mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Volkswagen Passat CC: Piękny i bestia

Volkswagen Passat CC: Piękny i bestia

Aspiracje do bycia globalnym numerem 1 powodują, że trzeba trafiać w gusta coraz większej grupy odbiorców. Porządne wykonanie, bardzo dobra jakość, nowoczesne technologie już mogą nie być wystarczające - jest bowiem sporo osób, które kupują samochód wzrokiem. Dlatego Volkswagen stworzył takie auto jak Passat CC, do którego grona zalet dołożył także atrakcyjną stylistykę.

Volkswagen Passat CC: Piękny i bestia
Z pewnością krzywdzące byłoby stwierdzenie, że jest to pierwszy i jedyny jak dotąd ładny Volkswagen, jaki powstał kiedykolwiek. Patrząc tylko i wyłącznie na aktualną ofertę niemieckiej marki można znaleźć kilka mogących się podobać aut. Ot, chociażby nowe Scirocco sroce spod ogona nie wypadło. Trzeba jednak również uczciwie przyznać, że najbardziej popularne Volkswageny - Polo, Golf czy Passat - nigdy nie stanowiły jakiegoś magnesu przyciągającego wzrok innych użytkowników dróg.

Stylistyka - CC nie znaczy coupe-cabrio
Choć wielu pewnie będzie się wzdrygać przed takim zaszufladkowaniem Passata CC, to należy on do segmentu czterodrzwiowych coupe. Segmentu, który jeszcze do niedawna nie był powszechnie uznawany, jednak dziś coraz więcej producentów idzie śladami Mercedesa, który stworzył ten segment wypuszczając na świat model CLS, oraz Volkswagena. W przypadku tej wersji Passata niezrozumiałe jest trochę jego nazewnictwo. Przyjęło się bowiem powszechnie, iż literki CC oznaczają odmianę coupe-cabrio. Co zaś mieli na myśli ludzie z Wolfsburga, nie wiadomo. Raczej chyba także nie skrót od rozwinięcia "Czterodrzwiowe Coupe"...

Wracając do nadwozia wersji CC, niemieckim projektantom (pytanie za sto punktów - ile rodowitych Niemców maczało palce przy tym projekcie) udało się stworzyć auto niemal całkowicie odbiegające od dotychczasowych standardów dla modeli z dużym "W" na grillu. Passat CC już z daleka przyciąga nasz wzrok i ci mniej obeznani z motoryzacją raczej nie postawią zbyt dużych sum na to, że mamy do czynienia z "autem dla ludu". Nawet przednia część auta, która najbardziej zdradza przynależność markową, różni się od tego, co znamy ze zwykłego "Paska".

W stosunku do swojego zdecydowanie bardziej statecznego brata, CC jest dłuższy o 3,5 cm, szerszy i odrobinę niższy. Niby zmiany rozmiarowo niewielkie, ale w sumie dały niezły wizualny efekt. No i ta sylwetka typowa dla nadwozia coupe - łukowata linia dachu, wąskie boczne okna, długa maska i mocno pochylona przednia szyba. Z pewnością można znaleźć ładniejsze auta na rynku, ale mimo to stylistom Volkswagena należą się zasłużona brawa.



Wnętrze - z dużej chmury mały deszcz
Zafascynowani wyglądem nadwozia Passata CC zaglądamy do jego wnętrza i przeżywamy spore rozczarowanie. Jest niemal identycznie jak w standardowym Passacie. Taki sam układ, wygląd, może nieco więcej chromu, ale z pewnością do tak atrakcyjnego auta zdecydowanie jest za mało ciekawie. I bez znaczenia, że znajdziemy tu materiały dobrej jakości, dobrze spasowane, wzorową ergonomię, bo to samo oferuje przecież zwykły Passat. A zapowiadało się nieźle, szyby w drzwiach bez ramek to przecież domena aut z wyższej półki.

Jedną rzeczą, które ewidentnie wyróżnia wersję CC jest tylna kanapa. Dwa miejsca oddzielone przemyślanym podłokietnikiem ze schowkami są wygodne, jednak wysokie osoby mogą mieć problemy z nisko poprowadzoną podsufitką. Jeśli koniecznie chcemy naszego Passata przekwalifikować na auto rodzinne, wystarczy, że wyłożymy dodatkowe 700 zł i dostaniemy trzymiejscową kanapę. Przednie fotele zapewniają natomiast świetne podparcie boczne i nawet na dłuższych trasach są wygodne. Co ciekawe jednak, mają tylko częściową elektryczną regulację położenia. Siedzi się dość nisko, jednak widoczność na wprost i na boki jest bez zarzutu.

Sporo do zaoferowania ma bagażnik Passata CC. 532 litry to tylko nieznacznie mniej niż w sedanie (565 l) i w zupełności wystarczające do pomieszczenia bagażu czwórki osób wybierających się np. na dwutygodniowy urlop. Ponadto bagażnik jest niezwykle ustawny, zawiasy nie wnikają do jego wnętrza, a klapa unosi się samodzielnie po naciśnięciu na umieszczonym na niej logo marki lub przycisku na kluczyku.

Jazda - uzbrojony po zęby
Testowana przez nas wersja Passata CC była najmocniejszą, jaka znajduje się w ofercie. 3,6-litrowy silnik V6 rozwijający moc 300 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 350 Nm robią już duże wrażenie na papierze. Jednostki tej nie znajdziemy w ofercie zwykłego Passata - tu najmocniejszy motor ma 3,2 litry pojemności i zaledwie 250 KM. Silnik w rzeczywistości spisuje się idealnie. Jeśli się nie spieszymy pracuje niemal niesłyszalnie. Każde natomiast mocniejsze wciśnięcie pedału gazu skutkuje przyjemnym dla ucha pomrukiem oraz wciśnięciem nas w oparcie fotela. Właściwie po przekroczeniu przez wskazówkę obrotomierza granicy 2 tys. obrotów, auto ani na chwilę nie zwalnia. I tak niemal do 7.000 obr/min.

Z pewnością duża w tym zasługa sześciostopniowej przekładni DSG. Poszczególne przełożenia załączane są błyskawicznie, choć nie można powiedzieć, że niezauważalnie. Od czasu do czasu czuć nieznaczne szarpnięcia. DSG, choć oferuje różne tryby zmiany przełożeń - automatyczny, manualny oraz sportowy, za każdym razem stara się poprawić kierowcę. Kiedy trzeba zmienia przełożenia na wyższe, kiedy zaś zachodzi taka potrzeba dokonuje redukcji.

Możliwość szaleństwa za kierownicą wersji CC daje nie tylko odpowiednio duża dawka mocy, ale także napęd na cztery koła 4Motion, załączający w razie potrzeby napęd na tylną oś. Trzeba jednak przyznać, że nawet ostra jazda na krętych drogach nie sprawia trudności w utrzymaniu obranego toru jazdy.

Bardzo dobre właściwości jezdne to także zasługa aktywnego zawieszenia. Już standardowe ustawienie jest dosyć sztywne, ale zapewnia równocześnie odpowiedni poziom komfortu. Zmiana trybu na sportowy może źle się skończyć dla naszego kręgosłupa, jeśli akurat wjedziemy na drogę pełną nierówności, ale zapewnia niemal idealną przyczepność. Najbardziej komfortowo jest oczywiście w trybie comfort, choć o przesadnie miękkim zawieszeniu nie ma mowy. Wraz ze zmianą nastawów zawieszenia odpowiednio zmienia się siła wspomagania układu kierowniczego. Zdecydowanie najbardziej bezpośrednio jest on dostrojony w trybie sport.

Mocny silnik, napęd na 4 koła muszą mieć przełożenie na wyniki spalania. W trasie udało nam się zejść nawet poniżej 8 litrów, jednak na dłuższą metę musimy się liczyć z wynikiem w granicach 8,5 l/100 km. Znacznie gorzej jest w mieście, gdzie rezultat poniżej 15 litrów powinniśmy przyjąć w ciemno. Koszty paliwa będą stosunkowo dużo jeszcze z jednego powodu. Otóż producent rekomenduje stosowanie benzyny Pb98. Aby móc w pełni wykorzystać zalety silnika.

Podsumowanie - dużo i mało
Z Volkswagenem Passatem CC jest jeden problem. Cena. I nie chodzi tu o to, że jest za wysoka, ale nie wiadomo tak naprawdę, do kogo jest to auto skierowane. Wersja z silnikiem V6 kosztuje bowiem ponad 190 tys. zł. Jeśli zechcemy ją jeszcze doposażyć o kilka przydatnych funkcji, wówczas koszt zakupu zwiększy się nawet do 230 tys. zł. A to jest cena zdecydowanie za wysoka jak na "auto dla ludu". Z drugiej strony wybór konkurencji w tym segmencie to dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy mniej na naszym koncie.

Jeśli stoimy przed takim dylematem, to warto zastanowić się nad tańszymi odmianami Passata CC. Za ok. 120 tys. można dostać wersję ze 140-konnym dieslem bądź 160-konną jednostką TSI. Emocji na drodze aż takich nie uświadczymy, ale będziemy za to mieć atrakcyjnego wizualnie Volkswagena.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Passat
Volkswagen Passat
Cena podstawowa już od: 94 190 PLN brutto
Dostępne nadwozia: coupe-4dr. kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~koneser 2015-07-05

Posiadam ten samochód od nowości czyli 2009r To 170kM diesel DSG. Miałem sporo samochodów ale ten zasługuje na wyjątkowe uznanie. Mimo że ma już swoje lata to nie potrafię się z nim rozstać. Mam więc 2 samochody.

~Wwwwww 2010-09-29

Genialne auto, bardzo ładne! Nie ma nic lepszego, ale cena spora, bo podobna Insignia jest sporo tańsza. Troche jest za drogi, ale autko - SUPER !

~wsk 2010-09-27

dołożyć z 50-70 tys. i mamy audi a5, jeśli stałbym przed takim dylematem i miałbym taką kasę, to bym się ani sekundy nie zastanawiał. pozdro

~chychak 2010-09-25

nie jest zły, nie przesadzajcie, a z tym silnikiem to czysta poezja

~Mikrobus 2010-09-23

Takze raczej nie trafiony Pasek CC. Chyba :)

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport