mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Toyota Aygo kontra Renault Twingo: Miejskie przeciwieństwa

Toyota Aygo kontra Renault Twingo: Miejskie przeciwieństwa

Pierwszego cechują ostre linie karoserii i zadziorny wygląd, zaś drugi to delikatne kształty nadwozia oraz sympatyczne spojrzenie. Łączy ich wspólny segment oraz spory pokład opcji. Twingo to rewolucja technologiczna, zaś Aygo serwuje sprawdzone rozwiązania. Motoryzacja pociąga najmocniej, gdy nie jest nuda i właśnie dlatego sprawdzamy, które auto z tej dwójki najlepiej wymiata nudę z segmentu A.

Toyota Aygo kontra Renault Twingo: Miejskie przeciwieństwa

24. litera alfabetu

W matematyce X to zmienna niewiadoma, którą zazwyczaj każą nam wyliczyć. To zmora wszystkich, którzy „matmy” nie trawią. Jednak w Aygo X oznacza sporą ilość opcji spersonalizowania auta. W naszym porównaniu pojawiła się wersja topowa X-cite. Przód Toyoty Aygo to sprytnie uformowana osłona chłodnicy, będąca literą X, która nieźle komponuje się z przednimi, wąskimi reflektorami. Wspomniany już "x-grill" możemy zamówić w 8 kolorach i gdy nam się znudzi wymienić go w ASO na inny. Aygo nadal dzieli podzespoły z Peugeotem 108 i Citroenem C1, jednak z całej trójki samochód mocno się wyróżnia. Wpływa na to cała bryła auta, od przedniego „x”, którego ramiona przechodzą przez maskę, małe okno tylne, aż po długie reflektory z tyłu, które kształtem przypominają zęby jadowe węża.

Twingo cechuje stonowany design, oczywiście, jeśli równamy do Aygo. W segmencie to jednak jeden z ciekawiej wyglądających samochodów. Poprzednie dwie generacje miały swój, nie do końca akceptowalny przez wszystkich charakter. Renault Twingo po raz pierwszy pojawia się wydaniu pięciodrzwiowym od razu wygląda lepiej, a wprawne oko dostrzeże podobieństwa do legendarnego Renault R5. My doceniliśmy takie smaczki, jak klamka ukryta w słupku tylnych drzwi.

Pod prąd

Renault w nowym Twingo zdecydowało się na, delikatnie mówiąc, radykalny krok. Oto wprowadziło do segmentu A model z tylnym napędem i silnikiem umieszczonym przed tylną osią. Sceptyczni grymaszą, ale od razu ucinamy dyskusje. To się sprawdziło. Dostęp do jednostki nie jest trudny, wystarczy podnieść matę wygłuszającą, odkręcić 6 śrub i zdjąć pokrywę. Plus, że do okręcania śrub nie musimy używać żadnych narzędzi, spokojnie można to zrobić ręcznie. Dodatkowo silnik umieszony pod kątem 49 stopni ma specjalny system, który pozwala obniżyć go o 150 mm, co ułatwi prace serwisowe.

Aygo to rozwiązania konwencjonalne, czyli silnik z przodu, napęd dostarczany na oś przednią i zawieszenie oparte na kolumnach MacPherson. Tu żadnej rewolucji nie ma. W Aygo nie nagimnastykujemy się przy wymianie płynu spryskiwaczy, maskę otwieramy w sposób tradycyjny. Co innego w Twingo, tu procedura wymaga od nas uwagi, kluczyka i cierpliwości. Zresztą zobaczcie sami jak to wygląda w naszym teście wideo:

Klasyk czy „ośka”?

Twingo napędza silnik o pojemności skokowej 898 ccm, z kolei sercem Aygo jest nieco większy, litrowy motor (998 ccm). Jednak japońska konstrukcja daje kierowcy mniej mocy. Mamy 69 KM kontra 90 KM. To czuć na drodze, Aygo traci w sprincie spod świateł, choć przyspiesza bardziej liniowo, gdy Twingo dopiero po chwili od wciśnięcia gazu wyrywa do przodu. Mimo to w dynamicznej jeździe Twingo bije Japończyka mocno. Choć nie jest to aż takie tęgie lanie, ślady zostają. Aygo zrewanżuje się za to niższym spalaniem. W trasie Japończyk spalił nam 4,6 l/100 km, gdy w Twingo udało nam się zejść do nieco ponad 5 l. W mieście oba auta spalały w okolicach 8 litrów benzyny na 100 kilometrów.

W kwestii prowadzenia lepsze wrażenie zostawił produkt francuski. Układ kierowniczy pracuje lżej niż w Aygo, a do tego biegi wrzuca się przyjemniej. W Toyocie, operując lewarkiem, odnosiliśmy wrażenie, że zmieniając bieg nie do końca jest on wysprzęglony. Twingo jest również zwrotniejsze od Aygo, a to zasługa konstrukcji auta. Przednie koła skręcają pod kątem 45 stopni, zaś promień zawracania to tylko 4,30 m. Gdy Aygo manewrujesz i wyjeżdżasz z parkingu, to Twingo już czeka na światłach.

W testowanym Aygo zostały założone koła z oponami o rozmiarze 165/60 R15, z kolei Twingo przyjechało do nas obute w opony 205/45 R16. Różnice czuć na drodze, Twingo jest stabilniejsze i lepiej, szybciej pokonuje zakręty. Na korzyść Aygo należy zapisać mniejsze przechyły nadwozia. Oba auta podobnie prowadzisz przy prędkości 140 km/h, czuć jednak, że to środowisko nie dla nich i są podatne na boczne podmuchy wiatrów.

Przestrzeń

Wsiadasz do Twingo i wiesz, że siedzisz w małym aucie, ale gdy zajmujesz miejsce za kierownicą Aygo od razu robisz „wow” i śpiewasz „teraz ja i moja przestrzeń!”. Miejski Japończyk ma bardzo dużo miejsca w przedniej części. Wrażenie jest takie samo, jak po przeprowadzce z małej kawalerki do dwupokojowego mieszkania. Widoczność w obu samochodach nie jest najlepsza na boki, przeszkadzają fotele z zintegrowanymi zagłówkami, a w Aygo utrudnia to małe tylne okno. Uważać musimy przy zmianie pasa ruchu.  

Aygo zyskuje w przedniej części, traci z tyłu. Druga para drzwi jest mniejsza i przez to wsiadanie do auta jest utrudnione. Można by na to przymknąć oko, ale z tyłu nie da się wygodnie podróżować. To miejsce jedynie dla dziecięcych fotelików.  W Twingo jest o wiele lepiej i tu da się podróżować na niewielkich odcinkach. Francuski samochód wypada lepiej w stosunku do Aygo również w kwestii bagażnika. Twingo daje regularny bagażnik, płaski próg załadunkowy oraz 219 litrów  w standardzie. Aygo to niewygodny i głęboki bagażnik oraz 168 l pojemności. Oparcie tylnej kanapy można złożyć, ale to Twingo oferuje płaską podłogę.

Komfort, jakość i inne odczucia

Personalizacja to słowo klucz w przypadku obu samochodów. Aygo możemy zamówić z jednym z 6 kolorów, zaś gama Twingo ma o jeden odcień więcej. Bohaterowie naszego testu to samochody w najbogatszych wersjach. Lista opcji, które będą wyróżniać nasze auta pozwoli, tak skonfigurować egzemplarz, że ciężko będzie znaleźć drugi taki model. Zakładamy jednak, że najwięcej czasu poświęci przy konfiguracji damska część klientów.

Obie koncepcje wnętrza to dwie różne drogi. Ta w Aygo niestety nie przypadła nam do gustu, może to dlatego, że sceptycznie podchodzimy do błyszczących wykończeń, przypominający lakier fortepianowy. Aygo pozwala na połączenie, poprzez kabel USB smartfonu i zdublowanie obrazu z jego ekranu przez system MirrorLink. Niestety, wymaga to instalacji specjalnej aplikacji. Twingo nie ma swoim systemie R-Link+ opcji dublowania ekranu. Oba auta są bardzo podobnie wyposażone, a różnica to detale, jak asystent pasa ruchu w Twingo, czy podgrzewane fotele w Aygo.


Kwestia werdyktu

Renault Twingo w naszej konfiguracji kosztuje ok. 55 tys. złotych. Do zakupu Toyoty Aygo potrzebujemy dodatkowe 3 tysiące. Te jednak proponujemy przeznaczyć na coś innego. Przez cały test w większości aspektów górowało Twingo. Francuski samochód jest lepiej wyciszony i daje więcej w małym opakowaniu. Aygo, mimo topowej wersji, posiadało znaki oszczędności. Tu wskazać trzeba brak wewnętrznych osłon nadkoli, co skutkowało zbieraniem się sporych warstw piachu i błota. Twingo z kolei niemile nas zaskoczył przeciekającym bagażnikiem (co pokazaliśmy w teście wideo). Francuzi poszli pod prąd i stworzyli dobry samochód, który polubisz. Toyota Aygo serwuje również przyjemny produkt, któremu jesteś w stanie wybaczyć jego mankamenty. Japońskie samochód ma jednak jeden, znaczący problem... ten nazywa się Renault Twingo.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Toyota Aygo
Toyota Aygo
Cena podstawowa już od: 35 400 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-3dr.
Renault Twingo
Renault Twingo
Cena podstawowa już od: 35 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Ciężarówki i Autobusy 2016-11-23

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport