mojeauto.pl > motogazeta > Samochody luksusowe > Głośne superauta znikną z centrum Londynu

Głośne superauta znikną z centrum Londynu

Maserati, Lamborghini, McLareny, Ferrari, Aston Martiny... W centrum Londynu aż się roi od tych samochodów. Nie podoba się to mieszkańcom starych dzielnic angielskiej stolicy, którzy narażeni są na hałasy generowane przez te maszyny i ich żądnych uwagi właścicieli.

Głośne superauta znikną z centrum Londynu
Problem narasta - coraz więcej superaut przetacza się przez centrum Londynu bez konkretnego celu. Bogaci właściciele (głównie bliskowschodniego pochodzenia) gromadzą się na najbardziej ruchliwych ulicach głównie po to, by przyciągać wzrok przechodniów  i popisać się swoimi błyszczącymi zabawkami. Przy okazji irytują mieszkańców okolicznych kamienic uderzeniową dawką decybeli z rur wydechowych i głośników.



Dlatego rada dzielnic Kensington i Chelsea zamierza ukrócić samochodowe popisy w centrum Londynu. Według zaproponowanych nowych przepisów zakazane i karane mają być przegazówki, gwałtowne przyspieszenia, wyścigi, łączenie się w "konwoje", trąbienie, puszczanie głośnej muzyki, pozostawianie włączonego silnika na postoju itp. Problem jednak w tym, że proponowana kara 100 funtów za tego typu zachowanie może spowodować u kierowców aut setki tysięcy lub miliony co najwyżej drwiący uśmiech politowania...

Podobne wiadomości:

Pierwszy Bugatti Veyron na sprzedaż

auto motor i sport 2015-07-28

Wyprodukowany z numerem 001 egzemplarz Bugatti Veyrona idzie pod młotek. 9-letni hipersamochód był też gwiazdą genewskiego salonu samochodowego w 2015 roku. 

Następca Lexusa LFA jeszcze w tym roku?

Następca Lexusa LFA jeszcze w tym roku?

Aktualności 2019-04-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Bezemisyjne SUV-y Volkswagena
Bezemisyjne SUV-y Volkswagena
Moda na SUV-y nie przemija, a z prognoz wynika, że ich sprzedaż jeszcze się podwoi w ciągu najbliższych lat. VW nie poprzestaje na tych modelach, które ma w ofercie, lecz wciąż opracowuje nowe.