mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Volkswagen Jetta Hybrid: Bez przechwałek

Volkswagen Jetta Hybrid: Bez przechwałek

Producenci samochodów przyzwyczaili nas do tego, że zwykle robią wielkie "halo" nawet gdy wprowadzają technologię, którą konkurencja ma już od bardzo dawna. Mało kto zanotował, że Volkswagen od pewnego czasu ma w gamie modelowej samochód z napędem hybrydowym. Czyżby nie było się czym chwalić?

Volkswagen Jetta Hybrid: Bez przechwałek

Volkswagen Jetta nigdy nie był modelem kluczowym na rynku europejskim. Niemiecki koncern nastawia się raczej na rynek amerykański, gdzie do tej pory Jetta brylowała tam dużo sprawniej niż Passat i Golf. Kiedy kilka lat temu zaprezentowano nową odsłonę kompaktowego sedana pojawiły się głosy, że auto jest za bardzo podobne do większego brata z segmentu D. Ten wybieg był celowy, ponieważ dzięki temu auto miało podobno nabrać "prestiżu". 

Koniec końców nowa Jetta jest dość atrakcyjnym stylistycznie modelem. W jej designie rządzi jednak niemiecki pragmatyzm. Dlatego gdy spojrzymy na Jettę w wersji Hybrid to z oddali nie zauważymy, że mamy do czynienia właśnie z takim wariantem. Zdradza ją dopiero inna pokrywa grilla oraz dyskretna tabliczka z napisem Hybrid. 

Podobne wrażenie spotka nas gdy zajrzymy do środka. Ot zwykła, dobrze wyposażona wersja Jetty. Wersja Hybrid występuje tylko w wyposażeniu Highline co oczywiście ma swoje plusy i minusy, ale wyposażenie jest bardzo bogate. Radio z nawigacją satelitarną, sterowane elektroniczne i obszyte skórą fotele, dwustrefowa klimatyzacja, 17-calowe felgi są tutaj standardem.

Na przedniej i tylnej kanapie miejsca jest tyle samo co w normalnej wersji. Co to oznacza? Zmieścimy tam spokojnie czterech dorosłych pasażerów bez uszczerbku na komforcie podróżowania. Troche wątpliwości mamy co do skórzanego wykończenia foteli. Można po niej zauważyć, że nie jest to standard europejski, ale raczej amerykański. 

 

Ciężko poza tym we wnętrzu doszukiwać się jakichś rewolucji lub ciekawostek. Jak przystało na wersję hybrydową, standardowy licznik obrotomierza został podmieniony i jest tam wyświetlany zakres obrotów (w ujęciu procentowym) w których jedziemy eko, ładujemy akumulator lub wykorzystujemy pełną moc. Pomiędzy zegarami jest jeszcze klasyczny komputer pokładowy, który może pokazywać za pomocą ikonek jaki napęd obecnie wykorzystujemy. 

Największą bolączką niemieckiej hybrydy jest oczywiście bagażnik. Dość spore akumulatory musiały się gdzieś pomieścić. Ucierpiał na tym bagażnik. Zostało tam w sumie 320 litrów pojemności, co daje się odczuć gdy zapakujemy na dłuższy wyjazd do wnętrza komplet osób. 

Volkswagen Jetta Hybrid jest napędzany przy pomocy hybrydowego układu napędowego. Jest to trochę inna konstrukcja niż w Priusie. Przede wszystkim mamy tutaj jednostkę benzynową TSI o pojemności 1,4 litra. Maksymalna moc tego silnika to 150 KM. Dodatkowo jest on wspomagany przez motor elektryczny. Ten generuje moc zaledwie 27 KM. Oczywiście całość jest wspomagana przez rekuperator energii oraz system start stop. Podczas hamowania energia jest wykorzystywana do ponownego użycia poprzez akumulatory. 

Podczas rozruchu nie uświadczymy charakterystycznego kręcenia rozrusznikiem. Zamiast tego w kabinie zapada cisza, a na wyświetlacza pojawia się napis "ready". Co ciekawe za przenoszenie napędu odpowiada skrzynia DSG. Dlatego dużym plusem jest to, że nie uświadczymy tutaj charakterystycznego "wycia" silnika jak w przypadku skrzyń bezstopniowych CVT. 

Po wrzuceniu na tryb D auto niemal bezszelestnie zaczyna przemieszczać się do przodu. Jeżeli będziemy operować gazem w spokojny sposób to powinniśmy przejechać co najmniej dwa kilometry na samym silniku elektrycznym. Gdy bateria zbyt mocno się rozładuje do akcji wkroczy jednostka spalinowa. Silnik elektryczny jest też często wykorzystywany gdy wciśniemy do oporu gaz. Odciąża on trochę klasyczny motor, dzięki czemu spalanie można efektywnie zredukować. 

Co ciekawe osiągi hybrydowej Jetty wcale nie są przerażające. Do setki rozpędza się w zaledwie 8,6 sekundy. Maksymalna prędkość jaką osiągnie to 210 km/h. Jednak nie ma wtedy co liczyć na małe zużycie paliwa. Najbardziej optymalny zakres w jakim ten samochód ma ograniczony apetyt to prędkość do 100 km/h. W trasie zużyjemy wtedy 5-5,5 l/100km. Jazda w mieście to wydatek w granicach 8 l/100km. Tak więc tradycyjnie już rodzi się tutaj pytanie czy wersja z silnikiem wysokoprężnym nie będzie odpowiednim kandydatem? 

Szczególnie gdy spojrzymy na cennik. Jak już wcześniej wspomnieliśmy Jetta Hybrid jest oferowana w wyposażeniu Highline, a to oznacza, że podstawowa wersja będzie kosztować grubo ponad 100 tysięcy złotych. Cennik startuje od 123.490 złotych. Patrząc na to, że zwykła Jetta zaczyna się od 71.280 złotych, logiczne uzasadnienie dla zakupu takiego samochodu zaczyna się robić zadaniem niemożliwym do wykonania. Być może dlatego Volkswagen się nie chwali?

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Jetta
Volkswagen Jetta
Cena podstawowa już od: 71 390 PLN brutto
Dostępne nadwozia: sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~Kris 2014-01-13

Skrzynia CVT sprawia, że auto przyspiesza płynnie i nie ma efektu push-pull charakterystycznego dla innych skrzyń. A z tym wyciem CVT, to przesada. W Priusie silnik wchodzi na maksimum 5500 obr/min, trochę głośniej szumi przy ostrym przyspieszaniu (10s do setki). Zauważa się to ten szu, bo w normalnej jeździe silnika nie słychać wcale.

~Je ta 2014-01-11

Tak analfabeto.

~kks 2014-01-11

A golf hybrydowym jest wogle w planach najblizszyvh?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport