi się zbytnio siłować ze zrzucaniem biegów. Podczas autostradowego tempa we wnętrzu samochodu jest na tyle cicho, że nie musimy podnosić głosu podczas rozmowy. 

Superb potrafi sunąć do przodu bardzo dynamicznie, ale także płynnie. Zawieszenie ma w sobie trochę niemieckiej szkoły. Podczas zakrętów nadwozie nie przechyla się mocno na boki, ale szybko można przekonać się o podsterowności, gdy przesadzimy z gazem. Bardzo przyzwoicie radzi sobie zawieszenie podczas pokonywania poprzecznych nierówności. Gabaryty Superba odczujemy dopiero, gdy przyjdzie nam manewrować w ciasnych uliczkach w centrum miasta lub na podziemnych parkingach. Przydałby się system kamer, dostępny w nowych modelach Volkswagena.

Skoda Superb wyposażona w silnik 2.0 TSI lubi trochę wypić. Podczas jazdy miejskiej komputer pokładowy wskazywał wynik w okolicach 10,5-11 l/100 km. Dynamiczna jazda poza miastem to koszt co najmniej 8 l/100 km. Żeby spalanie spadło nieco niżej, musimy mocno obniżyć tempo podróży.

Cennik wersji Laurin&Klement startuje od 128 750 zł. Gdy dołożymy do tego silnik 2.0 TSI, który w standardzie oferuje DSG, kwota podskoczy do 136 800 zł. Zabawa z konfiguratorem wyposażenia i próba dołożenia wszystkich opcji, które były dostępne w testowym egzemplarzu, podnosi poprzeczkę w okolice 150 000 zł. Oczywiście, warto zapytać o aktualne rabaty, bowiem czeski producent bardzo często je oferuje. Oczywiście, za tą cenę znajdziemy równie dobrze wyposażonego Passata, Insignię czy Mondeo. Na początku mówiliśmy jednak o przesiadce do czegoś większego, a mimo wszystko ciężko uplasować Superba do segmentu D. Gdy spojrzymy na marki premium, cena standardowych wersji rozpoczyna się tam, gdzie Superb kończy. I to może tłumaczyć sukces czeskiej limuzyny.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Superb
Skoda Superb
Cena podstawowa już od: 88 410 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Droga S1 – trzy odcinki do 2022 roku
Droga S1 – trzy odcinki do 2022 roku
Kierowcy muszą się uzbroić w cierpliwość. Dopiero w 2022 roku zostaną oddane do użytku kolejne trzy odcinki drogi ekspresowej S1 o łącznej długości 51 km. Taką informację podał do wiadomości resort infrastruktury.