mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Toyota Prius: Lekcja elektryki

Toyota Prius: Lekcja elektryki

Pierwsza generacja nie podbiła jeszcze serc kierowców, ale pokazała potencjał drzemiący w napędzie hybrydowym. Druga była już dopracowana pod wieloma względami i zapewniła pozycję lidera wśród ekologicznych modeli. Trzecia odsłona modelu ma pokazać wszystkim, którzy coraz odważniej wchodzą w segment aut hybrydowych, że to jednak Toyota Prius jest wciąż bezkonkurencyjna w tym obszarze rynku.

Toyota Prius: Lekcja elektryki
Co by nie mówić i nie pisać o autach hybrydowych, to dla wielu średnio interesujących się motoryzacją, właśnie Toyota Prius jest kwintesencją tego typu aut, za napęd których odpowiedzialne są dwa silniki. I choć część świata motoryzacji przyszłość widzi w autach typowo elektrycznych, to Toyota uparcie stawia właśnie na ten rodzaj napędu. Zastosowanie silnika benzynowego pozwoli zapewnić autu znacznie dłuższy zasięg oraz lepsze osiągi. A dla miłośników jazdy na prąd szykowane są wersje plug-in z możliwością podłączenia do zwykłego gniazdka w celu podładowania akumulatorów. Trzecia generacja Priusa ma zadowolić radykalnych ekologów nie tylko ekstremalnie niskim zużyciem paliwa, ale również dbałością o środowisko podczas całej fazy wytwarzania auta oraz użyciem ekologicznych materiałów łatwo ulegających późniejszej biodegradacji.

Stylistyka - aerodynamika najważniejsza
Tylko w przypadku pierwszej generacji modelu Toyota postawiła na nadwozie typu sedan. Druga jak i obecna odmiana hybrydowej Toyoty to już pięciodrzwiowe hatchbacki. Trzeba też przyznać, że najnowsza generacja auta, choć wcale nie różni się jakoś znacząco od poprzednika, jest autem już zdecydowanie atrakcyjniejszym wizualnie. Pojawiły się bowiem liczne detale - wcięcia w przednich reflektorach, przetłoczenia - i jest ładniej.

Całość, choć wciąż wygląda nieco masywnie, jest podporządkowana w pierwszej kolejności aerodynamice. Z poprzedniego, już bardzo dobrego współczynnika oporu powietrza, wynoszącego 0,26, udało się urwać jeszcze 0,01. To zasługa klinowatej sylwetki, unoszącej się początkowo mocno linii dachu, a mniej więcej od połowy opadającej równie gwałtownie oraz całej masie rozwiązań, dzięki którym powietrze ma opływać nadwozie auta napotykając na jak najmniejsze opory.

To, co będzie się jeszcze rzucać w oczy, to wspomniane już wcięcia w przednich reflektorach (w najbogatszej wersji Prestige typu LED ze spryskiwaczami), spore LED-y z tyłu auta oraz spojler dzielący tylną szybę mniej więcej w połowie, a skutecznie utrudniający widoczność kierowcy.

Wnętrze - futurystyka
Zwiększony do 2,7 m rozstaw osi w Priusie 3 spowodował, że wewnątrz kabiny miejsca jest wyjątkowo dużo, na tylnej kanapie nawet tyle, co w Avensisie. Siedzenia są niezwykle komfortowe i wygodne, a zamszowe obicie przywołuje na myśl auta z wyższej półki. Odpowiednie wyprofilowanie oraz wspomniana już spora ilość miejsca powodują, że Priusem spokojnie może podróżować czterech pasażerów obok kierowcy. Co najwyżej wysokie osoby, które za karę zostały zesłane na tył, mogą dotykać już głową o podsufitkę. Generalnie wykończenie wnętrza stoi na bardzo wysokim poziomie, choć niektóre plastiki są zbyt twarde.

445-litrowy bagażnik to przyzwoity wynik, a że nie jest większy, to efekt umieszczenia przy tylnej osi zestawu akumulatorów niklowo-metalowo-wodorkowych.

Tak jak u poprzednika, warto poświęcić kilka chwil na bliższe zapoznanie się ze wszystkimi funkcjami, jakie oferuje nam Prius. Przede wszystkim sporo informacji udziela nam wyświetlacz w centralnym miejscu na desce rozdzielczej. To dzięki niemu możemy dowiedzieć się, jaki aktualnie silnik napędza auto, jakie wyniki spalania uzyskujemy teraz ale i kilka dni temu, jaki jest stan naładowania akumulatorów. Aktualna prędkość jest za to wyświetlana przedniej szybie. Na konsoli środkowej, pod sporym wyświetlaczem układu audio i nawigacji oraz panelu do sterowania klimatyzacją, znajdziemy kolejne elementy z tych niespotykanych w innych autach. Przede wszystkim trzy przyciski - EV, Eco oraz Power (ale o nich za chwilę), a także malutki drążek automatycznej przekładni, pozbawiony jednak pozycji P (ta znalazła się tuż obok na konsoli), w miejscu której znalazła się literka B (tryb hamowania silnikiem).

Trzeba też wspomnieć o bardzo bogatym wyposażeniu Priusa już od podstawowej wersji Luna. Na liście standardowego wyposażenia tego wariantu znajdziemy 7 poduszek powietrznych, w tym chroniącą kolana kierowcy, automatyczną klimatyzację, układ stabilizacji toru jazdy, pełną elektrykę, w tym fotel kierowcy z regulowanym podparciem na odcinku lędźwiowym. Nie zabrakło także komputera pokładowego, radia CD/MP3, inteligentnego kluczyka czy wreszcie wspomnianego już wyświetlacza HUD (prędkości na przedniej szybie). Naprawdę bogato.

Jazda - błoga cisza
Nie wyglądem czy wykończeniem wnętrza bądź wyposażeniem Toyota Prius chce i zdobywa klientów. Najważniejszy jest tu oczywiście napęd hybrydowy, składający się z umieszczonych pod maską dwóch silników - benzynowego oraz elektrycznego. Jest to tzw. pełna hybryda, co oznacza, że Prius może poruszać się tylko z wykorzystaniem silnika elektrycznego, benzynowego oraz obu naraz. O wszystkim decyduje tu elektronika ale co ciekawe, bardzo ciężko jednoznacznie stwierdzić, który akurat z silników jest wykorzystywany. Wiedzę taką daje nam tylko wyświetlacz.

Toyota, aby choć w części zmniejszyć zastrzeżenia co do słabych osiągów poprzednika, zwiększyła moc zarówno silnika spalinowego, jak i elektrycznego. Benzyniak ma teraz 1,8 litra pojemności (wcześniej 1,5 l) i moc 98 KM (78 KM). Z kolei 650-voltowy silnik elektryczny pracuje przy wyższym napięciu (wcześniej było 500V) i generuje wyższą moc - 60 a nie 50 kW - 82 KM. Cały układ daje do dyspozycji kierowcy 136 koni mechanicznych. Jest może i lepiej, Prius 100 km/h na prędkościomierzu uzyskuje po 10,4 sekundy, dość sprawnie przyspiesza do prędkości autostradowych, ale nie można pozbyć się odczucia, że wszelkie manewry przyspieszania sprawiają autu wiele trudu. Być może jest to kwestia bardzo dobrego wyciszenia oraz braku "wciskania" w oparcie fotela. No ale przecież Prius nie został stworzony do szalonych jazd.

Główną zaletą naszego bohatera testu jest możliwość jazdy wyłącznie w trybie elektrycznym. W układzie hybrydowym w Priusie podczas ruchu miejskiego główną rolę odgrywa bowiem jednostka elektryczna, a silnik spalinowy pełni zaś tylko pomocniczą rolę. We wszystkich innych znanych hybrydach, to wciąż jednak benzyniak jest wspomagany przez elektryczny motor.

Samo uruchomienie napędu, do tego służy przycisk obok kierownicy, nie musimy wyciągać kluczyków z kieszeni, uruchamia tylko silnik elektryczny. Do naszych uszu nie dochodzą niemal żadne dźwięki i możemy mieć wątpliwość, czy już faktycznie możemy ruszać. Możemy. Jeśli będziemy delikatnie przyciskać pedał gazu, to do rozpędzania auta będzie wykorzystywany tylko silnik elektryczny. I tak mniej więcej do prędkości 45 km/h i maksymalnie przez 2 kilometry. Podczas naszych prób nie udało nam się ani razu pokonać takiego dystansu (maksymalnie 1,7 km), ale być może wymaga to od kierowcy większej wprawy bądź większej cierpliwości. Każde mocniejsze wciśnięcie pedału przyspieszenia oraz wyczerpanie się baterii budzi do życia silnik benzynowy. Zawsze, kiedy jest to jednak możliwe, np. przy zdjęciu nogi z pedału gazu, momentalnie silnik spalinowy jest wyłączany. Duży plus Priusowi należy się za to, że praktycznie każde uruchomienie oraz wyłączenie tego silnika jest niezauważalne.

Pewien wpływ na naszą jazdę mamy poprzez trzy przyciski na desce rozdzielczej. EV narzuca wybór wspomnianego już trybu w pełni elektrycznego. Jest to idealne do ruchu w korkach, gdzie poruszamy się po kilka, kilkanaście metrów z bardzo niskimi prędkościami. Teoretycznie za darmo możemy wówczas pokonać dystans do 2 km. Również ekologiczny, choć pozwalający na nieco lepsze osiągi, jest tryb Eco. Tu już do pracy wtrąca się także silnik benzynowy, ale gdy tylko można zostaje on odłączony. Ekologia wciąż stoi tu na pierwszym miejscu. I wreszcie tryb Power, w którym znacznie szybsze stają się reakcje na wciskany pedał gazu.

Od 4,2 do 5,3 l/100 km wahało się zużycie paliwa na różnego typu trasach. Wykorzystanie trybu elektrycznego powoduje, że wcale w mieście nie musi być drożej, przy większych bowiem prędkościach zalety hybrydy niemal całkowicie maleją. Teoretycznie wydaje się, że możliwe jest zejście poniżej rezultatu czterolitrowego, jednak wymaga to pewnej wprawy w prowadzeniu hybrydy, sporej dyscypliny oraz unikaniu wszelkich pokus ku szybszej jeździe.

Nie najlepszej dynamice auta lepiej odpowiadałoby chyba bardziej miękko zestrojone zawieszenie. Te w Priusie było trochę za sztywne, jednak dzięki temu znacznie wzrosła precyzja prowadzenia i stabilność. Równie precyzyjny jest układ kierowniczy, który zapewnia całkiem dobre poczucie panowania nad autem.

Podsumowanie - a konkurencji brak

100 tys. zł za wersję podstawową, 14 tys. więcej za najbogatszy wariant Prestige. Czy to dużo? Tak naprawdę trudno o jednoznaczną odpowiedź, gdyż Toyota Prius wciąż nie doczekała się prawdziwego konkurenta. Najbliższy jej rywal - Honda Insight - kosztuje ponad 20 tys. mniej, ale pod wieloma względami nie może mierzyć się z Priusem.

A hybrydowa Toyota to auto, do którego nie można mieć zbyt wielu zastrzeżeń. Przestronne i wygodne wnętrze, niezłe właściwości jezdne, a przede wszystkim bardzo niskie zużycie paliwa to te atuty, dzięki którym to Prius wciąż jeszcze pozostaje nauczycielem w segmencie pojazdów hybrydowych. I jak na razie, nic nie zapowiada jego odejścia na emeryturę i pojawienia się kogoś na jego miejsce.


+ niskie zużycie paliwa
+ wygodne i przestronne wnętrze
+ komfortowa jazda

- spora cena
- słaba widoczność do tyłu
- przeciętne osiągi

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Toyota Prius
Toyota Prius
Cena podstawowa już od: 119 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. van-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Toyota Prius Wszystko o Toyota
Tematy w artykule: Toyota Toyota Prius

Podobne wiadomości:

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Ciężarówki i Autobusy 2016-11-23

Komentuj:

kiier 2011-04-04

Coś mechanizm dodawania odpowiedzi szwankuje. Panowie, bez flame-waru. Z ciekawości - jak ma się jazda priusem do np. CR-Z Hondy? Miałem okazje się przejechać, nie wiem jak można to porównać. @pit - ruda jest największym wrogiem - paradoksalnie senator jest 'najmłodszy' w parku motorowym u mnie, a problem z rdzą ma największy.

kiier 2011-04-04

Każdy lubi coś innego, bez flame-warów. Skoro ten wątek jest obserwowany jednak przez niektórych (przeglądałem swoje starsze posty) - jak ma się jazda priusem do np. CR-Z? Priusem nie jeździłem, natomiast tą hybrydą hondy miałem się okazje przejechać - nie czuć było że jest to hybryda. A poziom dyskusji przez niektórych dochodzi do bezproduktywnych dyskusji typu - FWD czy RWD, diesel czy benzyna, opel czy bmw, bmw czy vw, vw czy skoda etc etc. Nie szkoda czasu? @pit z klasyków (czy youngtimerów) którymi się poruszam rzeczywiście 'ruda' jest największym wrogiem starych opli - mimo że senator właściwie jest 'najmłodszy' xD

~cris 2011-03-30

do ~waq o znalazł się prawdziwy kierowca rajdowy, który to spod kazdych świateł musi ruszyć pierwszy swoim 20-letnim vw! przeczytałem wszystkie posty i nie zauważyłem żeby ktos kogoś zmuszał do jazdy priusem, więc po co się wypowiadasz, żeby móc zabierać glos w temacie hybryd trzeba by się nią najpierw przejechać a ty pewnie nawet obok niej nie stałeś. Tak więc wsiadaj w swojego 20-letniego disela i pokaż kto rządi na drodze . . . kretyn

~waq 2011-03-24

@ duct To przez takich jak ty kapeluszników eko oszołomów jeździ się z przelotową 40km/h. Jeździsz mikserem twoja sprawa, nie zmuszaj do tego innych. A skoro nie ogarniasz prowadzenia klasycznej bryki bez elektro wspomagaczy świadczy to tylko o tym jak indolentny jesteś. W domu siedź.

~Mar 2011-01-15

Spalanie wg danych fabrycznych jest zawsze sporo zaniżone. Wskazania komputerów w autach też nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością. Jak na benzynę prius jest jednak oszczędnym autem. Mój pali średnio 6.5 do 7 l/100. Przy podobnym stylu jazdy (głównie miasto i szybko) Focus 1.6 palił mi 11 do 12 l/100 Primera 1.6 9 l/100. Diesle spalały mi od 5.5 do 7 l/100 ale niestety tu dochodziły wyższe koszta przeglądów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport