mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Suzuki SX4: Niepozorny

Suzuki SX4: Niepozorny

Zima opuściła nas już chyba na dobre, nim jednak to nastało zdążyła tuż przed odejściem pokazać swoje możliwości. W efekcie problemy z jazdą miało wielu kierowców na naszych drogach. Nie wnikamy, czy był to efekt braku odpowiednich umiejętności, nieprzygotowania auta do zimy, czy wreszcie słabych właściwości jezdnych w takiej aurze. W takich to warunkach do naszej redakcji trafił Suzuki SX4. Z dodatkowym atutem w postaci napędu na obie osie.

Suzuki SX4: Niepozorny
Suzuki SX4 na rynku jest już prawie od sześciu lat, trzy lata temu poddane zostało drobnemu liftingowi, ale mimo tych zmian pozostało dość niepozornym autem. Choć zapewne znajdą się osoby, którym będzie podobał się jego design. Nie należy jednak do tych modeli, które prowokują swoim wyglądem do ciągłego kierowania wzroku w jego stronę. Na dobrą sprawę, wśród tłumu aut, jakie codziennie widzimy, SX4 może przemknąć przed naszymi oczami i pozostać całkowicie niezauważonym. Podobnie jak w przypadku włoskiego brata bliźniaka - Fiata Sedici. Z drugiej jednak strony - może to i dobrze...?

Tak jak i niepozorny jest design nadwozia, tak i wnętrze Suzuki SX4 nie zachwyci nas niczym nadzwyczajnym. Choć starano się je uatrakcyjnić za pomocą posrebrzanych elementów wykończeniowych, to jednak dominują szare i raczej średniej jakości materiały. Żadnych więcej prób indywidualizacji i choćby namiastki ekstrawagancji nie znaleźliśmy. Stylistyka jest prosta, dobrze w środku będą się czuły osoby, które już wcześniej miały do czynienia z jakimś autem tej marki, choć i całkowici nowicjusze nie będą mieć nadmiernych kłopotów z aklimatyzacją. Owa prostota zapewnia za to łatwość obsługi wszystkich urządzeń pokładowych i czytelność zegarów.

Długość SX4 (4.150 mm) porównywalna do współczesnych przedstawicieli klasy B przy 2,5-metrowym rozstawie osi, a przy tym stosunkowo wysokie nadwozie (1,62 m) definiują dość jednoznacznie ilość miejsca w kabinie. O ile na przednich fotelach jest sporo miejsca, to już bardziej rośli, którym przyszło zająć miejsca na tylnej kanapie, muszą się liczyć z pewnymi niedogodnościami. Nogi po kilkugodzinnej jeździe będą wymagać krótkiego rozruchu, do specjalnie wygodnych nie należy także i sama kanapa. Na szczęście wysoko poprowadzony dach nie będzie zmuszał wyższych pasażerów do kulenia się podczas podróży.

Tych mankamentów nie doświadczymy na miejscu kierowcy, siedzi się tam ponadto stosunkowo wysoko, co zapewnia z kolei dobrą widoczność. Możemy przyczepić się jedynie do braku regulacji kierownicy w poziomie, co jednak nie przeszkodziło naszym redaktorom w zajęciu odpowiedniej pozycji. Fotele nie grzeszą także zbyt dobrym podparciem bocznym, ale odpowiednich rozmiarów siedziska do spokojniejszej jazdy są w sam raz. Zimową porą, a taką przecież było nam dane jeździć crossoverem Suzuki, przydatne okazało się podgrzewanie foteli, a także lusterek zewnętrznych.

Wymiary zewnętrzne Suzuki SX4 miały niestety swój wpływ, i to raczej negatywny, na wielkość bagażnika. 270 litrów to oczywiście wielkość, która w codziennym użytkowaniu auta jest wystarczająca, ale spróbujcie pomieścić się z bagażami na tygodniowy choćby urlop czteroosobową rodziną, gdy szans na umieszczenie jednej z toreb na tylnej kanapie nie ma żadnych. Niewielkim pocieszeniem w takim momencie jest możliwość złożenia tylnej kanapy i uzyskania nawet 1.045 litrów przestrzeni bagażowej (625 l przy złożeniu samych oparć).

Pod maską testowanego przez nas SX4 znalazł się 1,6-litrowy silnik benzynowy o mocy 120 koni mechanicznych - standard można by rzec w tej klasie aut. I takie też są osiągi naszego bohatera. Choć wydawać by się mogło, że podawany przez producenta 11,5-sekundowy czas do setki jest w tym przypadku nieco wygórowany. Aby jednak można było mówić o dynamicznym charakterze, niezbędne jest utrzymywanie silnika na dość wysokich obrotach - najlepiej od 4, czy wręcz 4,5 tys. obr/min. Wówczas 156 Nm maksymalnego momentu obrotowego daje radę, a Suzuki sprawnie przyspiesza bez konieczności ciągłego sięgania do lewarka zmiany biegów.

Właściwości jezdne Suzuki SX4 można uznać za wystarczające, o ile nie oczekujemy od tego auta sportowych doznań. Układ kierowniczy, zachowanie auta w bardziej ciasnych zakrętach, reakcje na gaz i wreszcie działanie skrzyni biegów zadowolą z pewnością spokojnych kierowców. Gdybyśmy jednak spróbowali przy pomocy SX4 dorównać wyczynom mistrzów kierownicy, wówczas szybko byśmy zostali sprowadzeni do parteru. Układ kierowniczy okazuje się średnio precyzyjny, szybsze zakręty mogą zaskoczyć mniej doświadczonych kierowców, choć nieco wyższe nadwozie, dzięki utwardzonemu zawieszeniu, reaguje całkiem poprawnie na gwałtowną zmianę kierunku jazdy.

Przy tego typu problemach z pomocą przychodzi jednak mały przełącznik, który znajduje się pomiędzy fotelami. Za jego pomocą możemy uaktywnić napęd na obie osie, który zimową aurą okazuje się dość szybko zbawienny. W trybie automatycznym system i-AWD napędza koła przedniej osi, a w momencie utraty przyczepności do akcji wkracza tylna ośka. Mimo zalegającego śniegu na drogach SX4 momentalnie stał się bardziej posłuszny na nasze rozkazy, jadąc dokładnie obranym przez nas torem jazdy. Zaśnieżone drogi, a nawet droga gruntowa nie są wówczas straszne Suzuki, które nie boi się takich nawierzchni także dzięki podwyższonemu zawieszeniu (o 19 cm) oraz pakietowi Outdoor, zawierającemu m.in. ochronne listwy progowe, osłony nadkoli i obu zderzaków.

W znacznie bardziej ekstremalnych sytuacjach zbawienny może okazać się (nam nie było dane doświadczyć takiej sytuacji) tryb 4WD Lock, czyli stały napęd na wszystkie koła. Można poruszać się nim do prędkości 60 km/h, co w trudniejszym terenie jest prędkością całkowicie wystarczającą. Nie ma co jednak udawać i próbować z Suzuki SX4 zrobić choćby pseudoterenówki. Podwyższone zawieszenie i napęd na cztery koła to zdecydowanie za mało, choć dzięki takiemu rozwiązaniu udało się stworzyć całkiem prężnie rozwijający się dziś segment szeroko pojmowanych crossoverów.

Podwyższone nadwozie oraz korzystanie z dobrodziejstw napędu na obie osie nie wpłynęło jakoś drastycznie na wyniki spalania. Podczas naszej tygodniowej styczności z Suzuki SX4 średni apetyt na paliwo wyniósł 6,7 l/100 km, co jest wynikiem tylko nieznacznie wyższym od tego, co deklaruje producent w swoich folderach reklamowych. W mieście sztuką będzie zejście poniżej poziomu dziewięciu litrów, zaś w trasie poniżej 6,5 l/100 km.

54.900 zł za podstawową wersję wyposażeniową i napęd na przednie koła, 7 tys. zł więcej za takie samo wyposażenie, ale za dodatkowy napęd na tylną oś. A w standardzie otrzymamy podstawowe systemy (ABS, EBD, TCS), 2 czołowe poduszki powietrzne, układ radio CD/MP3, centralny zamek oraz manualną klimatyzację. Za ekstra "luksusy" w postaci podgrzewanych foteli, automatycznej klimatyzacji, czy choćby bocznych poduszek i kurtyn powietrznych trzeba zaoszczędzić dodatkowe 6 tys. zł.

Niepozorny z zewnątrz, niepozorny w środku, z niepozornymi właściwościami jezdnymi potrafi jednak pozytywnie zaskoczyć dzięki posiadanemu napędowi na cztery koła. Suzuki SX4 bardzo dobrze sprawuje się bowiem na takich drogach i nawierzchniach, gdzie większość kierowców za kółkiem małego bądź kompaktowego auta już dawno by "wymiękła".

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Suzuki SX4
Suzuki SX4
Cena podstawowa już od: 66 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Suzuki SX4 Wszystko o Suzuki
Tematy w artykule: Suzuki Suzuki SX4

Podobne wiadomości:

Suzuki i Toyota pracują razem

Suzuki i Toyota pracują razem

Aktualności 2016-10-13

Suzuki pojedzie na Księżyc

Suzuki pojedzie na Księżyc

Aktualności 2016-08-10

Komentuj:

~ja ona 2014-03-07

moja suzi kochana

~Dawid 2013-01-25

Witam.Jezdze tym autem juz 3 lata.I powiem szczerze ze mile mnie to auto zaskoczylo.Silnik dosc dynamiczny 1,9/120KM.Naped 4x4 przydaje sie zima.W trasie przy jezdzie do 100km/h pali okolo 5l ale juz przy dociskaniu potrafi i 9l spalic.Srednia z komputera wychodzi 6,5l i tyle wychodzi po tankowaniu.Minusem jest dosc maly bagaznik.Ale i na to jest sposob. Kupilem bagaznik dachowy THULE sporo zeczy sie miesci.Dla mojej rodziny to auto jest wystarczajace ale zalezy kto co od auta oczekuje.

~gość z Głogowa 2013-01-05

jeżdżę Suzi od roku teraz miałam podsumowanie z całego roku spalanie wyszło 7.3 średnie.(komputer pokazuje 6.2 nieźle oszukuje)

~gośc 2012-09-07

Wszystko ładnie ale ten tłumik z tyłu wygląda jak beczka paliwa w T-34. Stąd pewnie wszystkie zdjęcia sx4 pokazują przód wozu...

~milokia 2012-06-11

Sx4 OK - tylko jest halaśliwe - na wolnych obrotach cisza, ale dodajesz gazu i silnik brzęczy i warczy jak kosiarka - dla mnie to bardzo nieprzyjemne. Coś skopsali z wydechem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport