mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Toyota Prius: Koniec lekcji ekologii

Toyota Prius: Koniec lekcji ekologii

Chcieliśmy być bardziej ekologiczni. Dlatego na nasz ostatni długodystansowy test wzięliśmy auto, które, przynajmniej w teorii, powinno być bardziej ekologiczne niż modele napędzane silnikami benzynowymi czy dieslami. Po trzech miesiącach spędzonych za kierownicą Toyoty Prius nie wstąpiliśmy wprawdzie do Greenpeacu, ale z całą pewnością wyemitowaliśmy kilkanaście kilogramów mniej dwutlenku węgla do atmosfery.

Toyota Prius: Koniec lekcji ekologii

Hybrydy. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że świat motoryzacyjny pójdzie dokładnie w tym kierunku, ale że w tym przemyśle pracuje niejedna mądra głowa, dziś już nie wiadomo, czy przyszłość będzie należała do nich, czy może do aut elektrycznych, a może do bardziej tradycyjnych modeli z silnikami spalinowymi ale z mocno zmniejszonym zużyciem paliwa. Odchodząc jednak od tych dywagacji, trzeba przyznać uczciwie, że w segmencie hybryd przez te kilka lat niepodzielnym liderem stała się Toyota Prius, która tak naprawdę wciąż nie ma żadnego poważnego konkurenta.

Prius od samego początku był i jest ściśle podporządkowany kwestiom ekologicznym. Choćby jego wygląd. Przez trzy kolejne generacje sylwetka nadwozia nie zmieniała się jakoś znacząco, a to dlatego, że najważniejsze były właściwości aerodynamiczne. A że te są najlepsze ponoć przy takiej właśnie sylwetce, więc Prius wygląda jak wygląda. Dzięki temu współczynnik oporu powietrza jest rekordowy w tej klasie aut, choć odbywa się to kosztem parkowania przy nieco większym krawężniku (niski przedni zderzak) czy cofania (tylna szyba przedzielona spojlerem).

Kwestie ekologiczne miały także swoje przełożenie i na wnętrze najpopularniejszej hybrydy na świecie. Opływowa sylwetka sprawia, że na tylnej kanapie ponad 180-centrymetrowe osoby mogą już doświadczyć bliskiego spotkania z podsufitką. Z kolei otaczające nas plastiki pochodzą z recyklingu i - pytanie czy to z tego powodu - są dość twarde, a przy prawie 30-tysięcznym przebiegu auta podczas jazdy po większych nierównościach dało się już słyszeć miejscami różne trzaski.

Podczas codziennego użytkowania Priusa innych większych niedogodności w jego kabinie już nie doświadczyliśmy. Fotel kierowcy jest i wygodny, i pozwala zająć optymalną pozycję kierowcom o różnych gabarytach. Z tyłu wygodnie mieć będzie góra dwójka dorosłych, lecz w trójkę krótsze dystanse także da się pokonać. Pomimo umieszczenia baterii pod podłogą bagażnika, udało się wygospodarować 445 litrów pojemności na nasze torby i zakupy. To wartość dobra jak na kompakty i niewiele odstająca od tego, co zapewniają modele z klasy średniej.

>>Zobacz inne materiały z testu Toyoty Prius<<

Obsługa urządzeń pokładowych nie do końca jest w pełni intuicyjna (mnogość przycisków po obu stronach centralnie umieszczonego wyświetlacza może początkowo nastręczać pewne drobne problemy), nie brak za to rozwiązań, którymi Prius podkreśla swój nowoczesny charakter. Na przykład przyciski wielofunkcyjnej kierownicy do sterowania radiem czy komputerem pokładowym. Nie trzeba ich mocno naciskać, a jedynie leciutko dotknąć palcem. Po kilku miesiącach spędzonych za kierownicą Priusa potwierdzamy z całą stanowczością przydatność wyświetlacza HUD. Na przedniej szybie, za kierownicą wyświetlana jest aktualna prędkość bądź wskazania nawigacji, dzięki czemu nasz wzrok może być nieustannie skierowany na otoczenie przed autem. Do końca za to nie mogłem się przyzwyczaić do lewarka zmiany przełożeń skrzyni biegów. Jego minimalne rozmiary utrudniają jego użycie. Na szczęście w przypadku automatów korzystanie z dźwigni jest ograniczone do absolutnego minimum.

Ekologiczny charakter Toyocie Prius zapewnia jednak przede wszystkim jej układ napędowy. Silnik benzynowy i elektryczny mogą pracować niezależnie oraz jednocześnie. Dzięki temu możemy poczuć się niczym w typowym aucie elektrycznym, jednak tylko przez jakieś półtora kilometra i tylko do prędkości ok. 50 km/h. A, i żebyśmy nie próbowali wówczas bardziej gwałtownie przyspieszać. Tryb EV najbardziej przydaje się podczas ruchu po zatłoczonych ulicach miejskich. Jesteśmy wówczas niemal tak samo ekologiczni i cisi jak rowerzyści, a i mocno oszczędzamy nasz domowy budżet.

Niestety, ale mocniejsze wciskanie pedału gazu niewiele zmienia oblicze Priusa. Choć oba motory pracują wówczas na pełnych obrotach, auto rozpędza się jakby mu się wcale nigdzie nie spieszyło. Nawet po wprowadzeniu jednostki benzynowej na wyższe partie obrotów. Konsekwencją takiej jazdy jest w pierwszej kolejności znacznie zwiększony hałas, w drugiej mocno podwyższone wyniki spalania. Oba te czynniki po jakimś czasie skutecznie odpychają nas od prób bardziej dynamicznego poruszania się i to nawet, gdy załączymy przycisk "PWR mode". W trybie ECO wszystko odbywa się już na mocno zwolnionych obrotach.

Powodem tego może być bezstopniowa przekładnia CVT, która, szczerze mówiąc, wydaje się najsłabszym ogniwem w całej tej układance o nazwie Toyota Prius. A może taka jest konieczność, by o hybrydzie można było mówić w aspektach ekologicznych. Dzięki tej, po troszę, wymuszonej spokojnej jeździe 100 kilometrów możemy pokonać za cenę 4 litrów paliwa. Co ciekawe, analogiczny wynik możemy uzyskać w ruchu miejskim, oczywiście mocno posiłkując się wówczas jednostką elektryczną. Nie każdemu jednak spokojna jazda odpowiada, ale nawet próby szybszego pokonywania odcinków kończyły się niezłym wynikiem, niewiele tylko ponad 6 l/100 km.

>>Zobacz inne materiały z testu Toyoty Prius<<

Jeśli chodzi o inne właściwości jezdne, to pewne zastrzeżenia można mieć do pracy układu zawieszenia. Nierówności naszych dróg są mocno odczuwalne, co także może mieć wpływ na zahamowanie naszych sportowych aspiracji. Nieźle sprawuje się za to układ kierowniczy, do którego precyzji nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń.

Podsumowując naszą kilkumiesięczną przygodę z Toyotą Prius możemy stwierdzić, że jak na auto przyszłości hybryda spokojnie może pełnić funkcję auta codziennego. Do tego ani razu nas nie zawiodła. I potwierdziła też swój największy atut w postaci niskiego spalania. Choć wynik poniżej 4 litrów uda się uzyskać także i innymi modelami o napędzie konwencjonalnym, to jednak nie o takich rozmiarach jak Toyota Prius. I gdyby tylko cena była odrobinę niższa (podstawowa wersja kosztuje 111 tys. zł), to może i polscy celebryci, wzorem tych z Hollywoodu, przesiedliby się na ekologiczną Toyotę.

Plusy:
+ możliwość jazdy w trybie EV
+ niewielkie spalanie
+ najładniejsza z dotychczasowych generacji Priusa
+ wygodne wnętrze
+ precyzyjny układ kierowniczy

Minusy:
- słaba dynamika
- skrzynia CVT
- słabej jakości plastiki
- niski komfort resorowania
- wysoka cena

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Toyota Prius
Toyota Prius
Cena podstawowa już od: 119 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. van-5dr.

Podobne wiadomości:

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Ciężarówki i Autobusy 2016-11-23

Komentuj:

~hietty 2014-12-24

jakbym miała kupować hybrydę, to na pewno tylko toyota by wchodziła w grę. Ale auris zdecydowanie bardziej mi podchodzi. Tym bardziej jak się spojrzy w rankingi niezawodnosci - lideruje w swojej klasie.

~superktoś 2014-12-12

te jestem ciekawy ale jak na razie przymrozków nie ma więc musimy poczekać na testowanie priusa hybrydowego:)

~fobba 2014-11-11

tak jak czekam na ciekawy lifting Priusa, to z jeszcze większą nadzieją wyczekuję sportowej hybrydy od Toyoty. Papiery na to mają, technologię również. Mam nadzieję, że nie odpuszczą tematu koncentrując się teraz tylko na wodorze.

~jasiek 2014-11-10

za jakiś miesiąc kupuje priusa więc bedę mógł dać znac jak zachowuje się zimą:D

~Inka_Q 2014-09-18

z oferty toyoty to jendak hybrydowy Yaris podoba mi się najbardziej. Zgrabny, miejski samochód. Na zakorkowane ulice stworzony.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport