mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > SsangYong Tivoli: Udany desant na Europę

SsangYong Tivoli: Udany desant na Europę

Możemy już teraz przyznać się bez bicia, że SsangYong Tivoli mocno nas zaskoczył. Koreańczycy wzorowo odrobili lekcję i wyciągnęli wnioski z własnych błędów. Marka wróciła na rynek europejski z solidnym produktem, którego nikt w Korei nie musi się wstydzić. Tylko jak przekonać konserwatywnych klientów ze Starego Kontynentu do nowego, lepszego auta marki, która dopiero wypracowuje sobie pozycje na rynku?

SsangYong Tivoli: Udany desant na Europę
Sylwetka i design modelu Tivoli wyróżniają wyciągnięte nadkola, bardzo wąski grill oraz tylne światła z bezbarwnymi kloszami, które "wrzynają się" w bok auta, prawie do krawędzi drzwi.  W koreańskim crossoverze nie zabrakło osłon dolnej części nadwozia z tworzywa i świateł do jazdy dziennej (LED). Mimo że kompaktowy Tivoli nie posiada żadnych zaskakujących rozwiązań stylistycznych, to nie można go pomylić z żadnym innym autem.

Pierwszy kontakt z wnętrzem Tivoli jest zaskakujący. Widać ogromną pracę włożoną w projekt i dobór materiałów. Na desce rozdzielczej wszystko jest na swoim miejscu, obsługa przycisków jest intuicyjna, a tworzywa z jakich wykonano wnętrze twarde, ale dobrej jakości i nieźle spasowane. Bardzo przypadł nam do gustu 7-calowy ekran dotykowy, który miał ciekawy i ładny projekt menu. Miła odmiana w kontraście dla rozwiązań znanych nam z innych marek. Kobiety powinny docenić prosty gadżet. Na wyświetlaczu umieszczonym pomiędzy zegarami podczas obracania kierownicy widzimy czytelną informację o kącie i pozycji skręconych kół. Aż dziwne, że nikt do tej pory nie wpadł na coś podobnego.

Wygodna i przestronna kabina to kolejna niespodzianka, którą serwuje Tivoli. Narzekać może tylko lub aż kierowca, który ma wysoką pozycję oraz musi liczyć się z krótkim siedziskiem fotela. Z kolei z tyłu z zadowoleniem będą podróżowały osoby o wzroście 185 cm. Nie ma dla nich problemu z brakiem miejsca na nogi, czy też nad głową. Bagażnik charakteryzują 423 litry pojemności, ale niestety wysoki próg załadunkowy jest dużym minusem. 

Tivoli można zamówić z silnikiem wysokoprężnym 1,6 o mocy 115 KM lub z motorem benzynowym, który charakteryzuje taka sama pojemność oraz moc 128 KM. Wariant zasilany benzyną powinien cieszyć się większym zainteresowaniem i auto z takim silnikiem przetestowaliśmy.

Wolnossący motor 1,6 bardzo łatwo wspina się od dołu na obroty. Silnik jest w miarę żwawy, co zdaje egzamin w mieście. Na trasie auto przypadnie do gustu osobom ceniącym spokojną jazdę. Ci bez problemu powinni osiągnąć spalanie na poziomie 7 litrów, a w mieście auto pali nie więcej niż 10 litrów, licząc na 100 przebytych kilometrów. To wyniki, które nie odbiegają zbytnio od „standardów” jakie serwuje segment.



Tivoli posiada lekko pracujący układ kierowniczy, który dodatkowo można dostosować poprzez funkcję smartsteer. Za pomocą przycisku wybieramy jeden z trzech trybów pracy wspomagania kierownicy: Normal, Sport oraz Comfort. Co w praktyce sprowadza się do różnic w sile oporu przy skręcie kół. O ile praca kołem kierownicy na parkingu jest lekka i przyjemna, tak przy dużych prędkościach kierowca nie do końca wie, co dzieje się z kołami przedniej osi. W tym  aspekcie inżynierowie powinni bardziej dopracować układ kierowniczy. Drugą wadą jest ustawienie pedału przyspieszenia, dało się zauważyć opóźnienie w reakcji na wciśnięcie gazu. Ciężko go wyczuć i często dochodziło w naszym teście do nagłego gaśnięcia silnika przy ruszaniu.

Dzięki kompaktowym rozmiarom crossovera parkowanie jest bez problemowe, a dodatkowo kierowca może przy cofaniu polegać na kamerze cofania, która daje bardzo czytelny obraz. Dostępna jest tylko w  dwóch najwyższych wersjach jako standardowe wyposażenie. Prześwit auta równy 167 mm docenimy przy podjeżdżaniu pod wysokie krawężniki.

Auto jeździ i prowadzi się poprawnie, a do tego nie odstaje w wielu kwestiach od konkurencyjnych modeli.  Topową wersję dostaniemy od 83 900 złotych. Auto możemy zamówić z dodatkowym napędem 4x4, który importer wycenił na 7 tys. złotych, nawigacją w kwocie 2,3 tys. złotych lub szyberdachem w cenie 2,5 tys. zł. Śmiało można pochwalić markę SsangYong za model Tivoli. To solidne auto, które jest dobrze wykonane z przyzwoitą ilością miejsca w kabinie. Również cenowo auto wypada na tym tle bardzo dobrze. Cennik Tivoli rozpoczyna się od 62 900 złotych. Mimo dobrego auta w ofercie wciąż trudno będzie przekonać Polaków do marki SsangYong, przez wzgląd na poprzednie modele. 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

SsangYong Tivoli
SsangYong Tivoli
Cena podstawowa już od: 56 990 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.

Podobne wiadomości:

Ssangyong Korando Sport zmienia nazwę

Ssangyong Korando Sport zmienia nazwę

Aktualności 2016-10-14

SsangYong LIV-2 SUV - zapowiedź nowego luksusowego SUV-a

SsangYong LIV-2 SUV - zapowiedź nowego...

Premiery 2016-09-29

Komentuj:

~As 2016-01-21

mam Actyona i jest tak bleee, że jak odpukać się rozsypie to kupię Tivoli. Mam jeszcze Mahindre CJ 540, jej nie zamienię na nic, pochowają mnie w niej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport