mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Volkswagen Touran: Rodzina jest najważniejsza

Volkswagen Touran: Rodzina jest najważniejsza

O samochodach jakiej marki można powiedzieć, że są funkcjonalne i praktyczne, komfortowe, o stonowanym wyglądzie, a przy tym mega solidne? Takie przymioty bezapelacyjnie pasują do większości modeli rodem z Wolfsburga. A w szczególności, jeśli mamy jeszcze do czynienia z typowo rodzinnym autem, takim jak Volkswagen Touran.

Volkswagen Touran: Rodzina jest najważniejsza

Choć od 2010 roku na europejskich drogach można już spotkać drugą generację niemieckiego minivana, to jakby postawić go obok jego poprzednika, to prędzej byśmy powiedzieli, że mamy do czynienia jedynie z faceliftingiem niż zmianą generacyjną. Do takich samych wniosków byśmy jednak doszli, gdybyśmy porównywali kolejne generacje Golfa, czy innych modeli z literką "W" na przednim grillu.

Touran już na pierwszy rzut oka sprawia solidne wrażenie i od razu też wiadomo, do jakich celów ma służyć to auto. Nie próbuje udawać, jak miało to miejsce w przypadku testowanej ostatnio przez nas wersji Cross Touran. Klasyczna sylwetka pudełkowatego minivana nie zmieniła się od lat. Wyróżnikiem są tylko nowe reflektory z modnymi w ostatnich czasach diodami LED, tylne światła, zderzak i parę innych detali. Właściwie to jednak nie dziwię się projektantom zatrudnionym w Wolfsburgu. Nie potrafię bowiem sobie wyobrazić "odjechanego" stylistycznie Tourana, jak zresztą i Golfa czy Passata. Byłaby to prawdziwa rewolucja, w wyniku której wielu bardziej konserwatywnych tatusiów mogłoby przesiąść się do auta innej marki.

Po stonowanym nadwoziu tego samego oczekiwałem tuż przed otwarciem drzwi do kabiny. I się nie pomyliłem. Wnętrze Volkswagena Tourana jest, krótko mówiąc, proste. Nie musi to być oczywiście postrzegane jako wada i tak w rzeczywistości jest. Niezwykle intuicyjna obsługa wszystkich urządzeń pokładowych sprawia, że nawet zasiadając po raz pierwszy we wnętrzu Tourana poczujemy się najwyżej jak w dawno nieodwiedzanym pomieszczeniu. Co więcej, również ergonomia jest na najwyższym poziomie, dzięki czemu włączanie/przełączanie czegokolwiek nawet podczas jazdy nie musi wiązać się z ryzykiem dłuższego oderwania wzroku od drogi.

A że bez polotu? No cóż, trochę to kwestia gustu, a trochę wspomnianych już wyżej oczekiwań tych mniej nastawionych na szaleństwa kierowców. Z przytłaczającymi plastikami można się oswoić, tym bardziej, że kontakt z nimi nie jest tragiczny jak w wielu innych plastikowych wnętrzach. Tym bardziej, po drugie, że w naszym testowym egzemplarzu na fotelach oraz boczkach drzwi znalazła się skórzana tapicerka w jasnym odcieniu. Można i tak.

Touran ma przekonywać do siebie jednak czymś innym - przede wszystkim swoją funkcjonalnością, praktycznymi rozwiązaniami i ilością miejsca. I tu jest już dobrze, choć konkurenci miejscami przewyższają volkswagenowskiego minivana. Przednie fotele są wygodne, pozwalają łatwo ustawić optymalną pozycję za kierownicą, mimo że regulacja pochylenia oparcia za pomocą pokrętła znajdzie swoich zagorzałych przeciwników. Z tyłu mamy trzy niezależne siedzenia, które dają się w miarę bezproblemowo złożyć i ustawić do pionu, a na życzenie możemy zamówić sobie również wersję siedmiomiejscową (dopłata 3.320 zł). Na drugim rzędzie siedzeń dorośli pomieszczą się również dość komfortowo, choć ze względu na węższe siedzisko powinni unikać środkowego fotela. Bez problemu (przetestowane) pomieści się tam też trójka dzieciaków w swoich fotelikach, choć znowu pokrzywdzone będzie te w środku, a to ze względu na niemożność skorzystania z rozkładanych z oparć foteli stoliczków.

Atutem Volkswagena Tourana są również schowki, których może nie jest jakoś wyjątkowo dużo, ale już te, które są, są niezwykle praktyczne. Na przykład kieszenie w przednich drzwiach pomieszczą 1,5-litrową butelkę. 695-litrowy bagażnik to norma w tej klasie aut. Jak już było wyżej, dość łatwo i szybko można przeistoczyć Tourana w małą bagażówkę

Jazda Touranem to niemal idealne wyważenie pomiędzy dynamiką i ekonomiczną podróżą, a także pomiędzy komfortem i precyzyjnym prowadzeniem. Na dwulitrowym silniku TDI wielu inżynierów pozjadało swoje zęby, ale dzięki temu mamy do czynienia z jednym z lepszych silników w tej klasie. Jakiś czas temu Volkswagen pożegnał się już na dobre z pompowtryskiwaczami, co przełożyło się chociażby na dużo wyższą kulturę pracy dwulitrowego diesla. 140 koni mechanicznych to taka liczba, która może stosunkowo błyskawicznie rozpędzić ważącego półtorej tony minivana, ale równie dobrze może być stawiana za wzór niewielkiego spalania. Podczas naszego testu średnie zużycie paliwa wyniosło 5,1 l/100 km, a w trasie udało się zejść do wyniku 4,3 l/100 km.

Bardzo dobre odczucia pozostawił po sobie również układ zawieszenia Tourana. Jaka w tym zasługa systemu DCC (adaptacyjna regulacja zawieszenia), ale fakt faktem, że auto mogło przypasować zarówno osobom, dla których komfort jest najważniejszy, jak i dla tych, w których drzemie odrobina sportowego ducha. W efekcie drobne nierówności (dziury, studzienki, koleiny) nie są nam specjalnie straszne, a i nie grozi nam przesadne bujanie na szybciej pokonywanych zakrętach. Bez zarzutu działa także precyzyjna sześciobiegowa skrzynia manualna, której kolejne przełożenia wchodzą z charakterystycznym lekkim oporem.

Volkswagen Touran to auto, które, jakby oceniać osobno za poszczególne elementy, chyba w żadnym nie znalazłoby się na pierwszym miejscu. Jeśli jednak poskładamy wszystkie te składniki razem, to okazuje się, że konkurenci zostają w tyle. A to jest chyba najlepsza rekomendacja dla głowy rodziny, która szuka czegoś, co spełniałoby różne zachcianki jej członków.
 
Niestety, w tym przypadku rodzina musi być przynajmniej średnio zamożna, bowiem 97.290 zł za dwulitrowego Tourana to wydatek już dość spory, żeby nie powiedzieć, iż dla sporej części polskich rodzin wręcz nieosiągalny. A w kwocie tej nie mamy kilku niezbędnych, co twierdzimy z całą stanowczością po tygodniu jazd, elementów wyposażenia. Tym samym po doposażeniu auta w asystenta parkowania (3.490 zł), układ DCC (3.930), Climatronica (1.250) cena wyraźnie przekracza już granicę 100 tys. zł. A na pomoc państwa w tej kwestii nie mamy co liczyć.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Touran
Volkswagen Touran
Cena podstawowa już od: 84 490 PLN brutto
Dostępne nadwozia: van-5dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~tgfd 2012-06-01

jak im udało się osiągnąć tak niskie spalanie? może jeździli na pusto , bez żadnego bagażu. Jeżdżę przeszło 2 lata i nigdy spalanie średnie nie było niższe niż 5,2 po 100 godzinach jazdy - (bo co kaki okres wyzerowuje się komputer). to na letnich oponach. Na zimówkach 5,6. Dodam, że głównie w trasie. Sześciobiegowa skrzynia nie jest tak dokładna, jak pięciobiegowa w golfie 4.Mam oba auta i stąd porównanie. Fotele są z kiepskich materiałów, pocą się plecy, znowu jakościowy krok w tył. Do minusów tourana dodam bardzo kiepskie audio i szumy powietrza opływającego karoserię - wynik słabej ergonomii. Generalnie auto spoko. Będę nim jeździł do zajeżdżenia.

~Marcin 2012-05-31

Autor tego artykułu chyba został dobrze do sponsorowany bo w drugim rzędzie na środkowym fotelu to może siedzieć co najwyżej małe dziecko (bez fotelika) lub drobna kobieta i w dodatku pochylona do przodu (bo foteliki z siedzeń obok szerokie) . Touran to super auto dla rodziny z dwójką dzieci z okazjonalną możliwością dosiadania się 3 osoby na krótkich odcinkach. 3 pełne fotele z tyłu to ma Sharan, Alhambra,S-max , Galaxy i wiele innych większych van'ów

Pacio 2012-05-29

Jak już wybierać prawdziwe auto dla dużej rodziny to lepiej zdecydować się na większego i jeszcze bardziej przestronniejszego Sharana a cena troszkę większa

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu
BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu
Polski importer samochodów BMW przedstawił dziś cennik nowej "piątki". Auto będzie dostępne w salonach od 11 lutego 2017.