mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Volkswagen Passat Alltrack: Passatus Uniwersalus

Volkswagen Passat Alltrack: Passatus Uniwersalus

W sforze Volkswagena Passata niedawno pojawił się nowy gatunek. Oferuje to samo co wersja kombi, a oprócz tego potrafi jeszcze więcej. Co dokładnie? O tym poniżej.

Volkswagen Passat Alltrack: Passatus Uniwersalus

Za kwotę sięgającą blisko 150 tys. zł - bo tyle kosztuje testowana wersja bohatera tego testu - można już kupić całkiem niezłego SUVa. Tyle tylko, że w przypadku posiadania takich samochodów wcale nie chodzi o właściwości terenowe jakie oferują. Bo oferują mizerne. Sprawa dotyczy uwypuklenia swojego statusu. Ci, którzy jednak nie odczuwają potrzeby karmienia swojego rozbuchanego ego, a mimo wszystko chcą mieć napęd 4x4 i zagwarantowany spokój ducha w drodze na grzyby lub na ryby, mogą wybrać coś dla siebie z niewielkiej grupy aut, do których doskonale pasuje właśnie Passat Alltrack.


Jego nadwozie znajduje się 30 mm wyżej od drogi w porównaniu ze zwykłym kombi, w nomenklaturze Volkswagena określanego jako Variant. Do tego ma nieco większy kąt natarcia - z 13,5 stopni w wersji kombi, w Alltracku podniesiono go o 2,5 oczka. Zdaniem inżynierów z Wolfsburga to wystarczy, by w mniej sprzyjających warunkach drogowych - takich jak chociażby polna droga czy śnieg, samochód nie musiał brudzić od spodu swojego brzuszka. A nawet jeśli, to przed konarami, błotem albo zmarzniętym śniegiem
ochroni go metalowa płyta, która osłania silnik i zespół napędowy.

Karoserię chronią natomiast liczne wstawki z twardego plastiku. Widać je pod przednim i tylnym zderzakiem, na nadkolach, lusterkach i przy progach. To w zasadzie wszystkie różnice pomiędzy kombiakiem. Wnętrze - pomijając emblematy Alltrack - jest identyczne jak w bardziej cywilizowanej odmianie. To akurat słuszny zabieg, bo w przypadku każdego Passata trudno się o cokolwiek doczepić. Pozycja za kierownicą jest bardzo dobra, obsługa urządzeń dziecinnie prosta, a miejsca z tyłu i z przodu pod dostatkiem. No ale tego się wszyscy spodziewamy, kiedy mamy na myśli produkty Volkswagena.

To wszystko nie wpływa jednak na to, jak powinniśmy postrzegać nową odmianę Passata. Skoro Alltrack ma pokonać miejsca, tam gdzie Variant wyzionie ducha, musi mieć do tego odpowiednie narzędzia. Poza zwiększonym prześwitem możesz liczyć w takich sytuacjach na dołączany napęd 4x4.To typowy dla Niemców system bazujący na sprzęgle wielopłytkowym - Haldex IV generacji. Znany i sprawdzony już mechanizm tzw. mokrego sprzęgła ciernego, umieszczonego pomiędzy wałem napędowym, a mechanizmem różnicowym tylnej osi. Passat Alltrack ma również elektroniczną szperę przedniej osi - XDS, która poprawia przeniesie napędu i gwarantuje neutralne zachowanie samochodu w zakrętach. Piszę o tym nie bez przyczyny, ponieważ logo 4Motion znajdujące się na tylnej klapie bagażnika, może sugerować, że w Alltracku zastosowano permanentny napęd 4x4. W tym przypadku oznacza jednak tylko opcję napędu, którą można wybrać przy zakupie.

Podczas jazdy Passat Alltrack spisuje się w zasadzie bardzo podobnie jak Variant. Ta sama, dobra precyzja prowadzenia. Dzięki podniesionemu zawieszeniu jest nawet odrobinę bardziej komfortowy. Z kolei na nierównościach pracuje szczyptę sprężyściej.

Passat Alltrack sprzedawany jest w czterech wersjach silnikowych. W teście mówimy o najmocniejszym Dieslu - 2.0 l. TDI 170 KM. To motor wyposażony w filtr cząstek stałych i rozwiązania eko, które niemiecki producent grupuje pod nazwą BlueMotion. W przypadku tego modelu chodzi o system start-stop i odzyskiwanie energii z hamowania. Dzięki temu auto ma spalać średnio poniżej 6 l. ropy na 100 km. Tyle broszury. W praktyce jest trochę więcej - od 7 do 7,5 l. Między innymi wpływa na to tzw. funkcja swobodnego toczenia. W slangu motoryzacyjnym mówi się wtedy o "żeglowaniu" - podczas jazdy, kiedy zdejmujesz nogę z gazu komputer rozłącza silnik i przekładnię. Ten moment można wyczuć bez problemu, ponieważ momentalnie spadają obroty, a auto zaczyna powoli zwalniać. O ile dzieje się to w mieście, to jeszcze pół biedy. W trasie jeśli na moment odpuścisz gaz, za chwilę będziesz musiał ponownie rozpędzać samochód. Moim zdaniem utrzymywanie stałej prędkości w rozsądnym przedziale obrotów, działa po prostu efektywniej. Również krótsze przełożenia skrzyni DSG dorzucają do końcowego wyniku spalania swoje trzy grosze. No ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że Alltrack ma od czasu wyciągnąć łódź z pochylni i przetransportować ją do suchego doku. Maksymalny moment obrotowy tej jednostki to 350 Nm łapane pomiędzy 1750, a 2500 obr./min. Do setki przyspiesza w 8,9 s. i osiąga maksymalnie 211 km/h.

Z której strony by nie patrzeć Alltrack jest bardziej uniwersalny/wszechstronny od każdego innego Passata. Przy tym tak samo solidnie wykonany, praktyczny, a nawet odrobinę lepiej jeżdżący niż zwykły Variant. Niestety kosztuje też nie miało. Podstawową wersję z silnikiem 1.8 TSI 180 KM wyceniono na blisko 113 tys zł. Tyle tylko, że mówimy tutaj o wariancie bez napędu 4x4. A jego brak całkowicie wypacza sens zakupu podwyższonego kombi. Sam system do jazdy "terenowej", który zmienia zakres działania ABS, hill-holdera i obniża czułość mechanizmów różnicowych, nie wystarczy do sprawnego poruszania się poza twardą drogą. Logicznym wydaje się więc dorzucenie kilku... nastu tysięcy i kupno egzemplarza z napędem na obie osie. I tu pojawia się kolejny problem, bo Alltrack zaczyna wchodzić w pułap cenowy SUVów, czyli dokładnie tam gdzie nie chciał się znaleźć.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Passat
Volkswagen Passat
Cena podstawowa już od: 94 190 PLN brutto
Dostępne nadwozia: coupe-4dr. kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~w2w 2012-12-29

Zamówiłem alltracka 3 miesiące temu.Na auto mam czekać jeszcze miesiąc.Auto z niemal wszystkimi bajerami kosztuje 148tyś(uwzględnia pakietyi rabat 9% dla grup zawodowych).Auta segmentu premium w automacie i dieslu z napędem 4x4 kosztują grubo ponad 200 tyś.Do auta przekonało mnie to,żejest "szyte na miarę",czyli można dokupić każdą z kilkudziesięciu opcjii i nie są one koszmarnie drogie jak w audi czy mercedesie(choć i tak kosztują niemało)Auto ma być używane jako 2 auto w rodzinie,więc przy przebiegach 15-20 tyś rocznie nie powinno się psuć przez 7-8 lat.

Pacio 2012-11-10

Zobaczcie ile jeździ nowych VW chociażby Touaregów albo Passatów przekraczających cenę 130tyś zł a wy mówicie że tych aut nikt nie kupuje, jak by nie kupowali to by ich nie było

~dajdo 2012-11-09

no ale toż to volkswagen, auto marzeń wielu naszych rodaków

~kapiszon 2012-11-09

120-150 tys za vw to już spora przesada, za tyle kasy to można mieć takie furmanki, że aż strach myśleć, nie dziwie sie że pewno sprzedaż na poziomie żenująco niskim

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Android Auto dostępny bez samochodu
Android Auto dostępny bez samochodu
Koncern Google postanowił zainteresować się posiadaczami starszych samochodów, które nie mają na wyposażeniu wielkich, dotykowych wyświetlaczy czy zaawansowanych urządzeń multimedialnych. Aplikacja Android Auto będzie dostępna również na ekranie smartfona.