mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Tata Indica Vista: Krok po kroczku

Tata Indica Vista: Krok po kroczku

Nie za bardzo udało się z Indicą, no to teraz indyjski koncern chce podbić Europę mocno odmienionym modelem. Ma być lepsza jakość, lepsze bezpieczeństwo i komfort oraz właściwości jezdne. A że mamy do czynienia z całkowicie nowym autem, zmieniono również, choć nie całkowicie, jego nazwę. Sprawdziliśmy, czy Indica Vista jest pod każdym względem lepsza od poprzednika i czy to wystarczy na Europejczyków.

Tata Indica Vista: Krok po kroczku
Chiny i Indie to obecnie dwa najludniejsze kraje na świecie oraz dwie najprężniej rozwijające się gospodarki. Nie inaczej jest i z branżą motoryzacyjną w tych państwach. O ile jednak chińskie koncerny samochodowe wciąż nie mogą zaczepić się na europejskim rynku, to Hindusom ta sztuka już się udała, choć trudno jeszcze mówić o jakimś wymiernym sukcesie Taty na Starym Kontynencie. Poprzednia Indica (czytaj test), która wraz z indyjską firmą pojawiła się w Europie w 2008 roku, miała, krótko mówiąc, szereg niedociągnięć i poza atrakcyjną ceną brakło jej jakichś poważniejszych atutów. Teraz ma się to jednak zmienić i obecna w sprzedaży od mniej więcej pół roku Indica Vista została stworzona, by sprostać wymaganiom europejskiego kierowcy.

Stylistyka - stonowana poprawa
Przyglądając się z zewnątrz Indice Vista nie sposób nie dostrzec wyraźnej poprawy w stosunku do poprzednika. Stylistyka ze swymi krągłościami jest znacznie bardziej współczesna, choć wciąż nie jest to propozycja dla osób pragnących wyróżniać się nowoczesnym i atrakcyjnie wyglądającym środkiem transportu. Do najładniejszych "maluchów" na rynku niestety jeszcze sporo brakuje. No, ale są przecież i takie osoby, które, delikatnie mówiąc, nie przepadają za kosmicznymi kształtami, a stawiają na bardziej konserwatywne rozwiązania. No i nie sposób oprzec się także wrażeniu, że już gdzieś to przerabialiśmy. Choć aż tak jednoznacznego źródła pochodzenia owego wrażenia, jak ma to miejsce w przypadku wielu chińskich produktów motoryzacji, nie da się tu sprecyzować.

Wnętrze - przestronne
O ile design nadwozia Visty można jeszcze zaakceptować, to gorzej jest z tym po zajęciu miejsca wewnątrz auta. Osoby odpowiedzialne za projekt tej części auta nie miały już takiej determinacji, by nadać jej bardziej współczesnego charakteru. Do tego ciemna kolorystyka i brak jakichkolwiek rozweselających elementów sprawiają, że po zajęciu miejsca w kabinie jest trochę smutno. Pozytywnie zaskakują za to materiały użyte do wykończenia deski rozdzielczej czy wewnętrznych obić drzwi - miękkie plastiki są przyjemne w dotyku i sprawiają wrażenie dobrze spasowanych, choć znajdziemy także i takie mniej przyjazne w bezpośrednim kontakcie.

Prosta jest także środkowa konsola, choć dzięki małej liczbie przycisków obsługa podstawowych funkcji jest niezwykle łatwa i nie wymaga niemal żadnej wcześniejszej nauki. Na środku umieszczone zegary to oczywiście kwestia oszczędności, większość egzemplarzy Indici Visty trafi przecieź do krajów o ruchu lewostronnym. W naszym testowym egzemplarzu odnajdziemy jeszcze jeden wpływ tej odmienności - standardowo umieszczone po lewej stronie dźwigienki kierunkowskazów tu znalazły się po prawej stronie, a te od wycieraczek powędrowały na lewą stronę kierownicy. Nawet w ostatnim dniu siedmiodniowego testu zdarzało się pomylić je. Proste i czytelne są również zegary, choć wskazówka prędkościomierza w pewnym zakresie prędkości może zasłonić odczyt komputera pokładowego.

Największym atutem kabiny jest jednak jej przestronność. Choć przednie fotele mogłyby być lepiej wyprofilowane, to jednak ich szerokość oraz długość siedziska zapewniają komfortowe warunki podróży. Miejsca z przodu nie zabraknie nawet osobom o koszykarskim wzroście. Podobnie komfortowo dorośli będą się czuć na tylnej kanapie i tylko przez jej wyprofilowanie lepiej, żeby zasiadały tam dwie osoby.

Niestety, matematyki nie da się nagiąć. Niewielkie rozmiary zewnętrzne i spory przedział pasażerski powodują, że o ponadprzeciętnej pojemności bagażnika nie ma co marzyć. 232 litry pojemności to wielkość, która może okazać się za mała na rodzinne wczasy, jak i przedłużony weekend w gronie znajomych. Do codziennego użytkowania jednak jak znalazł. Po złożeniu asymetrycznie dzielonej kanapy nieznacznie, do 610 litrów, możemy tę sytuację poprawić.

Jazda - mariaż z Fiatem
Obie dostępne z modelem jednostki napędowe, benzynowa i wysokoprężna o mocy 75 KM, to owoc współpracy z Fiatem. Wprawdzie nie są to najnowsze rozwiązania włoskiego koncernu - Multiair, Twinair, najnowsza generacja Multijeta - niemniej oferują pewność użytkowania ze stosunkowo niską awaryjnością. A to ma duże znaczenie dla osób, które kupują jak najniższym kosztem auto, które następnie ma ich kosztować jak najmniej w utrzymaniu.

Niestety, 75 koni mechanicznych silnika benzynowego w testowanej przez nas wersji nie potrafi skutecznie rozpędzić auta. Nawet mocne wciskanie pedału gazu nie gwarantuje odpowiednich osiągów, ani wrażeń z jazdy, a może jedynie doprowadzić nasz zmysł słuchu do sporych cierpień. Maksymalna prędkość 170 km/h być może jest do osiągnięcia, ale już przy 140 km/h wewnątrz nie da się prowadzić spokojnej rozmowy. 1,4-litrowy silnik zapewnia także przeciętne wartości przyspieszenia na poszczególnych biegach, co w połączeniu z maksymalnym momentem na poziomie 114 Nm sprawia, że manewr wyprzedzania trzeba odpowiednio wcześnie zaplanować.

Nie tylko sprint, ale również jazda w slalomie, nie jest mocną stroną kompaktowej Taty. Wprawdzie gwałtowne manewry nie powodują nadmiernych przechyłów nadwozia, ale zdecydowanie nie polecamy bardzo szybkiego pokonywania zakrętów. Jeśli nie będziemy z tym "przeginać", to do stabilności prowadzenia większych zastrzeżeń już nie będziemy mieć. Bardzo dobrze podczas testu spisało się za to zawieszenie Indici Visty. Nie jest przesadnie miękkie, jednak z powodzeniem pozwalało na komfortowe pokonywanie wszelkiego rodzaju nierówności. A to na polskich drogach, zwłaszcza po pierwszym mocnym ataku zimy, niezwykle ważna zaleta.

Do tego, aby uznać Tatę Indica Vista bezapelacyjnie za jedną z najtańszych opcji dostępnych na rynku, brakowało nam trochę lepszych wyników spalania. Podane przez producenta 7,9 l/100 km w mieście być może jest jeszcze do osiągnięcia (nam w mieście spalał 8,7 l/100 km), jednak tylko wyjątkowo powolna jazda pozwoli osiągnąć 4,8 l/100 km w ruchu pozamiejskim (nasze spalanie to ok. 6,5 l/100 km).

Podsumowanie - potrzeba skoku
Metoda małych kroczków bardzo często zdaje w pełni egzamin. Wydaje się jednak, że w przypadku Taty i jej w tej chwili najważniejszego modelu na europejskim rynku potrzeba jest jakiejś gwałtowniejszej zmiany, dzięki której szybciej pokonany zostanie dystans dzielący Indicę Vista od większości konkurentów. I to nawet tych, którzy wydają się być, ze względu na nieco niższą ceną, docelową grupą, z którą konkurować ma Tata Indica Vista.

Choć zmiany na plus są widoczne, to jednak przydałoby się bardziej atrakcyjne nadwozie, jak i przede wszystkim wnętrze. Niestety wciąż też pojawiają się widoczne braki w wykończeniu. Jeśli uda się pokonać te bariery, to wówczas kwota niecałych 30 tys. zł z przyzwoitym wyposażeniem może okazać się tym decydującym czynnikiem, który przekona do auta większą rzeszę kierowców.

+ przestronna kabina
+ atrakcyjna cena
+ komfortowe zawieszenie

- wnętrze wykończone bez polotu
- mało dynamiczny silnik
- mała pojemność bagażnika


Podobne wiadomości:

Wpadka Tata Motors z nazwą modelu

Wpadka Tata Motors z nazwą modelu

Aktualności 2016-02-24

Tata prezentuje model Kite

Tata prezentuje model Kite

Aktualności 2015-11-13

Komentuj:

~krzysiek 2013-01-18

Mam Viste półtora roku przebieg 20tys km. Jestem zadowolony , na razie -odpukać- bezawaryjny, prowadzi się świetnie , mocy mi wystarcza , spalanie śr ok 7 l , mały zgrabny i jeździ - czego chcieć więcej ?

~Zbyszek77 2011-10-16

Jestem rozczarowany , najpierw opony ściąganie w prawo - po przerzuceniu opon na tył jest OK.Teraz kapie niebiski płyn - pewnie cosik z przewodami od chłodzenia. Samochód pół roku dla mnie to porażka.

~Maciek 2011-09-15

Vistą w tydzień zrobiłem ponad 1 tyś km. Spalanie 6,4 - 6,1/100 km. Przesiadłem się z golfa IV i nie czuję w związku z tym dyskomfortu. Prowadzi się pewnie, dobre wyciszenie (w porównaniu z golfem 1,9 SDI), Jak na nowy samochód za 27 tyś to bardzo dobre rozwiązanie. Mam nadzieje że bez przygód wytrzyma trzy lata bo taki postawiłem jej cel.

~meg354 2011-08-06

ja jestem zadowolona nie mam nic przeciwko mam tate indice wista i jeździ

kiier 2011-07-09

@ misiek - ok.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport