mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Test Volkswagen Touareg 3.0 V6 TDI: Chcę do premium!

Test Volkswagen Touareg 3.0 V6 TDI: Chcę do premium!

Rewolucji nie było, bo i być nie mogło. Volkswagen Touareg po zeszłorocznej kuracji odmładzającej ani nie wypiękniał specjalnie, ani nie stracił nadmiaru kilogramów. W segmencie dużych SUV-ów mało kogo to jednak obchodzi. Poza tym największy SUV niemieckiej marki ma sporo mocnych atutów.

Test Volkswagen Touareg 3.0 V6 TDI: Chcę do premium!
Jeśli ktoś kojarzy drugą generację Touarega, jeżdżącą po naszych drogach od 2010 roku, ten również nie będzie miał problemów, by rozpoznać wersję po liftingu. Zmian stylistycznych bowiem zbyt wiele nie ma. Ot typowy facelifting - zmieniony kształt zderzaka, grilla, inne wloty powietrza. W standardzie pojawiły się biksenony z funkcją doświetlania zakrętów. Całość - niezwykle masywna, z dużymi kołami i sporym prześwitem oraz panoramicznym dachem - świetnie się wpisuje w segment dużych SUV-ów, gdzie nie atrakcyjny wygląd jest najważniejszy, a właśnie demonstracja tkwiących w aucie możliwości.

A te Volkswagen Touareg ma spore. Do naszego testu trafiła bowiem mocniejsza odmiana trzylitrowego diesla. A to oznacza, że pod przednią maską w pełnej gotowości czyha spore stado 262 koni mechanicznych, które nie ma żadnych oporów, by momentalnie puścić się pełnym galopem. Efekt jest taki, że ze startu zatrzymanego Touareg przyspiesza do prędkości 100 km/h w 7,3 sekundy. Niemało? Pamiętajmy jednak, że do pociągnięcia jest 2,2 tony...

Nieźle z jednostką napędową współpracuje 8-stopniowa automatyczna skrzynia Tiptronic, co jest istotne z powodu dość wąskiego przedziału, w którym mamy do naszej dyspozycji maksymalną wartość momentu obrotowego (580 Nm w przedziale od 1750 do 2500 obr/min). Biegi zmieniają się dość szybko i, co ważne, płynnie. Istnieje możliwość manualnej zmiany przełożeń za pomocą łopatek przy kierownicy. W razie konieczności możemy skorzystać z tzw. kick downa. Nowością jest tzw. funkcja żeglowania, która polega na odłączeniu przekładni od silnika w momencie, gdy prawą stopę zdejmiemy z pedału gazu.


Dlatego kierowcom ze spokojną prawą nogą Touareg odwdzięczy się całkiem niskim spalaniem. W trasie realne jest zejście poniżej poziomu 7-litrowego, zaś w mieście możemy się cieszyć wynikiem w granicach 8-8,5 l/100 km. Pamiętajmy jednak, że mowa cały czas o kierowcach z lekką prawą stopą. Jeśli dynamiczniej nią operujemy, w mieście momentalnie rezultat spalania wkracza na pole dwucyfrowe, by na stacji paliw osiągnąć 13-litrowy wynik. Większe prędkości poza miastem również spowodują, że wkroczymy w pole dwucyfrowe, jednak stulitrowy bak pozwoli długo jechać bez konieczności robienia sobie częstych przerw.

Duże gabaryty są poważnym utrudnieniem, jeśli przyjdzie nam się mierzyć z wąskimi uliczkami osiedlowymi czy zatłoczonymi parkingami. Nawet wysoka pozycja za kierownicą i związana z tym dobra widoczność mało by się zdały bez systemu kamer, dzięki którym mamy obraz tego, co się dzieje wokół samochodu. Touareg zdecydowanie lepiej czuje się podczas długich podróży, na płaskim jak stół asfalcie, gdzie komfortowe i przestronne wnętrze z wygodnymi fotelami pozwolą nam się cieszyć każdym pokonywanym kilometrem. Dodatkowo my sami mamy możliwość zmiany charakteru auta, poprzez regulację nastawów zawieszenia. Trzy tryby - Comfort, Normal i Sport - jednoznacznie chyba definiują swoje możliwości i, co nie wszędzie jest regułą, wyraźnie zmieniają oblicze auta. W trzecim trybie Touareg staje się dużo sztywniejszy i posłuszny naszym poleceniom, co docenimy, gdy zdecydujemy się na nieco ostrzejsze harce za kierownicą, choć o komforcie wówczas zapomnijmy.

Świetnym rozwiązaniem jest pneumatyczne zawieszenie, dzięki któremu możemy za pomocą pokrętła przy skrzyni biegów regulować stopień prześwitu. I to w dość szerokim zakresie. System ma cztery pozycje - załadunek, normalny, teren i teren specjalny - i naprawdę robi to wrażenie, gdy się patrzy z zewnątrz, jak powiększamy prześwit auta w ostatniej pozycji do 300 mm. Co ciekawe, w tym ostatnim ustawieniu możliwa jest jazda po asfalcie z prędkościami do 70 km/h, choć z kiepską precyzją prowadzenia. Obecność takiego rozwiązania na pokładzie sprawia, że Touaregiem możemy się pokusić o pokonanie nawet nieco trudniejszego terenu. Tym bardziej, że mamy przecież napęd na cztery koła i bardzo przyzwoite parametry kątów najazdu i zjazdu. W szaleństwach po piaszczystych czy błotnistych dróżkach może nam przeszkadzać jedynie mała zwrotność ponad 2-tonowego kolosa, ale i tak Volkswagenowi należą się słowa uznania, że nie odpuścił całkowicie pozycji "zabawa w terenie".

Obecny na liście wyposażenia pakiet R-Line sprawił, że we wnętrzu Touarega poczujemy się wyjątkowo. Skórzane wykończenie sportowych foteli, dwukolorowe (choć zamiast połączenia dwóch odcieni szarości można było się pokusić o jakieś bardziej żywe kolory), zagłówek z regulacją wzdłużną, czarna podsufitka, przednie fotele z regulacją w 14 kierunkachi podgrzewane, do tego liczne ozdobniki w postaci elementów ze stali szlachetnej. Do pełni szczęścia brakowało może funkcji masażu i wentylacji przednich foteli, które byłyby świetnym uzupełnieniem podgrzewanej kierownicy.

Co nie zmienia faktu, że podróż i tak będzie niezwykle komfortowa. Z tyłu miejsca nie braknie nawet wysokim dorosłym, a i trójka, o ile nie będzie zbyt obszerna w pasie, pomieści się wygodnie. Jedynie środkowy pasażer będzie miał drobne zarzuty wobec zbyt masywnego środkowego tunelu. Gdyby zabrać na moment wszystkie ozdobniki, wykończenie Touarega będzie typowe dla aut Volkswagena - raczej stonowane, gdzie najważniejsza jest ergonomia i praktyczność.

W części bagażowej standardowo pomieścimy 580 litrów, choć łatwo możemy powiększać tę część o kolejne składowe, by dojść ostatecznie do 1642-litrowej przestrzeni. Sporo, choć konkurencja oferuje w maksymalnym ustawieniu nawet kilkaset litrów więcej. Umówmy się jednak, że i tak rzadko korzystamy z pełni możliwości transportowych naszych aut. Niezwykle przydatną funkcją przy załadunku cięższych bagaży, dostępną z bagażnika, jest możliwość regulacji wysokości progu załadunkowego. Wszystko fajnie, tylko jednocześnie niemieccy inżynierowie/projektanci zapomnieli chyba o elektrycznie zamykanej klapie bagażnika.

Cennik Touarega, składający się obecnie z dwóch pozycji, startuje od kwoty 228.590 zł (3.0 V6 204 KM), zaś za mocniejszego diesla należy dopłacić równe 10 tys. zł. Nasz testowy egzemplarz posiadał jednak pakiet Perfectline R-Style, który wraz z kilkoma dodatkowymi elementami wyposażenia wywindował cenę auta do ponad 300 tys. zł.

Przestronne wnętrze zapewnia wygodę, jednostka napędowa odpowiednie osiągi, regulacja zawieszenia wybór pomiędzy komfortową a sportową jazdą. Do tego Touareg, który świetnie czuje się na asfalcie, nie ma większych obaw przed zjechaniem z utwardzonej nawierzchni. Volkswagen Touareg to opcja, która może zadowolić sporo osób, choć z pewnością nie wszystkich najwybredniejszych. Ze wszystkich współczesnych Volkswagenów chyba najbliżej mu do segmentu premium, ale wciąż te pół kroczku dystansu jeszcze pozostaje. O wszystkim decydują już niuanse, w postaci dodatkowych smaczków stylistycznych czy ponadstandardowych elementów wyposażenia. A tu nawet Volkswagen Touareg ma pewne braki.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Touareg
Volkswagen Touareg
Cena podstawowa już od: 236 790 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport