mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Toyota Prius - test długodystansowy

Toyota Prius - test długodystansowy

Niewiele czasu upłynęło, od kiedy opuścił nas długodystansowy Chevrolet Orlando, a już na naszym redakcyjnym parkingu zagościł kolejny model, który spędzi u nas najbliższe trzy miesiące. Tym razem jest to samochód z zupełnie innej, dużo bardziej, przynajmniej z założenia, ekologicznej bajki. Czy Toyota Prius potwierdzi opinie wielu fachowców, że niedaleka przyszłość w motoryzacji należeć będzie do różnej maści aut hybrydowych bądź z napędem elektrycznym?

Toyota Prius - test długodystansowy
Auta hybrydowe jeszcze z dziesięć lat temu były postrzegane jako coś zupełnie egzotycznego, bardziej jako zabawka dla bogaczy, którzy zgodnie ze zmieniającą się modą zaczęli być bardziej proekologiczni. I choć pierwsza seryjnie produkowana hybryda, czyli właśnie Toyota Prius, na rynku jest od 1997 roku, to dopiero druga generacja tego auta zaczęła być postrzegana bardziej na serio przez kierowców. Dziś, gdy na rynku coraz więcej producentów wprowadza swoje hybrydy, Toyota wciąż niepodzielnie panuje w tym segmencie rynkowym z trzecią generacją Priusa. Którą dzielnie wspierają hybrydowy Auris, a wkrótce także i Yaris, oraz benzynowo-elektryczne odmiany Lexusów.

Najnowszy Prius zbiera dziś owoce tego piętnastoletniego doświadczenia Toyoty w produkowaniu hybryd, zaskakując w wielu aspektach. Pierwsze zaskoczenie ma miejsce już przy uruchomieniu silnika. O ile przycisk przy kierownicy nie jest dziś żadną nowością, jednak następująca potem cisza "jak makiem zasiał" może być całkowicie myląca i będzie prowokować nas do kolejnego użycia wspomnianego przycisku. Ogromną zaletą Toyoty Prius jest bowiem możliwość jazdy wyłącznie w trybie elektrycznym. Oczywiście będziemy się wówczas ślimaczyć, maksymalnie do 45 km/h, a i maratonu byśmy nie ukończyli - maksymalnie przejedziemy tak ok. 2 kilometrów.

Kwestia włączania i wyłączania się silnika spalinowego zależy więc w dużej mierze od aktualnych prędkości oraz od sposobu obchodzenia się z pedałem przyspieszenia. Kierowca ma dodatkowo pewną możliwość wpływania na ten wybór za pomocą trzech przycisków na środkowej konsoli. Przycisk EV wymusza jazdę w trybie elektrycznym, co wydaje się idealne np. podczas jazdy w korku, jednak każdorazowe mocniejsze wciśnięcie pedału gazu powoduje wyłączenie tego trybu. W trybie Eco układ Hybrid Synergy Drive stara się być najbardziej ekologiczny, jednak dopuszcza pracę silnika benzynowego. W trybie Power Prius teoretycznie jest najbardziej dynamiczny, najszybciej reaguje na ruchy pedału przyspieszenia, jednak widać, że nie jest to auto stworzone do takich celów.

98-konny silnik benzynowy plus 82 koni generowanych przez elektryczny motor dają w sumie 136 KM całego układu. Swoją drogą dobrze, że nie będę zmuszony tłumaczyć tego dość prostego równania moim dzieciom. I choć 10,4 sekundy, jakie muszą minąć, by wskazówka prędkościomierza weszła na trzycyfrowe pole, to niezły wynik, jednak wrażenia ze sprintu Priusem są całkowicie odmienne. Brakuje odpowiedniego "ryku" silnika czy chociażby jakiegoś mocniejszego wbicia w oparcie fotela.

Cechą charakterystyczną hybryd są bardzo zbliżone wyniki spalania w ruchu miejskim oraz poza miastem. Tyle że w tym drugim przypadku, o ile nie będziemy zbyt często poruszać się niemieckimi autostradami. Jak do tej pory najniższe zużycie benzyny wyniosło 4,2 l/100 km, choć potrafiło także oscylować sporo powyżej 6 litrów. Pamiętajmy jednak, że sroga zima nie sprzyja uzyskiwaniu przez hybrydy swoich najlepszych wyników, choć ta prawidłowość dotyczy wszystkich rodzajów napędu.

W momencie startu naszego testu długodystansowego Toyota Prius miała na liczniku 22.685 kilometrów i jak do tej pory pokonała prawie 2 tys. km. Do naszej dyspozycji trafiła najbogatsza wersja Priusa - Prestige - która już na wstępie kosztuje 118 tys. zł. Do tego dołożono nawigację z 7-calowym, dotykowym ekranem, systemem Bluetooth i kamerą cofania, a także szklanym dachem z panelami słonecznymi za kolejne 14 tys. zł. Sporo, no ale bycie trendy i ekologicznym jak widać musi swoje kosztować.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Toyota Prius
Toyota Prius
Cena podstawowa już od: 119 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. van-5dr.

Podobne wiadomości:

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Ciężarówki i Autobusy 2016-11-23

Komentuj:

~urrie 2014-12-24

nalezy docenić wieloletnie inwestowanie toyoty w technologie ekologiczne. To oni upowszechnili napęd hybrydowy (praktycznie rynek zmonopolizowali) a teraz pora na wodór i ogniwa paliwowe.

~pawello 2014-12-12

ja właśnie będę kupował priusa więc niebawem się pewnie przekonam jak się zachowuje na mrozie.

~gos5 2014-11-30

Prius nie jest do konca w moim 'typie', wolalabym cos mniejszego typu yaris. jest tu gdzies test tego auta?

~olsztyn sie kłania 2012-08-11

moj prius z 2010 po 2 tygodniach stania w zimę (temp wahała sie od -20 do -5) po odpaleniu od razu włącza spalinę i ładuje akumulator. nie ma problemu też przy uruchamianiu w arktycznych -32stopniach

~mnietek 2012-02-09

ciekawym , jak taki akumulator zachowa się po kilku dniach parkowania bez odpalania na dużym mrozie

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport