mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Test Kia Carens 1.7 136 KM: Typowy minivan

Test Kia Carens 1.7 136 KM: Typowy minivan

Czy jesteśmy świadkami definitywnego zmierzchu segmentu minivanów? Przynajmniej na europejskim rynku, gdzie rolę aut rodzinnych z powodzeniem przejmują crossovery, kompaktowe kombi, a nawet mniejsze SUV-y. Wiele na to wskazuje. Dziś przyglądamy się, czym może przekonać do siebie typowy minivan, jakim jest Kia Carens.

Test Kia Carens 1.7 136 KM: Typowy minivan
Testowana przez nas Kia Carens to już czwarta generacja tego koreańskiego minivana. Do tej pory Carens nie miał wystarczających argumentów, by przekonać do siebie europejskie rodziny, bo argument niskiej ceny nie dla wszystkich był przekonywujący. Jednak w 2013 roku byliśmy świadkami sporej metamorfozy. Obecne wcielenie Carensa, i owszem, jest korzystniejsze cenowo od większości swoich bezpośrednich rywali, ale ma również inne atuty w swoim rękawie.

Pierwszy jest już widoczny na pierwszy rzut oka. Ręka mistrza, czyli Petera Schreyera, sprawiła, że Carens nie jest nudnym minivanem o pudełkowatym kształcie, ale ma całkiem dynamicznie zaprojektowane nadwozie. Podobieństwa do cee'da jak najbardziej widoczne. Ten udany efekt być może był następstwem skrócenia o kilka centymetrów nadwozia, przez co Carens jest jednym z mniejszych modeli w swojej klasie. Różnice nie są jednak zbyt duże, przez co nie odbija się to negatywnie na przestronności wnętrza.

A te oferuje liczne rozwiązania, z jakich znanych jest wiele minivanów. Przede wszystkim siedzenia drugiego rzędu, już od podstawy będące trzema oddzielnymi fotelami, można niezależnie pochylać, przesuwać, czy składać. Siedzi się na nich wysoko, co docenimy zwłaszcza, gdy przyjdzie nam posadzić do fotelików nasze dzieci. Za dopłatą (2,5 tys. zł) do każdej wersji można dokupić dwa dodatkowe siedzenia, które jednym ruchem ręki można rozkładać i składać, chowając w podłodze bagażnika. Liczba konfiguracji wnętrza jest więc ogromna. A z ilością miejsca? Standardem jest, że na miejscach nr 6 i 7 wygodnie będą mieć jedynie dzieci, a dorośli, nawet po przesunięciu maksymalnie do przodu środkowych siedzeń, raczej na dłuższą podróż na tych miejscach nie powinni się zgodzić. W drugim rzędzie, nie dość, że jest więcej miejsca, to również znajdziemy szereg funkcjonalnych rozwiązań - rozkładany stolik w oparciu przednich foteli z uchwytem na kubek, rolety przeciwsłoneczne czy dodatkowe schowki w podłodze.


W standardowej, pięciomiejscowej konfiguracji w bagażniku będziemy mieć do naszej dyspozycji 536 lub 492 litry pojemności. Tę mniejszą wartość, gdy w podłodze na użycie będą czekać dwa dodatkowe fotele. Szybkie trzy ruchy sprawią z kolei, że uzyskamy płaską podłogę i przede wszystkim aż 1650 litrów pojemności. Na drugim biegunie znajduje się konfiguracja siedmiomiejscowa i tylko 103 litry pojemności na nasze bagaże. Bez dodatkowego bagażnika podróż w siódemkę co najwyżej na sobotniego grilla. W bagażniku spodobał nam się również dodatkowy schowek, w którym zmieścimy nie tylko trójkąt ostrzegawczy, czy np. narzędzia, ale również roletę, którą trzeba przecież zdemontować, gdy zechcemy skorzystać ze wszystkich miejsc.

Regulowana kierownica w dwóch płaszczyznach i możliwość ustawiania fotela na wysokość pozwolą zająć wygodną pozycję kierowcom o różnych gabarytach. Co ciekawe, w bogatszych wersjach (L i XL) fotel ma regulację odcinka lędźwiowego, a za niewielką dopłatą (1000 zł) można mieć podgrzewaną kierownicę, a także siedzenia drugiego rzędu. Przyzwyczajeni, a wręcz rozpieszczeni tym, że coraz więcej producentów montuje w swoich modelach dotykowe tablety, za pośrednictwem których można sterować większością urządzeń pokładowych, tu musieliśmy przełknąć gorzką pigułkę w postaci niewielkiego, bo zaledwie 4,3-calowego ekraniku i sporej liczby przycisków i pokręteł. Nie oznacza to jednak, że Kia całkowicie oddaje tu pola rywalom. W dwóch najbogatszych odmianach można dokupić za kwotę 5,5 tys. zł nawigację KiaNaviSystem z dotykowym, 7-calowym wyświetlaczem. Internetu, dodatkowych aplikacji czy możliwości zintegrowania z naszym smartfonem nie oferuje on jednak, choć przecież nie jest to jeszcze wszechobecny standard. Kia musiała na czymś zaoszczędzić, co jednak nie oznacza, że już wkrótce i tu nie będzie równać do najlepszych.

Wspomniany mały wyświetlacz ma jednak zadowalającą rozdzielczość, dzięki czemu czytelność pokazywanych na nim informacji czy też obraz z kamery cofania są na zadowalającym poziomie. Większa liczba przycisków, a dokładnie ich rozplanowanie są również bez zarzutu i po krótkim czasie do większości będziemy sięgać bez konieczności odrywania wzroku od jezdni. Całość jest jednak dość prosta, a użyte materiały, może nie najwyższej jakości, sprawiają porządne wrażenie.

Do naszego testu trafiła mocniejsza z dwóch oferowanych jednostek wysokoprężnych. 1,7-litrowy silnik rozwija moc 136 koni mechanicznych (jest 115-konny diesel). Wartość maksymalnego momentu obrotowego 330 Nm, dostępna w przedziale od 1750 do 2500 obr/min, zapewnia spory temperament temu autu, co się przekłada zarówno na niezły wynik w sprincie spod świateł (dystans 0-100 km/h pokonuje w nieco ponad 10 sek.), jak i na zapas niezbędnej dynamiki podczas manewrów wyprzedzania. Bardzo dobrze pracuje skrzynia biegów Carensie (6-biegowa, manualna). Poszczególne przełożenia "wchodzą" precyzyjnie, skok lewarka jest stosunkowo krótki.

Właściwości jezdne Carensa są również typowe dla rodzinnego auta. Przede wszystkim komfort i wygoda podróżowania. Dzięki temu większe nierówności są pokonywane sprawnie, nie przenosząc większych drgań na fotele w aucie. Jeśli na nadwozie będą działać większe siły poprzeczne, wówczas Kią może mocniej zakołysać. Odczuwalne będą również mocniejsze podmuchy boczne. Przeciętnie prezentuje się również układ kierowniczy z trzeba trybami pracy (Comfort, Normal i Sport). W każdym z nich precyzja działania i szybkość reakcji zostawia sporo do życzenia.

Jak na nie najmocniejszego diesla spalanie naszej testowej Kii Carens również mogłoby być odrobinę lepsze. Od 1,5 do 2 litrów wyższe rezultaty niż podaje producent w swoich folderach reklamowych, przy niespecjalnie dynamicznej jeździe, nie wystawia autu świadectwa z paskiem. W efekcie średnie spalanie podczas naszego testu zamknęło się na poziomie 7,2 l/100 km.

Cena wywoławcza za Kię Carens z testowanym silnikiem startuje od 90.490 zł. Niemało, ale pamiętajmy, że dostajemy tu auto w trzecim poziom wyposażenia (L) i praktycznie na dodatkowe zakupy w postaci opcjonalnego wyposażenia nie musimy się specjalnie wybierać. No, chyba że zależy nam na dodatkowych dwóch miejscach, nawigacji czy np. panoramicznym dachu za kwotę 4 tys. zł. Dodajmy, że najtańszy w cennikach Carens kosztuje niecałe 67 tys. zł, zaś podstawowego diesla dostaniemy już od 76,5 tys. zł. Konkurencja ciągle w tej kategorii plasuje się o minimum kilka tysięcy za plecami koreańskiego minivana.

Choć moda i trendy rynkowe są przeciw typowym minivanom, to jednak przykład Carensa pokazuje, że można spróbować im się przeciwstawić. I to z pozytywnym skutkiem. Choć ostatecznie o tym zadecydują wyniki sprzedażowe. Kia Carens kusi praktycznymi rozwiązaniami, przestronnym wnętrzem, a do tego ciekawym wyglądem, zaś w testowanej wersji również dość dynamicznym silnikiem. Zmierzch ery minivanów chyba ogłosiliśmy przedwcześnie. Rodziny wielodzietne w swoich poszukiwaniach optymalnego dla siebie pojazdu z pewnością powinny rozważać również i segment minivanów, a w tym taki model jak Kia Carens.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Kia Carens
Kia Carens
Cena podstawowa już od: 67 990 PLN brutto
Dostępne nadwozia: van-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Kia Carens Wszystko o Kia
Tematy w artykule: Kia Kia Carens

Podobne wiadomości:

Kia Optima Plug-in Hybrid - polskie ceny

Kia Optima Plug-in Hybrid - polskie ceny

Aktualności 2016-11-25

Kia Soul po liftingu

Kia Soul po liftingu

Aktualności 2016-08-24

Komentuj:

~Marcin 2015-03-24

Hej, Mam Carensa z silnikiem 1.6 od roku. Do miasta jest wystarczający, na trasie też całkiem nieźle sobie radzi, chociaż mógłby być trochę mocniejszy. Generalnie jestem zadowolony.

~asasseloo 2015-02-26

Jeśli ktos z was wie coś jak spisuje się silnik benzynowy 1.6 w tym aucie? do miasta byłby dla mnie najlepszy, ale czy moc wystarczająca?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport