mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Yeti: Sprawdzi się w terenie?

Skoda Yeti: Sprawdzi się w terenie?

Na rynku mamy dostępną bardzo szeroką gamę samochodów sportowo-rekreacyjnych. Pośród nich jest pierwszy, czeski model z tego gatunku. Sprawdzamy, czy możemy bez obaw wyjechać nim poza utwardzone szlaki.

Skoda Yeti: Sprawdzi się w terenie?


Skoda Yeti jest już z nami od kilku tygodni. Podczas pobytu sprawdzamy ją na różne, najbardziej wyszukane sposoby. Tym raze postanowiliśmy przekonać się na własnej skórze, czy krążące w branży przekonanie o SUV-ach nie nadających sie do jazdy w terenie jest słuszne.

Wersja, która do nas trafiła to praktycznie najwyższa półka w cenniku czeskiego producenta. Wersja oznaczona jako Laurin&Klement charakteryzuje się bardzo bogatym wyposażeniem. Nas jednak interesuje najbardziej techniczna strona tego egzemplarza.

Pod maską mamy do dyspozycji najmocniejszą jednostkę wysokoprężną. Silnik 2.0 TDI generuje maksymalną moc o wartości 170 KM. Do tego kierowca ma do dyspozycji 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego, dostępnego w zakresie 1750-2500 obr./min. Na asfalcie takie parametry robią wrażenie. Silnik zapewnia odpowiednią moc do dynamicznego przyspieszania, wyprzedzania. Do tego jego kultura pracy nie pozostawia wiele do życzenia. Jednak te wszystkie atrybuty na niewiele się zdaja, gdy przyjdzie nam zjechać z asfaltu.

Po zaliczeniu sprawdzianu w miejskiej dżungli przyszedł czas na sprawdzenie możliwości Yeti na leśnych szlakach. w końcu mógłby to być samochód dla leśnika lub specjalisty przemieszczającego się po trudniejszym terenie. Jadąc błotnistymi koleinami docenimy obecność skrzyni DSG. Możemy zająć się odpowiednim dawkowaniem gazu i skrętem kierownicy, gdy samochód będzie spokojnie przesuwał się do przodu. Podczas jazdy w lesie zdarzyło się nam kilka razy zabrodzić. Jeżeli wysokość wody nie sięga powyżej progów, jest to dla Yeti bezpieczne. Wjazd w głębszą wodę wymagać będzie doświadczenia off-roadowego. Mimo relatywnie sporego prześwitu, zdarzały się momenty na głębszych koleinach, gdzie podwozie ocierało o błotnistą nawierzchnię.

Podczas jazdy w lesie samochód i jego napęd radziły sobie na tyle dobrze, że nie było potrzeby korzystania z trybu off-road, który jest aktywowany przyciskiem na kokpicie.



Po przejechaniu leśnej trasy przyszedł czas na sprawdzenie testowego Yeti na poligonie wojskowym. W tym miejscu nie ma żartów, dlatego uruchamiamy tryb terenowy, o którym kilka słów za chwile. Na początek warto mieć świadomość, co kryje się pod znaczkiem 4x4, umieszczonym na tylnej klapie. Skoda zamontowała w swoim modelu układ Haldex piątej generacji. Nie jest to stały napęd na cztery koła, znany z klasycznych terenówek. Dlatego nie powinniśmy oczekiwać od niego zbyt wiele. Jego działanie w skrócie opiera się dołączaniu tylnej osi, w momencie gdy na przedniej osi koła będą kręciły się szybciej. Cała operacja następuje w kilkanaście milisekund i jest praktycznie niewyczuwalna.

Po włączeniu w Yeti trybu offroad zmienia się także kilka innych ustawień. Bardzo często na grząskiej nawierzchni jazdę może utrudniać system kontroli trakcji lub ABS, które reagują nieadekwatnie. W czasie działania tego trybu elektronika pilnuje, by bardziej pomagały niż przeszkadzały. Do tego mamy jeszcze system EDS, czyli elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego oraz systemy wspomagania podjazdu i zjazdu.

Ostatnie z wymienionych sprawdzamy już na dzień dobry, ponieważ przed nami stromy podjazd na lekko piaszczystej nawierzchni. Oczywiście nasz samochód został wyposażony w typowe, drogowe opony, także nie ma tutaj mowy o jakichkolwiek ułatwieniach. Puszczamy hamulec, dodajemy gaz, a asystent podjazdu dba o to żeby na koła trafiła odpowiednia moc, która nie będzie zbyt duża, ponieważ koła mogą wpaść w poślizg, a wtedy samochód się stoczy. Naszym zadaniem jest ustalenie kierunku jazdy i operowanie gazem. Yeti bardzo sprytnie wdrapała się na szczyt wzniesienia.

Przed nami leśny odcinek z głębokimi koleinami, na których będziemy mogli dość mocno wykrzyżować osie. Podniesiony prześwit przydaje się tutaj bardzo, ponieważ często progi będą narażone na ocieranie się o nawierzchnię. Przychodzi moment, gdy dwa lub trzy koła znajdują się w powietrzu, a jedno ma przyczepność. Wystarczy dodać trochę więcej gazu, a już po chwili moment obrotowy trafia tam, gdzie jest przyczepność. Tak działa elektroniczna blokada dyferencjału, a my możemy spokojnie przemieszczać się dalej.

Obecność skrzyni DSG bardzo pomaga podczas jazdy w terenie, szczególnie na piaszczysto-błotnistych odcinkach, gdzie powinniśmy przemieszczać się bez zatrzymywania się i rozłączania napędu, aby samochód nie ugrzązł. Na odcinkach szutrowych, gdy pozwolimy sobie na bardziej dynamiczną jazdę, napęd w Skodzie potrafi przekazać priorytet na tylną oś. Wtedy jazda może sprawić sporo frajdy (po wyłączeniu ESP), ponieważ Yeti zachowuje się jak auto tylnonapędowe, dające się w bardzo łatwy sposób okiełznać.

Na koniec przed nami dość stromy zjazd. Upewniamy się, że tryb off-road jest nadal włączony i podjeżdżamy do jego krawędzi. Widoczność praktycznie zerowa, przydałaby się kamerka umieszczona gdzieś w przednim grillu. Po przekroczeniu krawędzi szczytu system powinien automatycznie aktywować asystenta zjazdu. Wykorzystuje on czujnik ABS, który hamuje  przednie koła tak by nie doszło do ich zablokowania, a samochód staczał się z prędkością nie przekraczającą 5 km/h. Nie musimy wtedy trzymać nogi na hamulcu, ani gazie. Działanie tego systemu przypomina trochę odwrotność tempomatu.

Podczas kilkugodzinnej przejażdżki Skoda Yeti pokazała, że jest w stanie poradzić sobie w miejscach, gdzie nie przejedziemy zwykłą osobówką bez napędu 4x4. Mając jednak na uwadze, że nie jest to samochód przygotowany do profesjonalnej jazdy terenowej, omijaliśmy miejsca, gdzie mógłby się zawiesić na dużej koleinie lub zakopać w mocnym błocie. Skoda Yeti w wersji Outdoor sprawdzi się u osób, które lubią rekreacyjnie wyjechać poza utwardzone szlaki lub muszą przedostać się leśną drogą, gdzie może nas zaskoczyć błoto. Elektronika robi większość pracy za kierowcę, dlatego ten może skupić się na kręceniu kółkiem i dodawniu gazu. Odpowiedni komfort zapewnią skórzane fotele oraz dwustrefowa klimatyzacja. Dopiero po wyjściu z samochodu ubłoconego aż po sam dach przekonamy się, jak ciężko było na zewnątrz.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Yeti
Skoda Yeti
Cena podstawowa już od: 72 180 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~linesman 2014-10-30

jakbym w ten teren nią wjechała, to bym się bała,że już bym tam została na amen. Ani wyglądu, ani trwałości. Klasyczna, niezawodna ravka to nieosiągalna dla niej klasa.

~Macieju 2014-10-04

O ranyyy czuje się zgwałcony ortograficznie..Dawno nie czytałem tak amatorskiego tekstu. Mam nadzieje, że pisał to jakiś gimnazjalista jako zadanie domowe. Masa błędów, literówki błędy stylistyczne.. W ostatnim akapicie nie wiadomo o co chodzi. A to zdanie: "Przed nami bardzo kilkadziesiąt metrów trasy z głębokimi koleinami, na których będziemy mogli dość mocno wykrzyżować osie" to już mistrzostwo :D Chłopie coś ty brał w tych leśnych koleinach?? Hahaha pozdrawiam z płaskiego jak tafla szkła :D asfaltu

~Damian Kowalik 2014-10-03

"Przed nami bardzo kilkadziesiąt metrów trasy z głębokimi koleinami, na których będziemy mogli dość mocno wykrzyżować osie." Czy wy chociaż raz czytacie to co "spłodzicie" w swoich niepokornych umysłach? Głodny ekspresji swego ego autorze. Wytęż zwoje mózgowe zanim zaczniesz krzyżować osie, bo zjadasz końcówki wyrazów i zaczynasz zdania od małej litery. Amatorszczyzna.

~donTUTENCHAM-ON 2014-10-02

plebejusze podniecają się SKODAMI, więc w czymżę rzecz?

~Majster 2014-10-01

Mdli mnie już od nachalnego wręcz epatowania skodami. W portalach motoryzacyjnych i czasopismach nie ma wydania bez skody. Ciężko w Polsce przeczytać jakiś test renaulta coleosa, toyoty rav 4, renaluta laguna, toyoty avensis, citroena c5, c4, renaulta megane, czy choćby opla astry z silnikiem 1.4 turbo. W kółko wałkowane są volkswageny , skody, fordy, mazdy, peugeoty, merdedesy, audi, rzadziej citroeny, bmw, ople. Jak już się cos trafi to w takiej konfiguracji silnika i wyposażenia , że mało kto w Polsce kupuje takie wersje. Czy tak ciężko testować inne samochody albo w wersjach, które potencjalnie są wybierane.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport