mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Volkswagen Jetta: Między wódką, a zakąską

Volkswagen Jetta: Między wódką, a zakąską

Lubię reklamy Volkswagena. Przede wszystkim za to, że nie są to szablonowe spoty, które przedstawiają "bielszą biel od bieli". Zawsze jest w nich jakiś ukryty przekaz, który zmusza odbiorcę do myślenia, a nie robienia mu z mózgu margaryny z dodatkiem masła.

Volkswagen Jetta: Między wódką, a zakąską
Tak samo jest w przypadku reklamy nowej, szóstej generacji Jetty, gdzie bohater poddawany jest słownej inwigilacji przez dwóch funkcjonariuszy, którzy za żadne skarby nie są w stanie uwierzyć, że "ten samochód, to Jetta". Nie trudno im się dziwić, bo nazwa "Jetta" zniknęła z polskiego rynku na kilka lat i została zastąpiona przez Vento i Borę, a do tego szósta edycja tego Volkswagena jest obsesyjnie podobna do Passata. Różni się od niego oczywiście rozmiarami i drobnymi detalami, jak na przykład liczbą chromowanych listew w grillu. Passat ma ich cztery, Jetta tylko dwie. Patrząc obiektywnie na sylwetkę Jetty można powiedzieć, że swoją elegancją na pewno nie ustępuje Passatowi. Wszystko jest u niej na swoim miejscu, proporcje są zachowane właściwie, a tylne reflektory mają coś wspólnego z Audi A4. Typowy Volkswagen - brak polotu i brak fuszerki za 72 590 zł, bo na tyle została wyceniona wersja wyposażeniowa Comfortline tego samochodu.

O tym, że bliżej jest jej jednak do Golfa z przyczepionym kufrem, zdradza wygląd wnętrza. Środek to naturalnie kopia tych samych zegarów, kierownicy, przełączników do obsługi radia, klimatyzacji i innych urządzeń pokładowych jakie spotkamy w bestsellerowym kompakcie. Także siedzenia i ich stopień wygody zdradza przynależność do mniej wymagającej grupy pośladków niż w przypadku klientów Passata. A szkoda, bo po dobrym wrażeniu zewnętrznym, ma się nadzieję na odrobinę czegoś gustownego w środku, co choć trochę odróżni Jettę od Golfa budowanego dla mas. Z drugiej strony czego można się spodziewać, skoro w ofercie produkowanego w Meksyku sedana, nie ma nadal reflektorów ksenonowych czy adaptacyjnego układu jezdnego. Jetta ma natomiast zdecydowanie więcej miejsca w kabinie niż Golf. Dłuższy o 7,3 cm rozstaw osi zauważalnie wpływa na większy komfort podróżowania pasażerów na tylnej kanapie (dużo miejsca na nogi). Paradoksalnie zmniejszyła się ilość miejsca na walizki z 527 l. w przypadku poprzedniej serii, do obecnych 510 l. Do przewozu czegoś większego można złożyć tylną kanapę, lecz oparcie nie składa się do płaskiej podłogi, a w ten sposób powstaje niepraktyczny uskok.
Volkswagen Jetta dobrze wypowiada w tematach technicznych, związanych z silnikiem i zawieszeniem. W przypadku tego egzemplarza mówię o silniku 1.2 TSI, który na pierwszy rzut oka może się wydawać, że prędzej nadaje się do napędzania Skody Fabii niż czterodrzwiowej limuzyny, ważącej bez mała 1300 kilogramów. Okazuje się jednak, że czterorzędówka zaskakuje in plus. Dzięki turbodoładowaniu technicy z Wolfsburga wydusili z niej 105 koni mechanicznych i 175 Nm maksymalnego momentu obrotowego i muszę przyznać, że ten motor naprawdę daje sobie radę z Jettą. Osiągi nie są powalające - 11. s do setki i prędkość maksymalna 190 km/h, ale mimo wszystko takie parametry wystarczają do płynnej jazdy w i poza miastem. Przy normalnym obciążaniu jednostki i umiejętnym posługiwaniu się sześciobiegową skrzynią, uwypukla się jeszcze jedna jego zaleta. Spalanie, które oscyluje w granicach 5,5 - 6 l. na 100 km. Ci, którzy mają cięższą nogę muszą się natomiast liczyć z tym, że tak wyżyłowany silnik przy ostrej jeździe pochłonie nawet ponad 10 l. benzyny.

Idąc dalej. Jetta bardzo fajnie się prowadzi. Jej układ zawieszenia został zestrojony dość unikatowo jak na ogólnie panujące trendy u niemieckiego producenta. Resorowanie jest sprężyste, pozbawione typowej, volkswagenowskiej sztywności. To sprawia, że Jetta prowadzi się komfortowo i łatwo. Co ciekawe cały układ nie traci przesadnie na dynamice pracy w zakrętach. Również na łukach koła stabilnie prowadzą się po drodze, a amortyzatory w połączeniu ze stabilizatorami nie pozwalają karoserii na nieprzyjemne bujanie. Złoty środek? Całkiem możliwe.

Podróżowanie Jettą ma jedną wadę. Hałas, który przy prędkościach autostradowych dociera z okolic lusterek bocznych przez kiepskie uszczelki w drzwiach. Żeby była jasność. Nie wieje, ale przy pokonywaniu dłuższych dystansów po prostu wkurza.

Niby wszystko wydaje się zatem jasne. W przytoczonej na początku przeze mnie reklamie Volkswagen chce uświadomić nam, że Jetta to może i model w pewnych aspektach podobny do Passata i Golfa, ale na pewno zamierza wyrobić sobie własną drogę do sukcesu, a tym samym wyodrębnić swoją grupę zwolenników. Auto ma kojarzyć jako Jetta i tylko jako Jetta. Tylko problem w tym, że na polskim rynku Jetta jako indywidualność się nie sprzeda. Z jednej strony nie oferuje nic szczególnego względem Golfa (a pod względem praktyczności mu nawet ustępuje), będąc jednocześnie droższa o 5 tys. zł, biorąc pod uwagę tą samą wersję silnikową i wyposażeniową. Zaś porównanie jej do Passata - pod każdym kątem, jest po prostu bez sensu. Nawet niższa cena - średnio o 10 tys. nie przekona potencjalnego nabywcy Passata na zerknięcie na Jettę. W Meksyku gdzie jest produkowana kochają kompaktowe sedany, podobnie jest w Stanach Zjednoczonych. My je po prostu lubimy, a to za mało. To trochę tak jak wrzucenie jej między wódkę, a zakąskę.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Jetta
Volkswagen Jetta
Cena podstawowa już od: 71 390 PLN brutto
Dostępne nadwozia: sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~rafał 2013-04-06

osobiście posiadam VW Jetta 1.9 TDI od pięciu lat i jak na razie bezawaryjne a jestem drugim właścicielem .Podstawa to na czas wymieniać olej i filtry.Ja leję CASTROL i kupuję firmowe filtry nie jakieś tam zamienniki z chin.Części można naprawdę kupić identyczne jak te które oferują serwisy VW i to dużo w niższych cenach w hurtowniach motoryzacyjnych.Przez 16 lat byłem posiadaczem różnych modeli VW i jak do tej pory twierdzę że to ideał na nasze drogi.Miałem dwa modele Opla,mają za miękkie zawieszenia,słabe często zużywające się części,choć silniki mnie nie zawiodły jedynie docisk sprzęgła padł w Astrze,ceny różnych części zamiennych do opla nie różnią się znacząco od VW. Miałem też Seata i też nie było z nim problemów,bo seat i vw to to samo ,tylko inny kształt nadwozia,miałem też nissana primerę i mazdę 6 ale części drogie a w mazdzie 6 słabe zawieszenie i problemy z hamulcami zmusiły mnie do jej szybkiej sprzedaży,bo nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto.Myślę że jak ktoś trafi na wadliwie wykonany fabrycznie model to i do Ferrari,Porsche i jeszcze innych modeli aut nawet wyższej klasy można by siędo czegoś przyczepić.Ja ze swej strony piszę szczere uwagi odnośnie aut które posiadałem i myślę że mogę w jakiś sposób pomóc w razie wątpliwości przy wyborze auta.Osobiście przy kupnie każdego auta zawsze kieruję się awaryjnością,ceną części,zużyciem paliwa,bo chyba ważne jest to aby nie tylko było nas stać na kupno ale i na utrzymanie tego pojazdu,a nie po to by przez okno go oglądać,wydawać pieniądze na opłaty, części, mechaników i chwalić się tym że jest się jego posiadaczem

~inkx 2012-03-07

Jeżdżę Jetta 160PS od sierpnia. W porównaniu do Oktawii czy Mondeo wybrałbym ponownie Jettę. Spalanie średni 9 l w mieście, 7,5 l w trasie (80 - 180 km/h) na 350 km. Nie przeszkadza mi zawias w bagażniku, a szumów w aucie przy 180km/h nie zauważyłem, chyba, że od mijanych aut, bo Jetta przyspiesza i prowadzi się znakomicie. Za to kilka razy wychodziłem z auta nie słysząc nie zgaszonego silnika. Autor artykułu nie ma pojęcia o tym aucie. Przedze wszystkim o dynamice tego auta (1.4 TSI) Posługując się tylko googlami też mógłbym napisać taki artykuł.

~Elpo 2012-02-19

To jedna z najgorszych recenzji jakie czytalem. pseudo inteligente zwroty w stylu "mniej wymagajace posladki" nadaja sie dla mlodziezy gimnazjalnej ( raczej nie tej majacych w planie dalsza nauke). Polemika z przdstawiona przez "autora" argumentacja nie ma wiekszego sensu. Mam nadzieje, ze te "wypociny" to tylko jakas kolejna chalturka, bo jesli to Pana zawod to wyrazy wspolczucia dla zony.

~Andrzej 2011-09-19

Zajrzałem na tę stronę z nadzieją na znalezienie sensownych wypowiedzi na temat Jetty a tu dyskusja małolatów i niezupełnie rozwiniętych matołów. Jetta w wersji Highline 92 tys. Oktawia 95 tys. Toyota Corolla ze zwykłą skrzynią 96 tys. Passat ponad 110 tys. Jak coś napiszesz to najlepiej na brudno, potem przeczytaj daj ojcu do sprawdzenia i napisz na forum.

~Meet_Sue 2011-07-11

Jetta jest absurdalna cenowo: w najtańszej wersji kosztuje ok. 70000 PLN - absurdalne SIEDEMDZIESIĄT tysi za potwora ze stukonnym 1.2 =) który nie posiada: autoalarmu, automatycznej klimy, dobrego komputera, czujnika deszczu, podłokietnika ze schowkiem=), bocznych poduszek dla pasażerów z tyłu, regulacji pionowej fotela kierowcy!, gałki zmiany biegów i kierownicy w skórze ze sterowaniem audio i tempomatem - przyzwoicie wyposażona kosztuje ponad 90 tysiecy - tyle co insignia mondeo czy passat - absurd totalny !

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport