mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Suzuki SX4 S-Cross: Jeszcze lepszy

Suzuki SX4 S-Cross: Jeszcze lepszy

Większe, ale już bez włoskiego brata bliźniaka, Suzuki SX4 dla odróżnienia dostało przydomek S-Cross, który idealnie oddaje charakter tego modelu. W świecie crossoverów dzieje się coraz ciekawiej, a druga generacja naszego Suzuki powinna mieć w tym temacie sporo do powiedzenia.

Suzuki SX4 S-Cross: Jeszcze lepszy
Poprzednik bohatera naszego testu był autem na pierwszy rzut oka nijakim, jednak ta nijakość nie wpłynęła ujemnie na zainteresowanie nim. Pomimo pewnych ograniczeń w postaci niewielkiej kabiny oraz bagażnika zalety typowe dla niewielkich rozmiarowo crossoverów, wsparte nie najgorszym napędem na cztery koła wystarczyły, by dziś Suzuki SX4 był częstym widokiem na naszych drogach. To samo zresztą się tyczy Fiata Sedici, który poza innym logo i nieco inną "budą" był identycznym pod względem konstrukcyjnym autem.

Drogi japońsko-włoskie rozeszły się jednak i dziś SX4 S-Cross jest samodzielnym projektem Japończyków. Wzrok przykuwają sporych rozmiarów reflektory, podobnie zresztą jak i tylne światła, które, razem z "terenowymi" atrybutami w postaci osłony podwozia i bocznych listew, nadają wizualnej masywności autu. Wrażenia tego pozbędziemy się, patrząc z boku na S-Crossa. Dłuższe (o 15 cm) i nieco niższe (o 4,5 cm) nadwozie, podporządkowane dodatkowo właściwościom aerodynamicznym, jest już bardziej proporcjonalne i wygląda na sporo lżejsze. Trzeba jednak uczciwe przyznać, że osoby poszukujące ekstrawagancko wyglądającego modelu, nie będą zainteresowane tym Suzuki.

Wydłużenie auta, w tym rozciągnięcie o 10 cm rozstawu osi, zaowocowało większą ilością miejsca w kabinie. W nowym SX4 nie będzie problemem dłuższa podróż także i na tylnej kabinie, gdzie w końcu również dorośli znajdą miejsce na swoje nogi. Wysoka pozycja za kierownicą może powodować, że wysokim nie zostanie zbyt wiele miejsca nad głowami. Za to całkiem fajnie wyprofilowane zostały fotele, w przeciwieństwie do niemal płaskiej tylnej kanapy, a i pod względem widoczności we wszystkich kierunkach nie ma się do czego przyczepić.

Japońscy projektanci byli konsekwentni i również stylistyka wnętrza jest mocno zachowawcza. Zegary są klasyczne, można rzec, że nawet nieco anachroniczne. Kierowca jest otoczony szarymi plastikami, które tylko miejscami zostały "złamane" przez wstawki imitujące chromowane elementy. Całość jednak jest poukładana i nie powinna sprawiać kłopotów z obsługą, a do tego użytkownicy docenią porządne wykończenie.

Większe nadwozie pozwoliło również wygospodarować więcej miejsca na bagaże. I to aż o 160 litrów (430 l). To wystarczająca pojemność na bagaże czteroosobowej rodziny, jak i na cotygodniowe zakupy. Nie tylko jednak wielkość części ładunkowej przesądza o jej praktyczności. Na co dzień przydatne będą niski próg załadunkowy, niemal płaska podłoga po złożeniu dzielonych oparć tylnej kanapy, podwójna podłoga, a odchylana półeczka od strony kanapy pozwoli zajrzeć do bagażnika z wnętrza auta.

Poprzednik nie był demonem szos, mistrzem slalomów, jednak dzielnie znosił trudniejsze warunki drogowe. I S-Cross kontynuuje te tradycje. 120-konny silnik benzynowy (taką samą mocą dysponuje diesel) przeciętnie radzi sobie z rozpędzaniem japońskiego crossovera, czego najlepszym dowodem jest aż 13,5 sekundy, jakie upływają od startu do uzyskania prędkości 100 km/h. Nieco tylko lepszy rezultat (12,0 s.) uzyskamy, jeśli postawimy na mechaniczną skrzynię biegów w miejsce przekładni CVT, jaka współpracowała z jednostką benzynową w naszym testowym egzemplarzu.

Aby móc z benzynowego Suzuki SX4 wykrzesać maksimum możliwości, powinniśmy nie schodzić z obrotami poniżej 4, no może 3 tys. obr/min. Niestety, wspomniana przekładnia nie pozwala na szybkie przemieszczanie się wskazówki obrotomierza, efektem czego są dość ospałe reakcje na ruchy prawej stopy. Pewną receptą na te niedogodności jest korzystanie z manetek zmiany biegów przy kierownicy (w manualnym trybie skrzynia ma 7 przełożeń), jednak są one dziwnie blisko zlokalizowane koła kierownicy, przez co wymagają pewnego przyzwyczajenia. A i tak nie gwarantują wyraźnej poprawy osiągów.

Niestety, wraz ze słabymi osiągami nie idzie w parze, jak to bywa w zwyczaju, niskie spalanie. A przynajmniej nie szło podczas naszego testu. Być może to kwestia chęci zmuszenia tego auta do większego wysiłku, być może pierwsze ataki zimy, jednak w ruchu miejskim niemożliwe okazało się zejście poniżej 11 l/100 km. Normalna, dość dynamiczna jazda poza miastem "kosztować" będzie ponad osiem litrów na każde 100 kilometrów.

Lepiej niż u poprzednika zestrojone zostało zawieszenie, dzięki czemu udało się uzyskać kompromis pomiędzy osiągami a komfortem. Większe nierówności lekko tylko dają o sobie znać, za to na zakrętach przechyły nadwozia nie są zbyt uciążliwe i utrzymanie auta w wybranym torze jazdy nie jest wielką trudnością. Na komfort wpływa również dobre wyciszenie wnętrza.

S-Cross to typowy przedstawiciel crossoverów, dlatego też jego naturalnym środowiskiem jest aglomeracja miejska, rzadziej trasy szybkiego ruchu, a sporadycznie drogi pozbawione asfaltowej nawierzchni. Jeśli jednak poziom ich trudności nie jest przesadnie duży, wówczas SX4 S-Cross poradzi sobie z nimi. Poza wspomnianymi wyżej terenowymi elementami nadwozia, Suzuki dysponuje napędem na 4 koła (Allgrip). Do wyboru są cztery tryby - regulowane pokrętłem przy dźwigni zmiany biegów - od napędu przedniej osi z dołączanym w razie potrzeb tyłem, poprzez tryby Sport oraz Snow, aż po tryb Lock, który umożliwia jazdę z prędkością do 60 km/h. Poza ostatnim wszystkie służą do zapewnienia odpowiedniej stabilności i polepszenia właściwości jezdnych jednak na utwardzonej nawierzchni. Za to większy prześwit (choć mniejszy niż u poprzedniej generacji SX4) i duże kąty terenowe zapewnią, że damy sobie radę z nieco większym podjazdem czy zjazdem.

Suzuki SX4 S-Cross dostępny jest od 72.900 zł (w sprzedaży wciąż jest także poprzednia wersja modelu w cenie od 55,5 tys. zł), jednak napęd na 4 koła i przekładnia CVT winduje cenę tego modelu do 92.900 zł. Dużo? Na pewno nie jest to mało, ale w tej cenie dostaniemy dobrze wyposażoną wersję, m.in. z dwustrefową klimatyzacją, siedmioma poduszkami powietrznymi, podgrzewanymi fotelami, tempomatem czy LED-ami do jazdy dziennej.

No i całkiem dobre auto, które wprawdzie nie będzie wyróżniać się atrakcyjną stylistyką, ale za to zapewni dużo miejsca we wnętrzu, pakowny bagażnik, komfortowe warunki jazdy, niezłe właściwości jezdne, także gdy zdecydujemy się wybrać nieutwardzone dukty. A skoro poprzedni SX4 sprzedawał się całkiem dobrze, to i lepszy pod większością względów SX4 S-Cross powinien być skutecznym wabikiem, zachęcającym do odwiedzin salonów Suzuki.


Suzuki SX4 S-Cross 1.6 VVT 4WD CVT Premium

dług./szer./wys. (mm)
4300/1765/1575
rozstaw osi (mm)
2600
masa własna (kg)
1190
poj. silnika (ccm)
1586
moc (KM)
120 (6000 obr./min.)
moment obrotowy (Nm)
156 (4400 obr./min.)
0-100 km/h (sek.)13,5
Vmax. (km/h)
165
trasa/miasto (l/100km)
5,0/6,8
średnie spalanie - test (l/100km)
9,8
poj. zbiornika paliwa (l)
47
poj. bagażnika (l)
430/875
cena testowanego egz. (zł)
92.900

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Suzuki SX4
Suzuki SX4
Cena podstawowa już od: 66 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Suzuki SX4 Wszystko o Suzuki
Tematy w artykule: Suzuki Suzuki SX4

Podobne wiadomości:

Suzuki i Toyota pracują razem

Suzuki i Toyota pracują razem

Aktualności 2016-10-13

Suzuki pojedzie na Księżyc

Suzuki pojedzie na Księżyc

Aktualności 2016-08-10

Komentuj:

~globus 2015-09-02

mam suzuki zrobiłem 6500 km spalanie sr 6.6 na dotarciu 7.4 teraz zrobiłem 750 km do rezerwy 4 osoby + dziecko w motorze napisali bajki o spalaniu jestem zadowolony silnik troszkę za słaby ale to nie sportowy samochód bez udziwnień typu turbiny itp myślę że będzie bezawaryjny

~palor 2015-01-07

Jeżdżę s-crossem 1,6 w benzynie. Zgadzam się z większością testów, że aby jeździć dynamicznie trzeba go ciągnąć do 3500 - 4000 obrotów. Ale 11 litrów na 100 km nie osiągnąłem nigdy. Moje dzienne przebiegi to ok 3- 4 km do i z pracy. W zimie przy takich odległościach auto się nie nagrzewa i spalanie dochodzi do 8,4l/100km. Najniższe spalanie jakie udało mi się osiągnąć to 4,4l/100km na odcinku 15 km. Ale jechałem latem do 70km/h i bawiłem się niskim spalaniem. Najwyższe to 8,5l/100 przy jeździe autostradą z prędkością do 140 km/h. Cicho wtedy nie było. Auto fajne, bogato wyposażone ale nie dla pałowników.

~Weronika 2014-03-18

Jeździłam trzema. Tym modelem suzuki, quashai i asx. Dla mnie ASX - najładniejszy, ale powolny i ciężki, plastikowe wnętrze, głośny. Quashai mała i niewygodna tylna kanapa. Suzuki zrywniejszy od ASX, dobry skręt, lepsza kanapa od quashaia, choć niski i dla mnie najbrzydszy.

~Levi 2014-02-19

Nie wiem skąd takie spalanie w teście wyszło. Jeżdżę S-Crossem 1,6 benzyna od tygodnia i po mieście gdzie nie wlekę się ale jednocześnie nie cisnę na maxa (chyba że jest taka potrzeba) średnie spalanie wychodzi mi 7,2l. Wydaje mi się, że po przeglądzie (1000 km) i regulacjach które będą dokonane zejdę w okolice spalania katalogowego.

~alek4 2014-01-30

Ten test nie wydaje się prawdopodobny. Warto poczytać o innych testach tego auta. Są znacznie mniejsze wielkości spalania. i startu do 100km/h

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport