mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Nanotechnologia do pielęgnacji samochodu

Nanotechnologia do pielęgnacji samochodu

Nanotechnologia, wykorzystująca cząsteczki o wielkości jednej miliardowej metra, doskonale nadaje się także do czyszczenia różnych powierzchni.

Dzięki wykorzystaniu nanocząsteczek możliwa jest dokładna penetracja, optymalne czyszczenie, pielęgnacja i ochrona czyszczonej powierzchni przed promieniowaniem UV. Kolejnym produktem firmy Valvoline wykorzystującym tą technologię, obok wcześniej wprowadzonego wosku Nano Wax, jest Eagle One Nano-Protectant, do czyszczenia i pielęgnacji wewnętrznych i zewnętrznych elementów samochodu wykonanych z winylu, skóry, plastiku i gumy.

Nanotechnologia to proces odnowy, który działa na poziomie molekularnym zapewniając rewolucyjne korzyści. Stosowana obecnie w takich dziedzinach jak ochrona zdrowia, nauka i elektronika, Nanotechnologia posługuje się cząstkami tak małymi jak jedna-miliardowa metra, lub 1/75.000 ludzkiego włosa. Produkty do tej pory dostępne na rynku wykorzystują technologię cząstek o wielkości mikronów, (czyli 1 milionowej metra), które są o tysiąc razy większe.

Nanocząsteczki dają się na wiele sposobów programować, dzięki czemu można otrzymać wiele nowych właściwości. Zalety produktów wykorzystujących nanotechnologię to: długa żywotność powłoki ochronnej, łatwe nakładanie i duża wydajność. Dzięki zastosowaniu nanocząsteczek produkty są szybkoschnące, bardziej wytrzymałe, oszczędne w użyciu i zapewniają łatwiejsze czyszczenie.

Czytaj także:
Konsorcjum na rzecz nanotechnologii (2005-10-02)

Tematy w artykule: nanotechnologia

Podobne wiadomości:

Nanotechnologia do produkcji wosku

Nanotechnologia do produkcji wosku

Technika 2006-01-12

Odmieniony Autoland

Odmieniony Autoland

Aktualności 2009-10-21

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Alkohol za kierownicą. Czy jedno piwo to za dużo?
Alkohol za kierownicą. Czy jedno piwo to za dużo?
Jazda pod wpływem alkoholu jest zabroniona. Tymczasem wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy z tego, że jeszcze na drugi dzień poziom alkoholu we krwi może przekraczać dozwolony pułap.