mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Toyota Avensis: Krok ku lepszemu

Toyota Avensis: Krok ku lepszemu

Lepsze jest wrogiem dobrego - czy ta sentencja autorstwa Woltera potwierdzi się również w przypadku Toyoty? Nowy Avensis jest bowiem w wielu elementach znacznie lepiej dopracowany od swojego poprzednika. Pamiętając jednak o tym, że poprzednik nieźle się sprzedawał, czy więc paradoksalnie zmiany na lepsze nie wpłyną w ogólnym rozrachunku na niekorzyść?

Toyota Avensis: Krok ku lepszemu
Toyota Avensis jest świetnym przykładem na to, że aby odnieść sukces nie trzeba zaskakiwać ekstrawagancką stylistyką czy niekonwencjonalnymi rozwiązaniami. Konserwatyzm wyrażający się poprawnością wykonania, stonowanym wyglądem, wysoką jakością i niezawodnością okazał się wystarczającą receptą na sukces i zapewnił średniej wielkości Toyocie czołowe lokaty w swoim segmencie.

Wraz z trzecią generacją Avensisa Toyota postanowiła jednak zrobić krok do przodu i zerwać, choć nie do końca, z powszechnie znanym wizerunkiem modelu. Nowa linia stylistyczna, nowe wnętrze i przede wszystkim rezygnacja z wersji liftback i postawienie wyłącznie na sedana i kombi nadają autu nową jakość.

Stylistyka - w kierunku Lexusa
Projektanci Toyoty chyba wsłuchali się w głos ludu podczas tworzenia najnowszej generacji Avensisa. Jednym z zarzutów, jaki dość często można było usłyszeć, a jaki był kierowany do poprzednika, była nijaka stylistyka. Ot, typowy sedan klasy średniej, który niczym specjalnym się nie wyróżniał, nie zachwycał, ale i nie odstraszał klientów swoim wyglądem. Dlatego też zmiany pod tym względem w najnowszym Avensisie trzeba ocenić na plus, choć trzeba też jednocześnie przyznać, iż wszystko odbyło się jednak z dużym umiarem. Ma być ciekawiej, ale bez przesadnej ekstrawagancji, tak by niektórzy nie doznali szoku. W końcu trochę ludzi Avensisa poprzedniej generacji też kupiło i być może w niedługim czasie będą oni myśleli o zamianie auta.

Nowa Toyota Avensis urosła, co jednak jest ogólną tendencją w przypadku pojawiania się na rynku nowych generacji modeli. Auto nabrało ponadto dużo bardziej dynamicznego charakteru poprzez obniżoną linię dachu, płynne linie i agresywny przód. Najciekawiej Avensis prezentuje się jednak z boku, gdzie, nie bez podstaw, można doszukać się pewnych podobieństw do dalekich kuzynów marki Lexus. Podobnie zresztą jak i w tylnej części nadwozia, z wysoko poprowadzoną klapą bagażnika.

Oceniając stylistykę Avensisa trzeba oddać, iż jest ona atrakcyjniejsza niż poprzednio. Nawiązania do Lexusa nadają autu dodatkowo prestiżu i elegancji, choć całość pozostawia jednak pewien niedosyt. Jeśli to celowe założenie Toyoty, by nie odstraszyć od siebie bardziej konserwatywnych fanów japońskiej marki, to można to jak najbardziej zrozumieć.

Wnętrze - z lekką nutą luksusu
Podobnie jak z zewnątrz, tak i w środku Avensisa mamy do czynienia z dużymi zmianami. Pierwsza rzecz rzucająca się w oczy to oczywiście nowy design deski rozdzielczej i konsoli środkowej. Bez dwóch zdań, dużo ciekawszy. Do tego lepszej jakości materiały, choć w przypadku testowanej wersji w ciemnoszarym kolorze, to jednak miłe w dotyku. Niestety, dotyczy to tylko plastików znajdujących się pod ręką. Te niżej położone, z którymi nie stykamy się zbyt często, są już bardziej twarde i kontakt z nimi nie będzie już tak przyjemny. Na plus także wskaźniki zegarów, podświetlane na bursztynowo są czytelne i miłe dla oka.

Pod względem ergonomii Avensis stanowi doskonały przykład do naśladowania. Nawet jeśli nigdy nie siedziałeś w Toyocie, to po kilku chwilach intuicyjnie będziesz wiedział doskonale co do czego służy. Jedynie zastanawiające jest ulokowanie trzech przełączników (m.in. wyłącznik systemu ESP) na wysokości lewego kolana kierowcy. Wprawdzie nie powinny być one używane podczas jazdy, ale nawet przy zatrzymanym aucie dostęp do nich jest utrudniony. No, chyba że założeniem było, by przyciski te były załączane kolanem.

Większe rozmiary zewnętrzne auta przełożyły się na odczuwalny wzrost ilości miejsca w kabinie. Zarówno z przodu, jak i z tyłu nie powinno go zabraknąć. Na tylnej kanapie w razie wyższej konieczności zmieszczą się nawet trzy dorosłe osoby, a najbardziej poszkodowana siedząca w środku doceni fakt, iż pod nogami ma całkowicie płaską podłogę, a nie często spotykany wystający w tym miejscu tunel.

Oczywiście nie ma co porównywać tylnej kanapy z miejscem kierowcy. Fotel przede wszystkim jest bardzo wygodny, tak iż bardzo długa podróż nie da się nam zbytnio we znaki. Siedzisko ma odpowiednią długość i szerokość, a odpowiednie jest także podparcie boczne. Szeroka możliwość regulacji fotela plus regulacja kolumny kierownicy ułatwiają szybkie ustawienie optymalnej pozycji za kierownicą.

Jazda - z krążownika w ścigacza
Stylistyka nadwozia, wykończenie wnętrza to oczywiście istotne kwestie, jednak o wiele ważniejsze wydaje się być prowadzenie auta. A tu, jak w przypadku poprzednich części testu, zaszły spore zmiany. Przede wszystkim w zawieszeniu auta. Jeśli ktoś zna dobrze poprzedniego Avensisa, to wie, że pokonywanie zakrętów, zwłaszcza przy większych prędkościach, do przyjemnych rzeczy nie należało. Avensis prowadził się niczym krążownik (no, może w nieco mniejszej skali), reagował z pewnym opóźnieniem na ruchy kierownicą, był mało stabilny i podatny był na podmuchy wiatru.

Jednak trzecia generacja Avensisa wśród wielu zmian zyskała także mocno zmienione zawieszenie. Przede wszystkim jest ono dużo bardziej twardo zestrojone niż wcześniej. Dzięki temu Toyota zachowuje się teraz bardzo stabilnie, nawet podczas szybko pokonywanych zakrętów. Oczywiście nie mogło się obejść bez zmniejszenia poziomu komfortu, jednak w akceptowalnym zakresie. W połączeniu z precyzyjniejszym układem kierownicznym Avensis prowadzi się obecnie pewnie i pozwala w pełni wykorzystać potencjał silnika, jaki znajdował się pod maską testowanej wersji Avensisa.

A tam znana już jednostka wysokoprężna o pojemności 2,2 litra i mocy 177 koni mechanicznych. To najmocniejszy silnik, z jakim można obecnie dostać Avensisa i ponownie potwierdza swoje bardzo spore możliwości. Duża, bądź co bądź, Toyota przyspiesza niezwykle dynamicznie, a spory maksymalny moment obrotowy wynoszący 400 Nm zapewnia ponadprzeciętną elastyczność silnika.

Podsumowanie - gdyby nie te podatki
Testowana przez nas wersja Toyoty Avensis miała tę "ułomność", że pod jej maską pracował silnik o pojemności ponad dwóch litrów. A to skutkowało wyższą akcyzą, czyli w ostateczności wyższą nieco ceną. Za 180-konną Toyotę Avensis trzeba bowiem zapłacić co najmniej 118,5 tys. zł, przy czym trzeba się liczyć z tym, iż lista wyposażenia standardowego może nie zaspokoić wszystkich naszych potrzeb.

Oczywiście sam silnik, jego osiągi, zużycia paliwa (średni wynik z całego testu to 6,4 l/100 km), to mocna strona Avensisa. Podobnie jak i zawieszenie, zmieniona stylistyka nadwozia i wnętrza, które to czynniki razem sprawiają, iż najnowsza Toyota Avensis jest autem z charakterem. Z jednej strony może trafić w gusta całkowicie nowych klientów, nie mających dotychczas zbyt wiele wspólnego z autami tej japońskiej marki, z drugiej, nie powinna odstraszyć od siebie bardziej zatwardziałych fanów dotychczasowego stylu Toyoty.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Toyota Avensis
Toyota Avensis
Cena podstawowa już od: 89 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: kombi-5dr. sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Toyota Avensis Wszystko o Toyota
Tematy w artykule: Toyota Toyota Avensis

Podobne wiadomości:

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Ciężarówki i Autobusy 2016-11-23

Komentuj:

~Jarek 2010-03-05

Panowie dajcie sobie spokój z takimi komentarzami.To po prostu żenada. A ja chciałbym przeczytać uwagi osób które mają Nowego Avensisa 1.8 Sol Plus z automatyczną skrzynią biegów. Byłem na jeździe testowej i wydaje się że mimo 147km na wzniesieniach auto radzi sobie dość słabo. Chętnie przeczytam wszystkie merytoryczne uwagi a nie opinie osób które widziały te auto w salonie. Poważnie myślę o zakupie tego auta więc byłbym wdzięczny wszystkim użytkownikom tego stosunkowo nowego modelu.

~A sens is 2010-01-14

Tylne lampy Bazarowe ja w Lada Samara- bo zamienniki pewnie będą ładniejsze

~mareczek 2010-01-04

bez żadnej ikry ta toyka

~mgcompany 2009-12-29

toyota chyba jeszcze nigdy nie zrobila ladnego auta

~sdf 2009-12-26

Spokojnie, lifting już za kilka miesięcy. Tak w ramach stylistyki, która "może się podobać" (nie wiem komu... mojemu psu się chyba podoba, bo nie szczeka jak widzi avensisa sąsiada).

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Jaguar XKSS - wskrzesili legendę
Jaguar XKSS - wskrzesili legendę
Oto odrestaurowany Jaguar XKSS, który został pokazany w Los Angeles. Auto odbudował zespół specjalistów z Jaguar Land Rover Classic. Powstanie kilka takich egzemplarzy.