mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Volvo S60 T6: Kompleks premium

Volvo S60 T6: Kompleks premium

Każdy od dawna ma już utrwalone w głowie, że Volvo kojarzy się nam przede wszystkim z bezpieczeństwem. To z kolei jest totalnym przeciwieństwem szaleństwa, mocy i szybkości. A co, gdyby do tego wmieszać jeszcze prestiż, pod kątem którego jest pozycjonowane Volvo? Czy ma szanse zagrozić niemieckim tuzom?

Volvo S60 T6: Kompleks premium

Szwedzka marka na dość specyficznym, polskim rynku wypracowała sobie przez lata pozycję, dzięki której te samochody porównywane są z graczami z wysokiej półki. Model S60 na świecie byłby porównywany z Volkswagenem Passatem, Hondą Accord lub Toyotą Avensis. W Polsce model ten aspiruje do grona, w którym dominuje Mercedes Klasy C, Audi A4 czy BMW Serii 3. 

Aktualna odsłona S60 jest obecna na rynku od 2010. Poprzednia, pierwsza generacja funkcjonowała na rynku bez większych zmian przez prawie dziewięć lat. W przypadku drugiej już po trzech latach przyszedł czas na gruntowny face-lifting. Jak podaje producent zmian zaszło sporo, bo cztery tysiące. Skupimy się jednak na tych, które najbardziej rzucają się w oczy. 

Na dzień dobry zamontowano zespolone lampy przednie, a światła do jazdy dziennej oparte na technologii LED zostały przeniesione w miejsce, gdzie znajdują się lampy przeciwmgielne. Zmieniono także grill. Z tyłu pojawiły się nowe końcówki wydechu dość atrakcyjnie wkomponowane w zderzak. Kolejne zmiany nastąpiły już na poziomie konfiguracji konkretnego egzemplarza. Pojawiły się nowe barwy lakieru, a także wzory aluminiowych obręczy. 

Odświeżona wersja wygląda bardzo świeżo. Volvo w ostatnich latach mocno postawiło na design, dzięki któremu auta tej marki nie wyglądają już jakby były przeznaczone dla statecznych panów w gustownych kapeluszach lub kaszkietach. Z S60 bije młodzieńcza moc, ale jednocześnie wygląda ono bardzo dostojnie. 

We wnętrzu również zaszło trochę zmian. Szwedzi od lat w wielu kwestiach są zapatrzeni w Niemców, dlatego zajmując miejsce za kierownicą bardzo szybko odczujemy powiew pragmatyzmu zza zachodniej granicy. Wszystkie urządzenia bez zbędnych udziwnień znajdują się na swoim miejscu. Jedynym szaleństwem są elektroniczne zegary. Zamiast tradycyjnej deski rozdzielczej upakowano tam ekrany TFT o wysokiej rozdzielczości. W zależności od nastroju możemy sobie przełączyć odpowiedni tryb zegarów (sportowy, elegancki, ekologiczny). Całość jest bardzo czytelna i z pewnością będzie robić wrażenie nawet za kilka lat. 

Konsola środkowa służy nadal jako centrum sterowania. Mimo pozornie dużej liczby przycisków, bardzo łatwo odgadnąć do czego służy każdy z nich. Na samym szczycie znajduje się ośmiocalowy wyświetlacz. Co ważne jest on dotykowy, co odkryliśmy po kilku dniach zabawy nim, kiedy pojawił się problem z wyborem jednej z opcji za pomocą przycisków i pokręteł dostępnych na desce. 

 

Co ciekawe urządzenie pracuje pod kontrolą systemu Android. To oznacza, że mamy dostęp do różnych, dedykowanych aplikacji. Fani serwisów społecznościowych będą mogli bez problemu zainstalować odpowiednie wtyczki, fani muzyki znajdą dla siebie takie aplikacje jak np. Spotify, dzięki któremu nie będziemy musieli wozić płyty z muzyką. Jedynym warunkiem jest podłączenie telefonu z dostępem do sieci lub modemu w kształcie pendrive`a. Podczas jazdy w mieście wszystkie funkcje związane z dostępem do internetu działają wyśmienicie. Problem pojawia się dopiero na trasie, w miejscach gdzie dostęp do sieci komórkowej jest ograniczony. 

S60 jest jednym z większych samochodów w segmencie. Nie przekłada się to jednak na ilość miejsca w środku. O ile pasażerowie na przednich fotelach nie mają prawa narzekać, to z tyłu jest już dość ciasno. Przede wszystkim ilość miejsca przewiduje raczej dwóch dorosłych pasażerów, ale nie mogą być oni zbyt wysocy, ponieważ miejsca na nogi może zabraknąć. Bagażnik również nie zachwyca swoją wielkością na papierze. Standardowe 380 litrów można uznać za niewielką przestrzeń, ale spokojnie wystarcza na codzienne potrzeby. 

Jednak najciekawszym elementem spośród wszystkich w tym modelu jest jednostka napędowa. Jest to klasyczna, rzędowa "szóstka" o pojemności trzech litrów.  Niestety, mamy złą wiadomość. To ostatnie chwile tego silnika, bowiem już za chwilę w imię ekologii zostanie on zastąpiony przez czterocylindrową konstrukcję z turbodoładowaniem. Silnik oferuje maksymalną moc na poziomie 304 KM dostępnych przy 5600 obr./min. Turbodoładowana jednostka oferuje 440 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego w zakresie 2100 - 4200 obr./min. 

Po uruchomieniu silnika nie zdradza on swoich zamiarów. Pracuje cicho i równo. Dopiero po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu z wydechu zaczyna być słyszalny delikatny, niskotonowy pomruk. Gdy zdecydujemy się wcisnąć pedał gazu do oporu, auto z lekkim opóźnieniem wystrzeli do przodu. W tym przypadku nie ma mowy o uślizgu, bowiem napęd jest przekazywany na wszystkie koła, co potwierdza znaczek AWD na tylnej klapie. Całość oparta jest na systemie Haldex piątej generacji. W normalnych warunkach napędzana jest tylko przednia oś, ale gdy dojdzie do uślizgu, do akcji wkracza tył. Mocne przyspieszanie to jedna z przyjemniejszych rzeczy w tym aucie. Moment obrotowy wciska lekko w fotel, a po sześciu sekundach na zegarze pojawia się 100 km/h. Z zabawą trzeba jednak uważać, bowiem bardzo dobre wyciszenie wnętrza sprawia, że nie czujemy w tym aucie prędkości. 

Jednak od częstego wciskania gazu odstraszą nas szybko wskazania komputera pokładowego. W warunkach miejskich jednostka pokazuje swoje mało ekonomiczne oblicze. Średnie spalanie na poziomie 15l/100km to nic nadzwyczajnego. W trasie musimy się liczyć, że ciężko będzie osiągnąć wynik poniżej 8l/100km. Kolejny minus to praca sześciobiegowego automatu. W niektórych momentach jego reakcję są trochę ospałe, co z powodzeniem można było korygować za pomocą łopatek umieszczonych przy kierownicy. 

Volvo S60 na zakrętach bardzo dobrze trzyma się drogi, ale ma tendencje do lekkiej podsterowności. Wszystko za sprawą dużego ciężaru ulokowanego w przedniej części samochodu. Testowana wersja była wyposażona w sportowe zawieszenie, które dobrze radziło sobie na nierównościach. Auto w zakrętach nie traciło przyczepności, nie cierpiał też komfort podróżujących. 

Cennik Volvo S60 startuje obecnie od 114 500 zł. Jednak decydując się na wersję T6, która w pakiecie jest oferowana z napędem AWD oraz skrzynią automatyczną Geartronic kwota automatycznie wędruje w górę - 199 900 zł. Jeżeli jeszcze nie przeraziła nas cena, brniemy dalej. Dokładając do tego wyposażenie Summum oraz kilka opcji cena końcowa wynosi prawie 250 tys. zł. Porównując pod kątem jednostki oraz wyposażenia do niemieckiej konkurencji, szwedzki model jest tańszy o jakieś 20-30 tys. zł. 

Volvo S60 wydaje się być autem kompletnym. Szczególnie w wersji z największą jednostką napędową. Jeżeli problemem nie jest cena oraz koszty eksploatacji może to być ciekawa alternatywa dla konkurencji. Pytanie tylko której. Dla takich modeli jak Mondeo, Passat czy Accord pod względem cenowym jest to już niedostępna półka. Z kolei gdy spojrzymy na ten model przez pryzmat segmentu premium to mocno zastanowimy się czy to na pewno jest ta sama jakość? Wtedy znów argumentem będzie cena. Tym razem na korzyść.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volvo S60
Volvo S60
Cena podstawowa już od: 123 100 PLN brutto
Dostępne nadwozia: sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Volvo S60 Wszystko o Volvo
Tematy w artykule: Volvo Volvo S60

Podobne wiadomości:

Concierge zatankuje i umyje Volvo

Concierge zatankuje i umyje Volvo

Aktualności 2016-11-21

Autonomiczna ciężarówka i 50 tys. puszek Budweisera

Autonomiczna ciężarówka i 50 tys. puszek...

Ciężarówki i Autobusy 2016-10-27

Komentuj:

andrzejchmura1 2014-09-10

Bardzo ciekawy test volvo s60 znajdziecie tutaj: [url]http://samochody-volvo.com.pl/test-volvo-s60-nowa-forma-dawna-jakosc/[/url]

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Porsche 911 RSR 2017 - broń doskonała
Porsche 911 RSR 2017 - broń doskonała
Oto prototyp, który w przyszłym roku ma wstrząsnąć 24-godzinnym wyścigiem Le Mans. Porsche 911 RSR zadebiutowało w Los Angeles i jest gotowe podbić klasę LM-GTE.