mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Volkswagen Scirocco R-Style: Z bonusową dychą

Volkswagen Scirocco R-Style: Z bonusową dychą

Ten model nie potrzebował dużych zmian w wyglądzie i ich nie dostał. Lekka kosmetyka modelu Scirocco nie przynosi rewolucyjnych modyfikacji również we wnętrzu. Scirocco mógłby być autem, którym Volkswagen w 100% wyłamałby się z ram i ograniczeń. No właśnie, mógłby…

Volkswagen Scirocco R-Style: Z bonusową dychą

Być jak litera R
Współczesne Scirocco nie potrzebowało zmian w wyglądzie. Dlatego Volkswagen uatrakcyjnił auto zmieniając lekko światła przednie z zintegrowanymi LEDowymi światłami do jazdy dziennej, zderzaki oraz tylne reflektory. Te ostatnie wykonane zostały w technologii LED. Dodatkowo znaczek VW na tylnej klapie teraz odchyla się i pełni funkcję uchwytu. I to w zasadzie najważniejsze zmiany w Scirocco.

My testowaliśmy wersję z pakietem R-Style, która z wyglądu (zderzaki, progi logo R-Style z przodu) ma nawiązywać do najmocniejszej wersji R. Na naszym rynku dostępne są dwie wersje wyposażeniowe Scirocco  – standardowa oraz Scirocco R. Volkswagen Scirocco, który trafił na nasz parking, wyróżniał się przede wszystkim lakierem metalicznym - fioletowym "Ultra" (2 180,00 zł, jeden z nowych odcieni) - oraz 18-calowymi felgami ze stopów lekkich "Lisboa". Koszt tych felg to 2 700 zł. Cała bryła auta i jego design wraz z dodatkami, o których mowa wyżej, sprawiają, że Scirocco przykuwał uwagę na ulicy. Naszą zwrócił jednak najbardziej silnik.

Dodatkowe 10
Volkswagen znany jest z tego, że przy okazji faceliftingu więcej zmian znajdziemy pod skorupą niż na niej. Motor 2,0 TSI, który napędzał testowane Scirocco, w porównaniu do poprzednika dostał dodatkowe 10 KM i aż 70 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Finalnie pod prawą stopą mamy do dyspozycji 220 KM (350 Nm). W pierwszym kontakcie i przez cały czas testu ani na moment nie stwierdziliśmy, że brakuje nam mocy. Problem pojawiał się momentami przy starcie, gdzie można było wyczuć problemy auta z dużym momentem obrotowym. DSG z 6 przełożeniami spisuje się na medal. Nic dodać, nic ująć.

Za kwotę 3 630 zł możemy zamówić zawieszenie z adaptacyjną regulacją DCC. Dostępne są trzy tryby jazdy Sport, Comfort oraz Normal. Tak naprawdę ten ostatni naszym zdaniem jest zbędny. W takim aucie jak Scirocco zawieszenie powinno działać „zerojedynkowo”. W spokojnej jeździe tryb Comfrot, w dynamicznej tryb Sport. Moc pod prawą stopą wystarczająca, w zakrętach auto prowadzi się pewnie i niczym nie zaskoczy. A szkoda, gdyż z tym silnikiem, mimo braku pełnoprawnej litery R na masce, samochód mógłby dawać kierowcy więcej z siebie. Jeździ poprawnie, przewidywalnie i po chwili chciałbyś, by choć trochę był niegrzeczny.

 

Bez szału
W kabinie zwyczajnie wieje nudą i to największy problem Scirocco. Gdyby zrobić eksperyment i do środka wsadzić kogoś, komu zawiązalibyśmy oczy i kazali zdjąć opaskę dopiero w kokpicie, to mógłby równie dobrze powiedzieć, że siedzi w wersji przed liftem. Scirocco powinien wyłamywać się ze schematów właśnie przez zaprojektowane wnętrze. Na konsoli centralnej zdnajdziemy trzy dodatkowe zegary - pierwszy z lewej pokazuje temperaturę oleju, środkowy to stoper, zaś prawy informuje nas o ciśnieniu doładowania. To jednak   Kabina została przygotowana dla czterech osób. I o ile z przodu kierowca i pasażer mają wystarczającą ilość miejsca, tak z tyłu są tylko dwa fotele. Tu brak miejsca przede wszystkim w obrębie barków i nad głową. Wysokie osoby będą miały problem z podróżowaniem.

Kłopotliwe są też duże drzwi. Trzeba pamiętać, by otwierać je w miarę możliwości szeroko. W przeciwnym razie nie zablokują się, co może skutkować dużym siniakiem na nodze. Są ciężkie, a jak bardzo - odczujemy to na własnym organizmie. Bagażnik daje możliwość zmieszczenia 312 litrów bagażu, a przeszkodą będzie wysoki próg załadunkowy. W tylnej części zamontowano fotele z zintegrowanymi zagłówkami, które mają imitować kubełki. To zbędny zabieg, gdyż utrudniają widoczność kierowcy, co z wąską szybą tylną jest sporym problemem przy parkowaniu.

Werdykt sędziowski
Przy 220-konnym silniku spalanie, które osiągnęliśmy – 8 litrów na 100 km w trasie - jest wynikiem przyjętym bez dyskusji. Producent podaje w danych technicznych 7,5 l/100. Scirocco po zmianach jest nadal wyróżniającym się na drodze autem. Silnik 2.0 TSI to idealny agregat do tego auta. Problem z Scirocco jest jednak taki, że polubisz je, ale będziesz czuł niedosyt.

Ostatnia kwestia to cena auta. W podstawie musimy przygotować 124 290 złotych. Cena wszystkich dodatków w testowanym egzemplarzu dała łączna kwotę 13 220 zł. Finalnie musimy wydać 144  670 złotych. Ciekawe co na pytanie "czy warto", odpowiedzieliby fani tego modelu?

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Scirocco
Volkswagen Scirocco
Cena podstawowa już od: 95 190 PLN brutto
Dostępne nadwozia: coupe-3dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport