mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Toyota Corolla: Synonim niezawodności

Toyota Corolla: Synonim niezawodności

Nie ma chyba osoby, która znając się nawet pobieżnie na motoryzacji nie będzie znała modelu Toyota Corolla. Pomimo tego, że jak dotąd to auto nie wyróżniało się niczym szczególnym, to przez ponad 40 lat sprzedało się w liczbie przekraczającej 30 mln egzemplarzy. W czym zatem tkwił sukces japońskiego kompakta? W tym roku pojawiła się już dziesiąta generacja tego auta, której kluczem do sukcesu ma być jeszcze większa niezawodność.

Toyota Corolla: Synonim niezawodności

Stylistyka: Więcej krągłości
Trzeba przyznać, że Toyota Corolla w każdej kolejnej generacji nabierała coraz więcej krągłości. Wszystko przez to, że japoński producent baczniej obserwował gusta europejskiej klienteli. W stosunku do poprzedniej wersji tegoroczny debiutant urósł nie tylko optycznie. Długość nadwozia została zwiększona o 14 cm (4.54m), szerokość o 6 cm (1,76m). Rozstaw osi pozostał taki sam, natomiast zwiększono dystans między kołami co pozwoliło ulepszyć stabilność jazdy. Przynajmniej gabarytowo nowa Corolla mierzy teraz w kierunku wyższego segmentu, gdzie dominuje niepodzielnie model Avensis.

Sylwetka samochodu jest bardzo proporcjonalna, emanuje elegancją. W rysach przedniej części nadwozia, a szczególnie jeśli chodzi o atrapę chłodnicy oraz kontury reflektorów zauważyć można delikatne podobieństwa do czterodrzwiowej Hondy Civic. Na tym jednak można skończyć wszelkie domniemania o próbie stylistycznego plagiatu. Corolla jest na tyle charakterystyczna, że aż ładna. Problem w tym, że trzeba się nieco oddalić, aby móc w pełni podziwiać jej detale.

Zarówno z przodu jak i z tyłu zaprojektowano reflektory, które są rozciągnięte na boki. Te drugie przypominają swoim wyglądem jedną z poprzednich generacji samochodu, natomiast przednie są wypukłe posiadają charakterystyczne wypustki. Pomimo swego statecznego wyglądu projektanci przemycili trochę dynamiki w bryle nadwozia. Można to zauważyć po subtelnie unoszącej się linii okien oraz bocznych przetłoczeniach. Uwadze nie umkną też 16-calowe felgi o dziewięciu ramionach, na których zamontowano niskoprofilowe opony.

Wnętrze: Dobre wrażenie
W nowej Corolli inżynierowie zrobili duży ukłon w stronę rozwiązań technologicznych znanych z Lexusów. Przekonujemy się o tym już podczas otwierania drzwi. W wersji Prestige, w standardowym wyposażeniu otrzymujemy system inteligentnego kluczyka. W momencie, gdy złapiemy za klamkę, a czujniki zbliżeniowe wykryją małą kostkę z nadajnikiem znajdującą się na przykład w naszej kieszeni, drzwi automatycznie się otworzą. 

W momencie pierwszego kontaktu z wnętrzem samochodu będziemy z pewnością pod wrażeniem. Skończyła się era kanciastych i przygnębiających desek rozdzielczych wykonanych z chropowatego plastiku "made in Japan". Białe obicia tapicerki, dwutonowa kolorystyka deski rozdzielczej w jasnych odcieniach oraz pseudo-aluminiowe wstawki tu i ówdzie, wzmagają w nas apetyt na wciśnięcie przycisku uruchamiającego silnik. Jednak nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca. Plastiki, którymi wykończono wnętrze samochodu nie są idealne. Przez to, że są twarde bardzo łatwo można je uszkodzić, a sam ich odgłos nie jest do końca taki, jakiego byśmy oczekiwali.

Ciekawym pomysłem są zegary na desce. Jaskrawo żółte podświetlenie na czarnym tle zapewnia bardzo dobrą widoczność nawet w słoneczne dni. Pośrodku obrotomierza i prędkościomierza wygospodarowano miejsce na dwie tuby w których umieszczono wyświetlacze pokazujące wskazania komputera pokładowego. Rozwiązanie bardzo innowacyjnie, aczkolwiek nie wygląda ono już tak samo fantastycznie, kiedy będziemy je oglądać z poziomu pasażera. Aby uzupełnić estetycznie kokpit Corolli, klienci z nieco zasobniejszym portfelem mogą sobie zamówić za... 9 tysięcy złotych małe centrum multimedialne z nawigacją oraz ekranem dotykowym. Jego mankamentem prócz ceny jest fakt, iż ciężko go utrzymać w czystości podczas bardziej intensywnej eksploatacji. Pod strefą multimedialną umieszczono ergonomiczne przyciski do sterowania klimatyzacją (niestety tylko jednostrefową) oraz podgrzewaniem foteli.

Fotele w pierwszym rzędzie są duże i szerokie, przez co siedzi się na nich komfortowo. Narzekać mogą jedynie osoby wyższe, bowiem podparcie ud jest za krótkie, co podczas dłuższej podróży objawia się szybszym zmęczeniem nóg. Przydaje się też podłokietnik, który pozwala odpocząć łokciom. Jako, że mamy do czynienia z kompaktem, nie można zbyt wiele oczekiwać po tylnej kanapie, na której dla zachowania komfortu polecamy usadowić maksymalnie dwóch pasażerów. Krótka kanapa oraz mała ilość miejsca na kolana sprawiają, że wystarczająca jest już wydłużona przejażdżka po mieście.

Jednym z niezaprzeczalnych atutów tego samochodu jest ilość przydatnych mniej lub bardziej schowków, a także przestrzeń bagażowa. Standardowe 450 litrów pozwala przewozić nie tylko poważne zakupy. Bez obaw zmieścimy tam kilka solidnych torb podróżnych. Trzeba jednak uważać na zbyt duże zawiasy klapy, którymi przez przypadek możemy uszkodzić bagaż.

Jazda: Spokojnie i statecznie
Egzemplarz testowy, który trafił do naszej redakcji został wyposażony w najmocniejszy silnik wysokoprężny dostępny w palecie Corolli. Jednostka D-4D o pojemności dwóch litrów dysponuje mocą 126 koni mechanicznych, uzyskiwanych przy 3.600 obr./min. Dzięki temu, że mamy do czynienia z turbodoładowanym dieslem, możemy cieszyć się płaskim przebiegiem wykresu momentu obrotowego o maksymalnej wartości 300 Nm już przy 2.000 obr./min.

Takie parametry wystarczają w zupełności, żeby rozbudzić ważącego przeszło 1,4 tony sedana, bez wciskania do oporu pedału akceleratora. Przyspieszanie do "setki" wymaga nieco cierpliwości, ale na szczęście w małym stopniu. Wiedząc, że w żadnym wypadku nie mamy tutaj do czynienia z autem wyczynowym, czas wynoszący 11 sekund jest jak najbardziej do zaakceptowania.

Kultura pracy silnika jest poprawna. Z zewnątrz słychać charakterystyczny, przytłumiony klekot, ale na szczęście wnętrze jest na tyle dobrze wyciszone, że dopiero w górnej partii obrotomierza mogą dobiegać do nas mało melodyjne odgłosy silnika. Przekazywanie mocy silnika na przednią oś powierzono sześciostopniowej skrzyni biegów. Jej przełożenia zostały adekwatnie dobrane do charakterystyki silnika, a dzięki bardzo dużej elastyczności nie trzeba zbyt często sięgać po lewarek przekładni. O konieczności zmiany biegów w celu zachowania ekonomicznej jazdy będzie przypominać nam wskaźnik "Shift" umieszczony w centralnym punkcie deski rozdzielczej.

Pomimo dobrych osiągów jednostka nie będzie nas rujnować finansowo podczas wizyt na stacjach benzynowych. W czasie jazdy testowej poza miastem i utrzymywaniu stałego tempa wskazania komputera pokazywały 5l/100km. Jazda miejska przy dużym obciążeniu i włączonej klimatyzacji zwiększyła apetyt na olej napędowy do 8l/100km. Średnie spalanie podczas całego testu oscylowało w granicach 6,5l/100km.

Zawieszenie Toyoty Corolli składa się z McPhersonów oraz belki skrętnej połączonej z wahaczami wleczonymi. Inżynierom Toyoty udało się przygotować samochód, który będzie się dobrze spisywać podczas jazdy po naszych drogach. Udany przykład kompromisu pomiędzy bardzo dobrymi właściwościami jezdnymi, a zachowaniem komfortu podróżowania. Corolla "połyka" nierówności i niedoskonałości nawierzchni bez zbędnych trzasków i niepokojących stuków we wnętrzu. Precyzyjny układ kierowniczy oraz sama, dobrze wyprofilowana kierownica pozwalają prowadzić samochód dokładnie tam, gdzie jego droga, bez wpadania w podsterowność.

Podsumowanie: Ambitny kompakt
Tak jak już wcześniej wspomniałem, czterodrzwiowa Toyota Corolla to propozycja dla osób poszukujących komfortowego kompakta zapewniającego bardzo dobrą dynamikę, wysoki poziom bezpieczeństwa oraz ekonomiczną jazdę. Wiedząc o legendarnej niezawodności tego modelu w poprzednich generacjach, trudno póki co rokować jak przełoży się to na obecną odsłonę. W przeciwieństwie do Aurisa, Corolla produkowana jest w Japonii, więc można się spodziewać, że co do jej „serwisowej” przyszłości nie powinno być żadnych obaw.

Jak w przypadku większości aut na naszym rynku, czynnikiem rozgrywającym jest tutaj cena. Dobrze wyposażona wersja Prestige z silnikiem diesla kosztuje bez nawigacji 93.300 złotych. Gdy dołączymy tą opcję wychodzi nam ponad 100 tysięcy złotych. Za tą cenę z pewnością znajdziemy równie ciekawą propozycję z segmentu D, nawet od tego samego producenta. Najtańsza Corolla z silnikiem 1,4 VVT-i to w podstawowym wyposażeniu Terra to koszt 63.100 złotych.

Tak czy inaczej pomimo dość wysokiej ceny, samochód posiada na tyle dobrą reputację i cieszy się tak dużym zainteresowaniem, że w razie zamówienia na upragniony egzemplarz trzeba będzie poczekać parę miesięcy.

Zobacz galerię zdjęć testowanego modelu Toyota Corolla

Zobacz pełny cennik oraz listę wyposażenia modelu Toyota Corolla

Dowiedz się więcej na temat modelu Toyota Corolla

+ ładna stylistyka
+ ciekawe wnętrze
+ oszczędna jednostka

- mało miejsca na tylnej kanapie
- twarde plastiki
- cena

Czytaj także:

Pierwsza Toyota na bio-etanol (2007-05-24)

Corolla Verso lekko zmieniona (2007-05-07)

Corolla i Legend najbezpieczniejsze (2007-02-28)

Europejska premiera legendy (2006-12-01)

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Toyota Corolla
Toyota Corolla
Cena podstawowa już od: 68 400 PLN brutto
Dostępne nadwozia: sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Toyota Corolla Wszystko o Toyota
Tematy w artykule: Toyota Toyota Corolla

Podobne wiadomości:

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Ciężarówki i Autobusy 2016-11-23

Komentuj:

~zyga 2011-01-09

oooo

~Rapix 2009-07-06

Mam taką corolle z 2006r. silnik 1.8 jak narazię bezawaryjne auto to fakt, silnik w sumie też bez zarzutu ale najlepszym autem na świecie na pewno nie jest... Jeśli ktoś jeździ spokojnie itd. to może i wystarcza układ kierowniczy i hamulce... Niestety przy szybszej jeździe i wyższych prędkościach auto nie prowadzi się zbyt rewelacyjnie hamulce też przeciętne... No i środek może nie jest brzydki ale jakoś materiałów jest raczej słaba... Ogólnie jest to dobre auto jeśli ktoś nie wymaga od niego zbyt dużo emocji... Przeciętny samochód do przemieszczania z punktu A do B...

~Kosa 2008-09-28

Wygodny i elegancki wóz,silnik 1.6 dual idealny dla mnie,jeżdżę nią od 2 mcy i nie mam żadnych zastrzerzeń,oby tak zostało.

~mark 2008-08-21

DO LOOKACZ: oprócz demoludów corolla jest też m.in. w USA, Canadzie, Krajach Skandynawskich, Hiszpanii, Grecji (....). Wybrałem Corolle, zastanawiałem się nad Aurisem, ale Auris wyglądme przypomina mi raczej przerośniętą żabę:) Corolla bardzo mi się spodobała, nie stać mnie na avensisa a tak mam "prawie" samochód wyższej klasy;) pozdro

~lookacz 2008-04-17

Od jakiegoś czasu rozglądam się za nowym samochodem. Od zawsze sentymentem darzyłem TOYOTE COROLLE, aż do momentu kiedy dowiedziałem się, że jej obecna wersja (sedan) jest sprzedawana jedynie w krajach Europy Środkowo ? Wschodniej, czyli tzw. ?demoludach? ? jakoś entuzjazm mi opadł. Do tego ?nagelowany? Pan sprzedawca pokusił się o porównania z Renault Talia, co mnie totalnie zmasakrowało?. i szukam dalej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport