mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Volvo S60 D4 R-Design: Sztuka kompromisu

Volvo S60 D4 R-Design: Sztuka kompromisu

Limuzyny Volvo, nie wiedzieć czemu, w Polsce zaliczane są do tańszych, ale udanych substytutów aut klasy premium. Choć bardzo rzadko udawało im się osiągnąć względem nich podobny poziom jakości wnętrza, komfortu czy właściwości jezdnych, Volvo były solidnie zbudowane i bardzo bezpieczne.

Volvo S60 D4 R-Design: Sztuka kompromisu
Dlatego rozwieję od razu wszelkie wątpliwości. Poddane nie tak dawno temu liftingowi Volvo S60 w klasie średniej wyższej ciągle ustępuje niemieckim hegemonom pokroju BMW Serii 3 czy Mercedesa Klasy C. Jednak nie zmienia to faktu, że warto przyjrzeć mu się bliżej. Zwłaszcza, kiedy swoim wyglądem przyciąga spojrzenia kierowców. nie tylko tych w wieku emerytalnym. Kusząc jaskrawą czerwienią karoserii, 18-calowymi kołami, pakietem wysublimowanych spojlerów i podwójnym wydechem. To część elementów opcjonalnego pakietu stylizacyjnego R-Design, wycenionego przez Szwedów, a właściwie nowych właścicieli marki Chińczyków na 7100 zł.

Bez tego pakietu nasz testowy egzemplarz to standardowe S60, w bogatej wersji wyposażeniowej Summum za kwotę 168 300 zł. Można jeszcze taniej. Wybierając podstawowy wariant Base (klimatyzacja dwustrefowa, system audio, komputer pokładowy, diodowe światła do jazdy dziennej) całość zamknie się w nieco ponad 130 000 zł.

Atrakcyjnie robi się jednak dopiero w momencie, gdy dowiadujesz się, że w tej cenie Volvo wliczyło silnik wysokoprężny. To stara, dwulitrowa jednostka D4 w zupełnie nowej odsłonie znaczonej generacją Drive E. Ogólnie zakłada ona, że masz być bardziej eko (już teraz spełnia normy emisji spalin przewidziane na lata 2013-2017) i płacić rzadziej za tankowanie. Silnikowi amputowano jeden z pięciu cylindrów i nieznacznie zmniejszono pojemność. Paradoksalnie jednak wzrosła jego moc ze 163 do 181 koni mechanicznych. Pracuje do tego równo, ma "gładkie" wibracje i brzmi jak na czterocylindrowego turbodiesla całkiem soczyście. Zaskakujące jest również to, że mimo dość wąskiego zakresu (1750-2500 obr./min.) uzyskiwania 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego, motor rozwija moc bardzo płynnie. To między innymi zasługa nowego systemu i-ART dawkującego paliwo do każdego wtryskiwacza z osobna, na podstawie danych zbieranych na biężaco podczas pracy jednostki. Wpływ na dobrą elastyczność oraz dynamikę Volvo S60 D4 ma też skrzynia biegów. Nowy automat o nazwie Geartronic ma osiem przełożeń i bardzo dobrze radzi sobie z dystrybuowaniem mocy. Choć od czasu do czasu zdarza mu się szarpnąć autem podczas ruszania, broni się szybkim myśleniem i precyzją działania. Zarówno jeśli zmieniasz biegi sam za pomocą manetek przy kierownicy lub polegasz w pełni na elektronice. Skrzynia nie jest tania, kosztuje 9 300 zł, jednak można ją polecić z czystym sumieniem.

W takim zestawie nowe Volvo S60 przyspiesza do pierwszej setki w 7,4 s. i rozwija maksymalnie 230 km/h. Średnie spalanie oscyluje natomiast w granicach 7 l/100 km. Jest więc szybkie, ale nie do końca oszczędne. Przynajmniej nie tak, jak życzyłoby tego sobie Volvo, które szacuje apetyt tej wersji na 4,2 l/100 km.

Podczas jazdy towarzyszyć mogą ci dwa przeciwstawne odczucia, spełnienia i niedostatku. Ogólnie jeździ się nim przyjemnie i komfortowo w każdych warunkach. Zawieszenie dobrze tłumi nierówności, z wyjątkiem tych poprzecznych. Wówczas do wnętrza przedostaje się trochę hałasu, który jak echo odbija się od średniej jakości plastików w okolicach drzwi. Czy to wina tylko dużych kół i twardszego, sportowego zawieszenia, czy może także nie bycia modelem klasy premium? Podobnie jest z układem kierowniczym. Niby wystarczająco precyzyjny, ale kiedy jedziesz szybciej, szczególnie po krętym fragmencie, masz wrażenie, że przednie koła reagują odrobinę za późno na zadany na kierownicy ruch. Dzieje się tak niezależnie od wyboru trybu jazdy i stopnia siły wspomagania układu kierowniczego. Przyznam, że wprowadza to trochę niepewności w możliwości tego samochodu, które w rzeczywistości są spore. Promień skrętu również jest spory, prawie jak w ciągniku siodłowym Volvo.

Wnętrze Volvo nie przypomina klimatu surowej Skandynawii jak jeszcze kilka lat temu, choć i w nowym S60 nie znajdziesz zbyt wielu wodotrysków. Wyjątek to już dobrze znana centrala konsola, która niczym wodospad wylewa się z deski rozdzielczej. Jest estetycznie zaprojektowana i mimo małych przycisków czytelna. Jakość materiałów, przykro mi, ale tylko na poziomie klasy średniej. Osobówki Volvo mają jeszcze coś wspólnego z ciężarowymi kuzynami - dużą i trochę jajowatą kierownicę. Wolant dobrze leży w dłoniach, ale zupełnie nie pasuje do reszty. Kubełkowe fotele wersji R-Design świetnie za to trzymają ciało, ale kierowcom w rozmiarze XL będzie w nich ciasno. Przestrzeń kabiny pasażerskiej w ogóle nie jest imponująca. Długość Volvo S60 wynosi zaledwie 4,63 m i jest o ponad 20 cm krótsza niż na przykład w Fordzie Mondeo. Z przodu na miejsce narzekać nie można, zwłaszcza dzięki rozbudowanej regulacji foteli. Z tyłu dwójce dorosłych pasażerów powyżej 1,80 m może doskwierać ocieranie kolanami o siedzenia i miejsce nad głowami "na styk". Do tego tylko 380 l. w bagażniku.

Kufer nie czyni z tego Volvo wakacyjnej limuzyny. Przynajmniej "S-sześćdziesiątka" nadrabia dynamiczną i zwartą sylwetką nadwozia.  Jest mało praktyczna w swojej klasie, za to nieźle pozycjonowana cenowo. Kuleje w kwestiach komfortu, za to jest potężnie wyposażone w systemy bezpieczeństwa. Z niedociągniętym układem kierowniczym, ale za to z bardzo zgranym duetem w postaci silnika D4 i ośmiobiegowej skrzyni automatycznej. To samochód szeroko pojętego kompromisu, podobnie jak charakter Szwedów.

Volvo S60 D4 R-Design
dług./szer./wys. (mm)
4635/1825/1484
rozstaw osi (mm)
2776
masa własna (kg)
1625
poj. silnika (ccm)
1969
moc (KM)
181 (4250 obr./min.)
moment obrotowy (Nm)
400 (1750 obr./min.)
0-100 km/h (sek.)7,4 s.
Vmax. (km/h)
230 km/h
spalanie: trasa/miasto (l/100km)
5,9/8,2
średnie spalanie - test (l/100km)7,1
poj. zbiornika paliwa (l)
67
poj. bagażnika (l)
380
cena testowanego egz. (zł)
168 300 (Summum) + 7 100 R-Design

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volvo S60
Volvo S60
Cena podstawowa już od: 123 100 PLN brutto
Dostępne nadwozia: sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Volvo S60 Wszystko o Volvo
Tematy w artykule: Volvo Volvo S60 test R-Design

Podobne wiadomości:

Concierge zatankuje i umyje Volvo

Concierge zatankuje i umyje Volvo

Aktualności 2016-11-21

Autonomiczna ciężarówka i 50 tys. puszek Budweisera

Autonomiczna ciężarówka i 50 tys. puszek...

Ciężarówki i Autobusy 2016-10-27

Komentuj:

~janekzoltowski@vp.pl 2015-01-17

jesteś chyba fanem niemieckich toporków

~5678 2014-05-14

przecież na samym początku jest napisane, że nie wiedzieć czemu są mylnie zaliczane w Polsce do premium, ciołku

~1234 2014-05-10

To jest auto klasy średniej, a nie średniej wyższej cioły.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport