mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Test Citroen Grand C4 Picasso: Gdy piątka to za mało

Test Citroen Grand C4 Picasso: Gdy piątka to za mało

Jeśli wersja pięciomiejscowa jest dla Ciebie zbyt mała, a nie potrzebujesz busa, musisz rozejrzeć się wśród modeli siedmiomiejscowych. Najwięcej znajdziesz ich w gronie minivanów, a jednym z ciekawszych wydaje się być Citroen Grand C4 Picasso.

Test Citroen Grand C4 Picasso: Gdy piątka to za mało
Co ciekawe, debiutujący chwilę później na rynku Grand C4 Picasso jest, tak samo jak jego młodszy o kilka miesięcy brat C4 Picasso, standardowo autem pięciomiejscowym. Dodatek Grand w pełni znajduje swoje uzasadnienie dopiero po wyjęciu z portfela 2 tys. zł ekstra i dokupieniu dwóch dodatkowych foteli w trzecim rzędzie siedzeń. Oczywiście Grand jest także większy we wszystkich wymiarach poza szerokością - jest dłuższy o 17 cm, wyższy o niecałe 3 cm i ma większy o 5,5 cm rozstaw osi. To się przekłada naturalnie na ilość miejsca w kabinie, o czym za chwilę, jak i w bagażniku. Ten w Grandzie, w konfiguracji pięciomiejscowej (także przy złożonych siedzeniach trzeciego rzędu, które chowają się skutecznie w podłodze), jest większy o prawie 110 litrów, a przy tym ustawny i naprawdę pomieści niezliczoną liczbę toreb z zakupami. Możliwość przesuwania foteli zwiększa pojemność bagażnika do ponad 700 litrów. Spory plus za niski próg załadunkowy, co nie zawsze jest standardem w świecie minivanów. Możliwość złożenia na płasko siedzeń drugiego rzędu plus oparcia przedniego fotela pasażera pozwolą dorabiać w wolnym czasie w firmie przeprowadzkowej. Trzeba się za to liczyć, że niecałe 200 litrów pojemności nie pozwolą spakować się nawet na weekend, gdy na pokładzie znajdzie się siedem osób. To jednak bolączka wszystkich siedmiomiejscowych odmian minivanów.

Zaczynając od tyłu, cudów tym razem nie ma i na komfort na dwóch ostatnich miejscach w Grand C4 Picasso dorośli nie mają co liczyć. Zdecydowanie są to miejsca przeznaczone co najwyżej dla niewyrośniętych gimnazjalistów, chyba że jedziemy na krótką wycieczkę... Co jednak nie znaczy, że się tam dorosły nie zmieści (patrz film na końcu artykułu) W środkowym rzędzie mamy trzy niezależne fotele i jako jeden z niewielu modeli minivan Citroena nie oczekuje na wejście w życie przepisów, zgodnie z którymi przy trójce dzieci jedno powyżej trzeciego roku życia nie musi być wpięte w fotelik. Aby dzieci miały zapewniony odpowiedni komfort, w oparciach foteli znajdziemy rozkładane stoliki, okna mają zasuwane rolety, do tego mamy osobne nawiewy klimatyzacji. Dodatkowe lusterko wewnętrzne sprawi, że przez cały czas będą się one znajdować pod czujnym okiem rodzica. Jeśli nasze dzieci nie specjalnie przepadają za dłuższą jazdą, za 5 tys. zł możemy im sprawić odtwarzacz DVD z dwoma niezależnymi ekranami w zagłówkach oparć przednich foteli. Żeby nie było, że te miejsca rekomenduję wyłącznie dzieciom. Na skrajnych fotelach wygodnie usadowią się także i dorośli i to niekoniecznie ci poniżej średniej krajowej.

I w ten sposób docieramy do stanowiska kierowcy i jego "pilota". Oba fotele z osobnymi podłokietnikami zapewniają komfortowe warunki pracy nawet bardziej otyłym osobom i nawet kilkugodzinna podróż nie skończy się bólami pleców czy nóg. Za dopłatą bądź w bogatszych wersjach dostaniemy funkcję ich ogrzewania a nawet masażu. Z kolei przedniemu pasażerowi możemy zafundować stanowisko niczym w gabinetach spa (z rozkładanym podnóżkiem), tylko kto będzie wykonywał zabiegi?



Wykończenie wnętrza, w którym dominują dwa duże wyświetlacze na środkowej konsoli, znamy już z minivana Citroena bez przedrostka Grand w nazwie. Przeniesienie obsługi wszystkich niemalże funkcji do 7-calowego tableta ma swoje dobre strony w postaci uporządkowania stanowiska zarządzania czy np. możliwości personalizacji jego wyglądu, choć dostęp do niektórych pozycji nie należy do najszybszych, co w czasie jazdy ma olbrzymie znaczenie dla naszego bezpieczeństwa. Przeniesienie zegarów zza kierownicy na centralne miejsce na desce rozdzielczej też już znamy i również nie wszystkim przypadnie takie rozwiązanie do gustu, a na pewno będzie wymagać chwili przyzwyczajenia dla osoby, która pierwszy raz ma do czynienia z Citroenem. Oba wyświetlacze są czytelne i chyba tylko wyjątkowo słoneczny dzień plus obecność w naszym egzemplarzu panoramicznego dachu może to zmienić.

Jakość wykonania wnętrza może nie jest premium, ale z pewnością przewyższa średnią rynkową. Choć dominuje szara kolorystyka, to jednak wspomniane kolorowe wyświetlacze wraz ze srebrnymi wstawkami ożywiają wyraźnie wnętrze, a użyte materiały, ich spasowanie oraz faktura nie pozostawiają wiele do życzenia.

Najmocniejszy 150-konny diesel w ofercie (mocniejsza jest tylko 1,6-litrowa jednostka benzynowa, taka jak w testowanym przez nas Citroenie C4 Picasso) dobrze sprawuje się w Citroenie Grand C4 Picasso. Nie zmienia wprawdzie naszego minivana w sprintera, bo nie może - zbyt duża masa własna, mało aerodynamiczne kształty, ale nieco ponad 12 sekund potrzebne, by na prędkościomierzu pokazała się pierwsza setka ujmy też nie przynosi. 370 Nm maksymalnego momentu obrotowego to również taka dawka, by np. podczas wyprzedzania nie brakło nam "pary" pod prawą stopą. Oczywiście można wyobrazić sobie sytuację, gdy na pokładzie podróżuje siedem osób, bądź pięć z maksymalnie zapełnionym bagażnikiem, kiedy to na manewr wyprzedzania będziemy potrzebować te kilka sekund więcej czasu.

Citroen Grand C4 Picasso pozostał wierny francuskiej tradycji od lat pielęgnowanej przez Citroena i oferuje niezwykle komfortowe właściwości jezdne. Dzięki temu pokonywanie ubytków na naszych drogach czy innych naturalnych bądź stworzonych przez naszych drogowców przeszków nie stanowi dla niego większych problemów. Konsekwencje są naturalnie w postaci większego bujania na krętych drogach czy nurkowania przy mocniejszych wciśnięciu pedału hamulca, ale taka już jest natura tego minivana i raczej mało kto będzie go rozważał, jeśli będzie miał w zamysłach bardziej dynamiczną jazdę. Bardziej dynamiczna jazda nie wchodzi w rachubę z jeszcze jednego względu. Otóż układ kierowniczy słabo oddaje to, co dzieje się pod kołami auta, działa z pewnym opóźnieniem. Na parkingach docenimy za to jego lekką pracę, dzięki czemu manewrowanie tym niemałym bądź co bądź autem będzie ułatwione.

Grand oferuje niezłą widoczność we wszystkich kierunkach, co zawdzięcza dużym przeszkleniom, aby nie być jednak winowajcą drobnych nawet kolizji parkingowych warto wesprzeć się nowoczesną technologią. W podstawowej wersji jesteśmy zdani, i to za dopłatą (1200 zł), wyłącznie na czujniki parkowania tyłem. W droższych dostaniemy je w standardzie wraz z kamerą cofania oraz czujniki przednie, dopłaty będzie wymagać za to pakiet Park Assist, który oferuje także widok auta "z lotu ptaka".

Z dynamiką co najwyżej średnio, za to ze spalaniem Citroena Grand C4 Picasso w tej wersji silnikowej jest całkiem dobrze. W trasie, gdy nie będzie nam się spieszyć, i raczej nie będziemy przekraczać 100 km/h jesteśmy w stanie zmieścić się w granicy 6 l/100 km. I to nawet bez specjalnych korepetycji z ecodrivingu. Prędkości rzędu 120-140 km/h będą nas kosztować jakiś litr paliwa więcej na każde 100 kilometrów. Z kolei w mieście, gdy nie poruszaliśmy się wyłącznie po zakorkowanych drogach, udało nam się uzyskać podczas testu wynik poniżej 8 l/100 km.

1,5 tys. zł. O tyle wersja Grand jest droższa od swojego mniejszego brata, choć to wciąż wersja pięciomiejscowa. Generalnie bez 80 tys. zł nie mamy co się wybierać do salonów Citroena, chcąć stać się posiadaczem modelu Grand C4 Picasso. To będzie jednak wersja podstawowa, w naszym przypadku w portfelu powinniśmy mieć minimum 118,6 tys. zł (wyżej w cenniku znajdziemy już tylko tę samą wersję silnikową ale z automatyczną przekładnią). Owszem, sporo, jednak konkurencyjne minivany taniej nie kosztują. A najbogatszy Grand daje nam niemal wszystko, co będzie nam niezbędne.

 

 

Citroen Grand C4 Picasso 2.0 BlueHDi 150 Exclusive

dług./szer./wys. (mm)
4597/ 1826/ 1638
rozstaw osi (mm)
2840
masa własna (kg)
1340
poj. silnika (ccm)
1997
moc (KM)
150 (4000 obr./min.)
moment obrotowy (Nm)
370 (2000 obr./min.)
0-100 km/h (sek.)12,1
Vmax. (km/h)
189
trasa/miasto (l/100km)
3,8/5,2
średnie spalanie - test (l/100km)
6,9
poj. zbiornika paliwa (l)
55
poj. bagażnika (l)
645
cena testowanego egz. (zł)
118.600

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Citroen C4
Citroen C4
Cena podstawowa już od: 49 990 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. suv-5dr. van-5dr.

Podobne wiadomości:

Test opon letnich 2016 w auto motor i sport

Test opon letnich 2016 w auto motor i sport

Aktualności 2016-04-05

Infiniti QX70 3,0d S-Design: stylowa alternatywa

Infiniti QX70 3,0d S-Design: stylowa...

Testy samochodów 2015-05-08

Komentuj:

~grizzly 2015-01-26

a jaki automat oferuje teraz Citroen? Mają swój produkt, czy od kogoś kupują? bo to chyba żadne dwusprzęgłowe rozwiązanie?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport