mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Ssangyong Rexton: Prawie jak terenowy

Ssangyong Rexton: Prawie jak terenowy

Ssangyong Rexton jest obecnie chyba najważniejszym modelem w gamie południowokoreańskiej marki. Moda na SUV-y wciąż trwa, więc jest szansa, iż coraz więcej Rextonów będziemy spotykać na drogach.

Ssangyong Rexton: Prawie jak terenowy

Jednak Ssangyong Rexton nie jest typowym przedstawicielem swojej klasy. W przeciwieństwie do większości SUV-ów oferuje solidne podstawy auta terenowego. Pełna rama, sztywny most z tyłu, reduktor, przyzwoite kąty natarcia oraz zejścia powodują, iż z Rextonem możemy zmierzyć się ze stosunkowo trudnym terenem. Choć i bez przesady. Aby zasłużyć w pełni na miano auta terenowego brakuje kilku elementów - choćby większego prześwitu.

Nadwozie:
Z wyglądu Ssangyong Rexton jest atrakcyjnym, dużym SUV-em o klasycznej dla tego typu modeli sylwetce. Uwagę na pierwszy rzut oka przykuwa przede wszystkim tylny słupek - szeroki i skośny oraz dość duży spojler dachowy. Z przodu atrakcyjnie prezentują się światła. Całości dopełniają relingi dachowe. Krótko podsumowując wygląd zewnętrzny tego Ssangyonga, należy stwierdzić, iż mimo masywnej bryły udało się stworzyć interesującą sylwetkę, która skrywa drzemiące w niej możliwości.

Zobacz galerię zdjęć testowanego modelu Sssangyong Rexton

Wnętrze:
Kabina Rextona jest dość przestronna i elegancka. Ten drugi element został osiągnięty m.in. dzięki zastosowaniu wysokiej jakości materiałów, choć nie bez pewnych zastrzeżeń. Przede wszystkim połączenie czarnych skórzanych foteli, ciemnego drewna oraz srebrnych wstawek nie do końca ze sobą pasuje. Również co do komfortu można mieć pewne "ale". Fotele są nawet bardzo wygodne, skórzana tapicerka, niewielkie trzymanie boczne, regulacja w wielu płaszczyznach. Z drugiej strony jednak siedzisko jest trochę za krótkie, co w połączeniu z nieco małym zakresem regulacji wysokości, może przyspieszać zmęczenie kierowcy. Do zastrzeżeń dopisujemy także jedynie w pionie regulowaną kolumnę kierownicy. Z kolei siedzenia w tylnym rzędzie mają nieco dłuższe siedzisko, jednak wysoka podłoga sprawia, iż uda "wiszą" w powietrzu. Jako kolejne zastrzeżenie dopisujemy brak środkowego zagłówka.

Jeśli chodzi zaś o układ funkcjonalny kokpitu i deski rozdzielczej, to nie mamy większych uwag, może poza nieco schowanym za kierownicą włącznikiem tylnych wycieraczek. Zegary są czytelne, pozostałe włączniki na właściwych miejscach. Niestety sterowanie klimatyzacją oraz nawiewami sprawia sporo trudności. Dość ciężko ustawić odpowiednią temperaturę. Nawet po przełączeniu z wysokiej temperatury na najniższą, wciąż do kabiny płynie ciepłe powietrze. Czy to wada tylko testowanego modelu, czy też wszystkich Rextonów - nie wiemy.

Bagażnik:
To niewątpliwie mocny punkt Rextona. Duży, pakowny, łatwo dostępny. Pojemność wynosi, przy rozłożonych tylnych siedzeniach, 935 litrów. Po ich złożeniu wzrasta do ponad 1520. To dużo, a nawet bardzo dużo. Wystarczająco do przewozu niemal całego dobytku, w razie ewakuacji czy też przeprowadzki. Dostęp i załadunek ułatwiają wysoko otwierająca się klapa, możliwość uchylenia jedynie samej szyby oraz krawędź bagażnika na wysokości podłogi.

Jazda:
Przy tego typu autach trzeba rozróżnić jazdę po utwardzonej nawierzchni oraz w terenie. Przy tworzeniu Rextona udało się osiągnąć kompromis, dzięki czemu kierowca nie będzie narzekał na brak komfortu podczas jazdy po twardych nawierzchniach, a jednocześnie nie odbije się to kosztem właściwości terenowych. Jazda po asfalcie, nawet przy dużych prędkościach, jest pewna, stabilna. Rexton nie wykazuje tendencji do bujania się. Natomiast po wjechaniu na leśne i polne dukty, z umiarkowaną szybkością, auto nie skakało i nie groziło obiciem głowy. Testowany Rexton pod maską skrywał 2,7 litrowy silnik wysokoprężny z układem common rail o mocy 165 KM. Do przeniesienia napędu służyła automatyczna skrzynia biegów z możliwością manualnej zmiany biegów (lewo-prawo) oraz z trybem zimowym. Hałasy dochodzące od motoru są spore, jednak da się przyzwyczaić. Spalanie także znośne. Uzyskanie podanego przez producenta zużycia paliwa w trybie mieszanym na poziomie 9,9 l/100 km jest jak najbardziej możliwe.

I jeszcze na koniec krótko o napędzie. Rexton posiada trzy tryby napędu przełączane za pomocą trzech przycisków umieszczonych na centralnej konsoli. Począwszy od napędu na tylną oś (lewy przycisk), poprzez napęd na obie osie (środkowy), aż po reduktor (prawy).

Podsumowanie:
Mimo znacznego wzrostu sprzedanych modeli, Ssangyong wciąż jest stosunkowo mało znaną marką na polskim rynku. Z pewnością Rexton może wydawać się interesującą ofertą, choć z nieco, uważam, za wysoką ceną. Ponad 170 tys. zł za auto, w którym brak pewnych elementów wyposażenia spotykanych przy tym poziomie cenowym, może skutecznie odstraszać. Mając jednak takie pieniądze, warto choć przez chwilę zastanowić się i nad Rextonem.

Dowiedz się więcej o modelu Sssangyong Rexton

Zobacz cennik modelu Ssangyong Rexton

Czytaj także:

Letni facelifting Rextona  2006-03-21

TEST - Ssangyong Rodius : Super siódemka 2006-02-01

Sprawdź dostępne konfiguracje:

SsangYong Rexton
SsangYong Rexton
Cena podstawowa już od: 118 000 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.

Podobne wiadomości:

Ssangyong Korando Sport zmienia nazwę

Ssangyong Korando Sport zmienia nazwę

Aktualności 2016-10-14

SsangYong LIV-2 SUV - zapowiedź nowego luksusowego SUV-a

SsangYong LIV-2 SUV - zapowiedź nowego...

Premiery 2016-09-29

Komentuj:

Koreanska_Perfekcja 2012-03-30

Wróciliśmy na polski rynek na dobre i z dużo lepszym zapleczem. Już nie trzeba będzie czekać tak długo na naprawę. Nasze salony mają autoryzację ASO, spełniamy wysokie normy. Mamy nowy sprzęt, który obsługują nowo wyszkoleni pracownicy. Nasi autoryzowani dealerzy wiedzą jak naprawić poprzednie SsangYongi i znają się na tych najnowszych. Mają aktualne informacje rozwiązujące całość usterek :) Zapraszamy!

~zedisson 2009-05-22

Od niedawna jeżdżę urzywanym Rextonem (70 tys przebiegu) jako że kończy mu się w tym roku gwarancja staram się usunąć wszystkie usterki. Obsługa w servisach OK. Oczekiwanie na części jak wspominali koledzy przekracza granicę cierpliwości przeciętnego urzytkownika. Wrażenia z jazdy raczej pozytywne, niemniej jednak zachowanie na nierównej nawierzchni asfaltowej poniżej oczekiwań a pokonywanie łuków z większą prędkością na takiej nawierzchni tłumaczy ilość części z rozbitych aut na Allegro. ekonomia: miłe zaskoczenie, wręcz zachęca do "dynamicznej jazdy" niestety zachowanie na nieruwnościach wystudzi temperament każdemu rozsądnemu kierowcy.

~jaca 2008-03-19

Panowie ? czym jest 7 dniowe oczekiwanie na uszkodzony przewód układu wspomagania. Dla mnie teraz to nic nadzwyczajnego ? raczej normalka. W dniu 08.11.2007r miałem kolizję ACTYONEM SPORTS, czas oczekiwania na ?wycenę naprawy? ? prawie 3 miesiące ? brak cenników do kosztorysowania SSANGYONGA. Dziś jest 19.03.2008 ? ponad 6 miesięcy od daty wypadku auto nadal stoi w warsztacie brak połowy części, na niektóre pozycje trzeba czekać do 6 m-cy od zamówienia ? czyli jest szansa że po upływie 9 miesięcy od kolizji zaczną naprawę mojego auta. Pomyśl zanim ruszysz SSANGYONGiem w drogę?

~ricardo 2007-10-14

moj ojciec ma ten samochod juz od ponad roku , jak narazie 34 tys przebiegu i nic poza przewodu od sprezarki sie nie zepsulo. serwic w poznaniu spisal sie niezle wiec samochod byl naprawiony w ciagu 24 godz. co do odczuc z jazdy, jestem jak najbardziej zadowolony, udalo mi sie rozbujac ta toczke do 220km... co do jazdy w terenie Pewnie, nie jest to terenowka z krwi i kosci ale radzi sobie , napewno przewysza suv-y typu volvo czy rav4 i zdecydowanie potrafi zaskoczyc . nie jest to samochod tylko do miasta. gdybym mial na to pieniadze niezaweachl bym sie kupic , a tak pozyczam od ojca;) Pozdrawiam. p.s wszyscy ktozy uwazaja ze jest to nieudany samochod oczywiscie maja prawo miec swoje zdanie , ale warto chyba sie najpierw przejechac a potem oceniac.

~moruniek 2007-03-07

A ja jeżdżę i mam takie doświadczenia: Mianowicie, dnia 27 lutego 2007 wstawiłem swój samochód do serwisu - Warszawa Towarowa 33. Diagnoza - naprawa gwarancyjna uszkodzony przewód układu wspomagania. Do dnia 07.03.2007 - serwis nie otrzymał od Ssangyonga zamówionej części zamiennej. Naprawa trwa już 7 dzień. Samochód jest samochodem nowym, więc dzięki ubezpieczeniu Ssangyong Assistance - otrzymałem samochód zastępczy. Jednak ów samochód przysługuje maksymalnie na 4 dni. Kiedy dojedzie zamawiana część (o wartości około 100 zł) - serwis nie potrafi odpowiedzieć. Po czterech dobach, jeżeli zamawiana część nie dojedzie - człowieku radź sobie sam - brak auta zastępczego. Dla porównania ww. przewód wymieniałam również w Fordzie Mondeo - (po 150 000 tyś przebiegu), czas naprawy od wstawienia do serwisu - 4 godziny. Pytania jakie należy postawić to: Czym spowodowanych jest brak części zamiennych w chwili obecnej?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport