mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Yeti Monte Carlo: SUV z rajdowymi konotacjami

Skoda Yeti Monte Carlo: SUV z rajdowymi konotacjami

Skoda Yeti w wersji Monte Carlo lepiej wygląda, ma do tego bogatsze wyposażenie. Nie zapomina przy tym o swoich podstawowych zaletach, czyli praktycznym wnętrzu i niezłych właściwościach w terenie. Czy jednak odwołania do sportowych tradycji Skody mają w tym modelu sens?

Skoda Yeti Monte Carlo: SUV z rajdowymi konotacjami
Dla kogoś, kto mało interesuje się motosportem, informacja o sportowych sukcesach Skody z początku ubiegłego stulecia, jak i z okresu powojennego może być lekkim szokiem. A tymczasem Skoda w swojej już prawie 120-letniej historii miała co najmniej kilka wyczynowych modeli, które zasługują choćby na kilka słów uznania. A że wszyscy lubią się chwalić i szczycić tym, co dobre, również i Skoda postanowiła całemu światu (a przynajmniej zainteresowanym jej samochodami) przypomnieć o swoich rajdowych korzeniach. W ten sposób w 2011 roku, na 110-lecie obecności Skody w sportach motorowych, powstała Fabia Monte Carlo, do której w tym roku dołączyły Citigo i Yeti również w odmianie ze stolicą Monako w nazwie, z którą nieodłącznie wiąże się jeden z najsłynniejszych rajdów samochodowych.

Stylistycznie wariant Monte Carlo Skody Yeti wyróżnia się czarnymi elementami nadwozia. Czarny jest cały dach z relingami, ale również słupki (poza B), 17-calowe felgi, osłony lusterek, przedni spojler oraz grill, progi drzwi oraz dyfuzor. Do tego świetnie pasują przyciemniane tylne szyby. I choć ciężko doszukiwać się w tej stylistyce jakiegoś sportowego ułamka, to jednak wspomniana wyżej czerń w połączeniu z czerwonym lakierem karoserii przyciąga wzrok.

Również i wewnątrz odmiana Monte Carlo ma kilka wyróżników w stosunku do standardowych odmian kompaktowego SUV-a. Sportowe fotele z bardzo dobrym podparciem bocznym otrzymały tapicerkę Sport, która dzięki czerwonym i białym akcentom świetnie kontrastuje z ciemnym wystrojem całej kabiny. Poza tym czerwone przeszycia znajdziemy także na kierownicy, dźwigni zmiany biegów i dywanikach. Wyjątkowego charakteru autu nadają również nakładki na pedały ze stali nierdzewnej, specjalne listwy progowe i listwa na desce rozdzielczej, która swoją fakturą ma imitować stosowane w sporcie włókno węglowe.

Wnętrze, poza wspomnianymi uatrakcyjnieniami, zachowuje wszystkie cechy znane ze standardowych odmian Skody Yeti, z praktycznymi rozwiązaniami na czele. Jak przystało na SUV-a, siedzi się dość wysoko i ma się dobrą widoczność we wszystkich kierunkach, co zawdzięczamy pudełkowatemu kształtowi nadwozia, wysoko poprowadzonym bocznym liniom okien i stosunkowo wąskim słupkom, a panoramiczne, elektrycznie sterowane, okno dachowe (dopłata 4300 zł) zapewnia dopływ światła i poczucie jeszcze większej przestronności wnętrza Yeti.


A tej, jak na auto o kompaktowych gabarytach, jest całkiem sporo. Z przodu nie zabraknie go nawet ponad dwumetrowym osobom, a regulacja foteli na wysokość i dwupłaszczyznowa kierownicy pozwoli znaleźć optymalną pozycję. Choć przydałaby się możliwość nieco większego wysunięcia kierownicy w stronę kierowcy. W skrajnej sytuacji, przy długonogich prowadzących, będą oni musieli mieć niemalże wyprostowane ramiona, co przy dłuższych podróżach może być męczące. Na tylnej kanapie wysokie osoby również nie powinny specjalnie narzekać, może poza zajmującą środkową pozycję, a to z powodu masywnego centralnego tunelu.

Tylne siedzenia można składać, przesuwać, dostosowując ilość potrzebnego miejsca do liczby osób oraz przewożonego bagażu. W razie potrzeby można wymontować także środkowe siedzenie i zewnętrzne przesunąć do środka, przemieniając Yeti w wersję czteroosobową, ale za to bardziej komfortową. Tylne siedzenia zresztą wszystkie da się usunąć, dzięki czemu czasami nasze Yeti może nam posłużyć jako całkiem pojemna bagażówka.

Aż siedem wersji silnikowych jest oferowanych w odmianie Monte Carlo, do wyboru są również wersje z napędem na przód bądź cztery koła, a także z manualną lub dwusprzęgłową przekładnią. Jest więc w czym wybierać. Do naszego testu trafił najmocniejszy wariant Skody Yeti MC, czyli z dwulitrowym silnikiem wysokoprężnym o mocy 170 KM, z napędem 4x4 oraz manualną, sześciobiegową skrzynią biegów. Takie parametry to gwarancja najszybszego sprintu do prędkości 100 km/h (8,4 sekundy) oraz możliwości rozpędzenia się do największej prędkości (ponad 200 km/h).

W codziennej jeździe Skodzie Yeti w tej wersji silnikowej nie powinno braknąć mocy, a spora wartość maksymalnego momentu obrotowego (350 Nm), dostępna już od 1.750 obr/min, zapewnia również niezłą elastyczność tej jednostce. Jak na diesla przystało, już w momencie uruchomieniu silnika rozbudzi nas on swoim klekotem z porannego letargu, jednak dopiero po przekroczeniu 3000 obr/min będzie w kabinie za głośno. Przy większych prędkościach nasze uszy będą również atakowane szumem powietrza uderzającego o przednią szybę.

Układ kierowniczy zapewnia łatwe manewry przy niskich prędkościach, ale już przy szybszej jeździe wprowadza pewną nerwowość. Skoda Yeti zachowuje się nadspodziewanie dobrze podczas jazdy na krętych drogach. Tam gdzie większość SUV-ów wykazuje pewne problemy ze stabilnością, Yeti prowadzi się pewnie po obranym torze jazdy. Niestety, problemy zaczną się, gdy wjedziemy w poszatkowany dziurami kawałek drogi. Będzie głośno i mało komfortowo.


Wersja Monte Carlo została skonfigurowana na bazie wariantu Ambition, do którego dodano m.in. dwustrefową klimatyzację automatyczną, układ audio Bolero ze zmieniarką płyt CD i czterema dodatkowymi głośnikami z tyłu oraz przygotowaniem pod telefon z zestawem Bluetooth. Całość została wyceniona na ok. 3 tys. zł więcej niż najbogatsza wersja Elegance z takim samym silnikiem. W przypadku najmocniejszego diesla ceny startują od 113.600 zł, choć po doposażeniu w kilka elementów nasze testowe Yeti Monte Carlo kosztuje już prawie 133 tys. zł.

Skoda Yeti Monte Carlo swoją nazwą wyposażenia miała nawiązywać do sportowych tradycji i sukcesów Skody. Jeśli oczekujesz jednak od tego modelu jakichkolwiek sportowych doznań, odpuść sobie. Jeśli natomiast jesteś zdecydowany na czeskiego SUV-a, a chciałbyś się jakoś wyróżniać na drodze, wersja Monte Carlo będzie strzałem w dziesiątkę. Koniecznie jednak postaw na kolor czerwony.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Yeti
Skoda Yeti
Cena podstawowa już od: 72 180 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Skoda Yeti Wszystko o Skoda
Tematy w artykule: Skoda Skoda Yeti

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~rt 2014-12-24

Fatalnie wygląda wizualnie środkowy "słupek" miedzy oknami. Trzeba zmienić..

~hgw 2014-12-22

Wyglada jak wszystkie skody czyli byle jak

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport